Szczęśliwego Nowego 2026 Roku!
Pragnę rozpocząć polemikę, bowiem pojawiła się pewna nowa "jakość" w odbiornikach turystycznych.
Jako zalążek dyskusji pragnę się odnieść do spostrzeżeń Wojtas81 w wątku o [News] GPSMap H1 oraz Plus. Znamiennym jest, co słusznie podniósł Wojtas81, że Garmin w odbiornikach turystycznych GPSMap 67 i eTrex SE oraz nowszych, oszczędność energii przedłożył ponad dokładność rejestracji śladu.
Pojawia się pytanie, czy odbiorniki turystyczne to są urządzenia klasy premium i czy takie urządzenia są potrzebne turystom?Wojtas81 pisze: 22 gru 2025, 23:29John L Keating pisze:Kupiłem GPSMAP 67, ponieważ miał być najdokładniejszy, ale jego dokładność (MULTIBAND ON) jest tak słaba na zarośniętych szlakach lub śniegu wśród drzew, że zostawiam 67 w domu i używam telefonu.I to są urządzenia klasy premium, dedykowane do jednego konkretnego celu (nawigacja) i warte 3 lub 4 outdoorowych telefonów.Hikingguy pisze:Nie porównywałem go z telefonami, ale w całym filmie pokazuję, że nie jest on tak dokładny jak 67i lub Fenix 8 i wspominam, że jest to poważny problem.
Nie jestem odosobniony w twierdzeniu, że dokładność lokalizacji i rejestracji śladu odbiorników turystycznych od dawna spełnia oczekiwania przeciętnego użytkownika. Podaną opinię wyraził jeden z bardziej doświadczonych i zaangażowanych użytkowników znanego, niemieckiego forum "Naviboard".
Tak się składa, że na zmianę korzystam z odbiorników jednoźródłowych GPS (GPSMap 76CSx z 2006 roku i Dakota 20 z 2009 roku), jak również z nowszych, odbiorników wieloźródłowych Multi-GNSS, TwoNav i Wahoo (odbiorniki wyprodukowane po 2019 roku). Turystyka jest moim hobby, ale nie zajmuję się nią zawodowo. Korzystam z GPS przede wszystkim do prowadzenia po wcześniej zaplanowanej trasie (nawigacja), mapnika i - dodatkowo, poglądowo, jako rejestratora (na pamiątkę i dla statystyk, które czasem wykorzystuję np. pod kątem jakiś statystyk dla PTTK i podobnych źródeł). Jak dla mnie, dokładność lokalizacji i rejestracji śladu jest w każdym przypadku bardzo dobra. Jedynie dawno, w 2009 roku zetknąłem się z problemem z łapaniem sygnału w głębokich kotlinach Gór Stołowych w Saksonii Szwajcarskiej. Od tej pory tam nie byłem i nie mogłem zweryfikować pod tym kątem najnowszych odbiorników.
Rodzi się zatem pytanie, po co nam jeszcze większa dokładność sygnału, skoro odbironiki turystyczne z 2006 roku cechuje już duża czułość (moduł GPS SIRF Star III wysokiej czułości)?
Czy ktoś rzeczywiście miał problem z lokalizacją przy użyciu starych odbiorników turystycznych, ale z modułami wysokiej czułości?
Co, w kwestii dokładności lokalizacji, dają turystom nowe urządzenia wielopasmowe (Multi-Band) wchodzące na rynek? Na chwilę obecną są to takie Garminy jak: GPSMap 66sr, 67, H1 oraz Plus i eTrex Touch 2.