Nowa era odbiorników turystycznych - multi band (dyskusja)

O seriach 62, Montana, Oregon, eTrex, czy fēnix, a nawet Rino, Dakota, Colorado, czy starej dobrej 60. Także o oprogramowaniu BaseCamp oraz mapach topograficznych i turystycznych (w tym o GPMapie Topo i Garmin Custom Maps) oraz o wszystkim co związane z użytkowaniem GPSów na szlakach górskich, krajoznawczych i rowerowych, a nawet w przydomowym lesie.
Awatar użytkownika
Marko
Garniak
Posty: 5730
Rejestracja: 12 wrz 2008, 10:18
Lokalizacja: Skoczów
Has thanked: 13 times
Been thanked: 4 times

Nowa era odbiorników turystycznych - multi band (dyskusja)

Post autor: Marko »

Drodzy Forumowicze,
Szczęśliwego Nowego 2026 Roku!

Pragnę rozpocząć polemikę, bowiem pojawiła się pewna nowa "jakość" w odbiornikach turystycznych.
Jako zalążek dyskusji pragnę się odnieść do spostrzeżeń Wojtas81 w wątku o [News] GPSMap H1 oraz Plus. Znamiennym jest, co słusznie podniósł Wojtas81, że Garmin w odbiornikach turystycznych GPSMap 67 i eTrex SE oraz nowszych, oszczędność energii przedłożył ponad dokładność rejestracji śladu.
Wojtas81 pisze: 22 gru 2025, 23:29
John L Keating pisze:Kupiłem GPSMAP 67, ponieważ miał być najdokładniejszy, ale jego dokładność (MULTIBAND ON) jest tak słaba na zarośniętych szlakach lub śniegu wśród drzew, że zostawiam 67 w domu i używam telefonu.
Hikingguy pisze:Nie porównywałem go z telefonami, ale w całym filmie pokazuję, że nie jest on tak dokładny jak 67i lub Fenix 8 i wspominam, że jest to poważny problem.
I to są urządzenia klasy premium, dedykowane do jednego konkretnego celu (nawigacja) i warte 3 lub 4 outdoorowych telefonów.
Pojawia się pytanie, czy odbiorniki turystyczne to są urządzenia klasy premium i czy takie urządzenia są potrzebne turystom?
Nie jestem odosobniony w twierdzeniu, że dokładność lokalizacji i rejestracji śladu odbiorników turystycznych od dawna spełnia oczekiwania przeciętnego użytkownika. Podaną opinię wyraził jeden z bardziej doświadczonych i zaangażowanych użytkowników znanego, niemieckiego forum "Naviboard".

Tak się składa, że na zmianę korzystam z odbiorników jednoźródłowych GPS (GPSMap 76CSx z 2006 roku i Dakota 20 z 2009 roku), jak również z nowszych, odbiorników wieloźródłowych Multi-GNSS, TwoNav i Wahoo (odbiorniki wyprodukowane po 2019 roku). Turystyka jest moim hobby, ale nie zajmuję się nią zawodowo. Korzystam z GPS przede wszystkim do prowadzenia po wcześniej zaplanowanej trasie (nawigacja), mapnika i - dodatkowo, poglądowo, jako rejestratora (na pamiątkę i dla statystyk, które czasem wykorzystuję np. pod kątem jakiś statystyk dla PTTK i podobnych źródeł). Jak dla mnie, dokładność lokalizacji i rejestracji śladu jest w każdym przypadku bardzo dobra. Jedynie dawno, w 2009 roku zetknąłem się z problemem z łapaniem sygnału w głębokich kotlinach Gór Stołowych w Saksonii Szwajcarskiej. Od tej pory tam nie byłem i nie mogłem zweryfikować pod tym kątem najnowszych odbiorników.

Rodzi się zatem pytanie, po co nam jeszcze większa dokładność sygnału, skoro odbironiki turystyczne z 2006 roku cechuje już duża czułość (moduł GPS SIRF Star III wysokiej czułości)?
Czy ktoś rzeczywiście miał problem z lokalizacją przy użyciu starych odbiorników turystycznych, ale z modułami wysokiej czułości?
Co, w kwestii dokładności lokalizacji, dają turystom nowe urządzenia wielopasmowe (Multi-Band) wchodzące na rynek? Na chwilę obecną są to takie Garminy jak: GPSMap 66sr, 67, H1 oraz Plus i eTrex Touch 2.
Epix 2 Sapphire, Fenix 5 Plus Sapphire, Dakota 20, GPSMap 76CSx, Virb Elite, Tempe
Wojtas81
Bywalec
Posty: 129
Rejestracja: 18 gru 2021, 23:49
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Nowa era odbiorników turystycznych - multi band (dyskusja)

Post autor: Wojtas81 »

Marko pisze: 06 sty 2026, 10:56Pojawia się pytanie, czy odbiorniki turystyczne to są urządzenia klasy premium i czy takie urządzenia są potrzebne turystom?
Nie jestem odosobniony w twierdzeniu, że dokładność lokalizacji i rejestracji śladu odbiorników turystycznych od dawna spełnia oczekiwania przeciętnego użytkownika. Podaną opinię wyraził jeden z bardziej doświadczonych i zaangażowanych użytkowników znanego, niemieckiego forum "Naviboard".
Moje rozległe testy to potwierdzają. Jeśli ktoś myśli, że wymieniając odbiorniki na coraz nowsze, uzyska coraz to lepsze ślady (łoooo panie, aż do milimetra), srogo się rozczaruje.
W naprawdę złych warunkach, nic sobie nie poradzi (z turystyki, bo nie mówimy o profesjonalnych sprzętach geodezyjnych za tysiące dolarów).
Jeśli odbiornik niczego nie potrafi odebrać bezpośrednio z nieba, a nie ma też własnych danych prognostycznych (tj. pobranych z internetu efemeryd, danych uprzednio pobranych z satelit), to nie ustali żadnej pozycji. I nie pomogą żadne kolejne systemy (Beidou itd) ani nie pomoże multi-band.
Pomóc może co najwyżej lepsza antena.

Nie sugerowałbym się też przesadnie słupkami satelit (które odbiornik niby widzi) ani tym co pokazuje jako dokładność (którą odbiornik niby ma). Jedynym rzetelnym miernikiem jest rejestracja śladu i porównania z rzeczywistym, znanym nam przebiegiem trasy.

Poza tym nie jest łatwo zrobić rzetelny pomiar. Trzeba mieć minimalną wiedzę jak te odbiorniki działają, aby nie w paść w pułapkę "danych internetowych" oraz "danych prognostycznych wyliczonych przez algorytmy" zamiast rzeczywistej jakości odbiornika i jego anteny.

Dla przykładu. Zostawiłem na parapecie okna Oregona z wyczyszczonymi danymi (bez efemeryd / EPO). Poradził sobie i ustalił pozycję.
Wyłączyłem go, wrzuciłem dane EPO (plik EPO.BIN) i położyłem w tym samym miejscu. Z miejsca przybyło 5 satelit, które "widział".

Wniosek: odbiornik nie potrafił pobrać niezbędnych danych bezpośrednio z tych satelit, bo warunki były zbyt złe. Ale jeśli mu się te dane wgrało z Internetu, to satelity widział i mógł ich użyć.
Sprawa jeszcze bardziej się komplikuje w przypadku starszych odbiorników (GPSMAP 64, eTrex 2x/3x), bo one mają technologię HotFix Satellite Prediction, a więc efemerydy (dane prognostyczne) wyliczają sobie same na bieżąco.
Może być więc tak, że będą "widzieć" satelity, z których nie odbierają żadnych danych, ale wyliczyły sobie te dane na podstawie prognoz i mogą ich użyć. Co może sprawić złudzenie, że odbiornik stary jest lepszy (widzi więcej satelit) niż nowy, któremu wygasły efemerydy i odrzucił część satelit z użycia (jako niewiarygodnych i nieprzydanych do ustalenia pozycji).

Liczba tak "widzianych" satelit nie zawsze przekłada się dlatego na dokładność pozycji. Np raz zrobiłem tak, że wywołałem funkcję Garmin AutoLocate (która przeprowadza czystkę części danych satelitarnych) i liczba "widzianych" satelit spadła, ale zgodność wskazywanej pozycji na mapie z moją pozycją rzeczywistą natychmiast wzrosła.

Reasumując. Nie bawiłbym się za bardzo w dane porównawcze, na pewno nie na podstawie słupków i deklarowanej dokładności.
Jeśli ktoś chce zrobić test, to musi go zrobić w porównywalnych warunkach. Wyczyścić wszystkie dane prognostyczne (efemerydy, dane wcześniej pobrane), odciąć łączność internetową, a potem przeprowadzić porównanie śladów.

Po drugie, jedyne co naprawdę pomaga w trudnych warunkach to pobranie efemeryd (EPO/CPE), a przede wszystkim nasączanie GPS (ang. GPS soaking). Jedynie to, bo zewnętrznej anteny nie dołączymy.
W naprawdę złych warunkach (wewnątrz budynku, kanionu, itp) bowiem nic nie odbierzesz na praktycznie żadnym odbiorniku, albo zajmie to absurdalnie długą ilość czasu (nawet ponad godzinę wg moich testów). Jedyne co wtedy działa to wcześniej pobrane dane i dane prognostyczne, których odbiornik może użyć i przez to ustalić pozycję (mniej lub bardziej dokładnie, ale sobie poradzi).

Sam multi-band to też nie tyle złapanie sygnału w szczególnie złych warunkach, co ograniczenie pływania w trakcie bezruchu, jak to pokazano w tej recenzji (w sekcji: no position drift).
Są: Garmin GPSMAP 66sr, Garmin GPSMAP 64sx, Garmin Oregon 700, Garmin Drive 40, Huawei Watch 4 Pro
Były: Garmin Forerunner 955 i inne perfekcyjnie bezużyteczne smartwatche.
Awatar użytkownika
Marko
Garniak
Posty: 5730
Rejestracja: 12 wrz 2008, 10:18
Lokalizacja: Skoczów
Has thanked: 13 times
Been thanked: 4 times

Re: Nowa era odbiorników turystycznych - multi band (dyskusja)

Post autor: Marko »

Muszę uzupełnić listę wielopasmowych odbiorników turystycznych Garmin o GPSMap 65, Foretrex i inReach.
Pełna lista:
- eTrex® Solar,
- eTrex® Touch,
- Foretrex® 801 | Foretrex® 901 Ballistic Edition,
- GPSMAP® 65 | GPSMAP® 65s,
- GPSMAP® 66sr,
- GPSMAP® 67 | GPSMAP® 67i,
- GPSMAP® H1 | GPSMAP® H1i Plus,
- inReach® Mini 3 | inReach® Mini 3 Plus.
Wojtas81 pisze: 06 sty 2026, 18:44 W naprawdę złych warunkach, nic sobie nie poradzi (z turystyki, bo nie mówimy o profesjonalnych sprzętach geodezyjnych za tysiące dolarów).
Nie spotkałem się z tym, żeby nawet profesjonalny geodeta używał swojego profesjonalnego Trimble czy coś w ten deseń do rejestracji śladu w ruchu.
Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że odbiorniki geodezyjne służą do ustalania pozycji stacjonarnie w miejscu, a nie do rejestracji śladu w ruchu.
Nawet jeśli ktoś jednak robił takie porównania (trzeby by poszukać coś w sieci na ten temat; np. w kontekście nawigacji robotów), wydaje mi się, że dokładność rejestracji śladu w ruchu wcale nie jest lepsza od naszych amatorskich odbiorników, nawet tych 20-letnich.
Wojtas81 pisze: 06 sty 2026, 18:44 W naprawdę złych warunkach (wewnątrz budynku, kanionu, itp) bowiem nic nie odbierzesz na praktycznie żadnym odbiorniku, albo zajmie to absurdalnie długą ilość czasu (nawet ponad godzinę wg moich testów). Jedyne co wtedy działa to wcześniej pobrane dane i dane prognostyczne, których odbiornik może użyć i przez to ustalić pozycję (mniej lub bardziej dokładnie, ale sobie poradzi).
Ja w takim przypadku zbyt dlugiej ekspozycji, określam w odbiorniku lokalizację ręcznie na podstawie mapy, co ostatecznie chyba pomaga w szybszym uzyskaniu FIX-a, choć jakiś bardzo szczegółowych testów nie prowadziłem, ale nigdy nie czekałem przesadnie długo na złapanie FIX-a.
Satelity.png
Satelity.png (4.86 KiB) Przejrzano 1414 razy
Ostatnio zmieniony 06 sty 2026, 19:38 przez Marko, łącznie zmieniany 1 raz.
Epix 2 Sapphire, Fenix 5 Plus Sapphire, Dakota 20, GPSMap 76CSx, Virb Elite, Tempe
Wojtas81
Bywalec
Posty: 129
Rejestracja: 18 gru 2021, 23:49
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Nowa era odbiorników turystycznych - multi band (dyskusja)

Post autor: Wojtas81 »

Marko pisze: 06 sty 2026, 19:19... wydaje mi się, że dokładność rejestracji śladu w ruchu wcale nie jest lepsza od naszych amatorskich odbiorników, nawet tych 20-letnich....
Z tego co pobieżnie czytałem, to potrafią rejestrować do centymetra. Ale tematu dalej nie zgłębiałem, bo to jest czysto teoretyczna dyskusja.
Wiadomo, że to co my mamy to nie jest szczyt możliwości technologicznych. Na pewno w pewnych zastosowaniach (geodezja, militaria) istnieją dużo lepsze i dokładniejsze odbiorniki. Część pasm jest też zaszyfrowana i niedostępna dla celów cywilnych.

To jest jednak, jak pisałem, wszystko nieistotne i teoretyczne. Porównujemy bowiem to co mamy jako konsumenci i to co jest sensu kupować (a więc turystyka, telefony, zegarki, rowery czy też w ostateczności odbiorniki Bluetooth GPS).

Tak na marginesie, mój stary odbiornik Bluetooth Navilock/Globalstar BT-821G wciąż radzi sobie obłędnie dobrze i to beż żadnego wspomagania (nie zna on efemeryd ani internetu). Ale kosztował aż 500 zł ponad 10 lat temu.
Choć teraz to już trochę zbędny gadżet, bo nawet najtańsze telefony nie mają problemów by same sobie radzić.
Są: Garmin GPSMAP 66sr, Garmin GPSMAP 64sx, Garmin Oregon 700, Garmin Drive 40, Huawei Watch 4 Pro
Były: Garmin Forerunner 955 i inne perfekcyjnie bezużyteczne smartwatche.
Wojtas81
Bywalec
Posty: 129
Rejestracja: 18 gru 2021, 23:49
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Nowa era odbiorników turystycznych - multi band (dyskusja)

Post autor: Wojtas81 »

Marko pisze: 06 sty 2026, 10:56Czy ktoś rzeczywiście miał problem z lokalizacją przy użyciu starych odbiorników turystycznych, ale z modułami wysokiej czułości?
Co, w kwestii dokładności lokalizacji, dają turystom nowe urządzenia wielopasmowe (Multi-Band) wchodzące na rynek? Na chwilę obecną są to takie Garminy jak: GPSMap 66sr, 67, H1 oraz Plus i eTrex Touch 2.
Zrobiłem jeszcze testy, z czystej ciekawości. Spacer po lesie z Oregon 700 oraz GPSMAP 66sr. I muszę sprostować.
Stety/niestety multi-band faktycznie pomaga w terenie.

Przed testem, oba wyczyściłem (wykasowałem całą zawartość katalogu Garmin\GPS), tak żeby nie miały żadnych danych prognostycznych (żadnych efemeryd EPO/CPE, ani żadnych innych uprzednio pobranych danych).
Dodatkowo po włączeniu, uruchomiłem w obu funkcję AutoLocate, żeby wyczyściły informację o czasie i lokalizacji, i pobrały wszystko na nowo z satelit.
Innymi słowy chciałem przeprowadzić test na sucho, konkretnie po włączeniu na sucho w lesie. To że GPSMAP 66sr złapał szybciej fixa jest tu mało istotne, bo to nie były duże różnice (w tej konkretnej sytuacji).
W sumie przy spacerze, przez większość czasu oba odbiorniki zachowywały się podobnie.

ALE... po wyjściu z lasu i spacerze wzdłuż wieżowców (przy ich ścianie), zauważyłem coś dziwnego. Oregon pokazywał mi pozycję o 30 metrów dalej niż ta w której rzeczywiście byłem, jakbym szedł wzdłuż innego wieżowca. Nieźle zaczął skubaniec kluczyć.
A testowałem to z podkładem satelitarnym (w obu), więc dokładnie wiedziałem gdzie idę.
GPSMAP 66sr nie miał takich problemów i dzielnie pokazywał jak mijam kolejne wejścia do klatek schodowych, spacer po parkingu, po chodnikach, po schodkach, dzielnie kroczył razem ze mną. Odchylenia niewielkie i nieistotne.

Bez wartości okazała się przy tym precyzja pokazywana przez odbiorniki przy słupkach satelit. Jest to bowiem szacowana precyzja (odchylenia od średniej), a nie szacowana dokładność (czyli odchylenia od pozycji rzeczywistej). W praktyce ta liczba więc niewiele jest pomocna i może wyświetlać np 3 metry, a i tak możesz być 30 metrów dalej niż pokazuje to odbiornik.

Powyższy test jest powtarzalny. I choć w 90% przypadków, Oregon (nie-multiband) robi robotę, zwłaszcza jak mu się załaduje dane EPO (aktualny plik EPO.BIN) oraz pozwoli mu się nasączyć danymi z satelit (zostawi parę minut w spokoju, w dobrej widoczności).
To jednocześnie muszę przyznać, że multi-bandowy 66sr jest odczuwalnie lepszy i nie są to tylko slogany w specyfikacji, ani mało istotne kwestie jak szybkość łapania fixa na zimno.
Po zaktualizowaniu CPE (tutaj wystarczy tylko włączyć Bluetooth lub WiFi na ok 30 sekund), a przede wszystkim po nasączeniu GPS, 66sr bardzo solidnie trzymał pozycję przez praktycznie cały czas.
Spacery w różnych warunkach, nawet wejścia do budynku (marketu), niespecjalnie wpływały na stabilność jego pozycji.

A czy to jest potrzebne czy nie ? To kwestia indywidualna. Kluczenie nie-multibandowych odbiorników jednak faktycznie występuje, potwierdza to też test 64-ki od innego użytkownika (pod sekcją Praca w terenie).

Niestety, dla tych którzy pragną większej dokładności, wybór jest sporo węższy niż to co podał kolega Marko
Garmin bowiem od czasów 67-mki mocno przesłodził z oszczędnością energii, co spowodowało dobrze udokumentowanie pływanie pozycji i spadek dokładności (opisane np tu, tu i w wielu innych miejscach). Nie zawsze to występuje, nie każdych warunkach, ale występuje i się powtarza.
W H1 wg recenzji problemy są co najmniej takie same, jak nie większe. Innymi słowy - w nowych modelach dokładność jest gorsza, nie lepsza.

Powtarzalne testy wskazują, że jeśli ktoś pragnie dokładnego odbiornika to pozostaje GPSMAP 65, 66sr, eTrex Solar (tutaj nie testowałem), ew zegarki (przy wszystkich ich pozostałych wadach, do rejestracji śladu są ok).
Są: Garmin GPSMAP 66sr, Garmin GPSMAP 64sx, Garmin Oregon 700, Garmin Drive 40, Huawei Watch 4 Pro
Były: Garmin Forerunner 955 i inne perfekcyjnie bezużyteczne smartwatche.
Awatar użytkownika
Marko
Garniak
Posty: 5730
Rejestracja: 12 wrz 2008, 10:18
Lokalizacja: Skoczów
Has thanked: 13 times
Been thanked: 4 times

Re: Nowa era odbiorników turystycznych - multi band (dyskusja)

Post autor: Marko »

Wojtas81 pisze: 09 sty 2026, 23:23 ...przede wszystkim po nasączeniu GPS, 66sr bardzo solidnie trzymał pozycję przez praktycznie cały czas.
Spacery w różnych warunkach, nawet wejścia do budynku (marketu), niespecjalnie wpływały na stabilność jego pozycji.

A czy to jest potrzebne czy nie ? To kwestia indywidualna. Kluczenie nie-multibandowych odbiorników jednak faktycznie występuje.
...
Powtarzalne testy wskazują, że jeśli ktoś pragnie dokładnego odbiornika to pozostaje GPSMAP 65, 66sr, eTrex Solar (tutaj nie testowałem), ew zegarki (przy wszystkich ich pozostałych wadach, do rejestracji śladu są ok).
Jak rozumiem, jeśli ktoś jest profesjonalnym geodetą, to do pomiarów geodezyjnych taka dokładność i stabilność wyznaczenia pozycji to świetna cecha, nawet jako backup do innego, profesjonalnego sprzętu. Jak to jednak jest wykorzystywane przez turystów?
Jeśli "multi-band" to tylko wartość dodana, to okay, ale jeśli wymaga on dopłaty kilkuset złotych, to rodzi się pytanie, jak to wykorzystać w praktyce? Czy z tego powodu koniecznie trzeba wymieniać dotychczas posiadany odbiornik z dobrym FIX-em, na wielopasmowy? Na mój sceptycyzm (i nie tylko mój) np. w wyborze między dużo tańszym, używanym GPSMap o numerze 62 a 66sr, wpływa fakt, że już dawno nie miałem sytuacji, żeby odbiornik GPS mi się "zgubił". Z lektury wiem, że przed rokiem 2007, w erze Palmów i mało czułych odbiorników GPS, takie sytuacje były nagminne...

Z kolei w licznych testach zegarków sportowych, użytkownicy oceniają i szeroko komentują dokładność rejestracji parametrów: tętna, pulsu, kadencji, prędkości, kroków. Nie spotykam się jednak zbyt często z oceną dokładności rejestracji śladu...
Epix 2 Sapphire, Fenix 5 Plus Sapphire, Dakota 20, GPSMap 76CSx, Virb Elite, Tempe
Wojtas81
Bywalec
Posty: 129
Rejestracja: 18 gru 2021, 23:49
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Nowa era odbiorników turystycznych - multi band (dyskusja)

Post autor: Wojtas81 »

Marko pisze: 12 sty 2026, 09:11Jeśli "multi-band" to tylko wartość dodana, to okay, ale jeśli wymaga on dopłaty kilkuset złotych, to rodzi się pytanie....
No ale właśnie to nie jest tak, że za to się dopłaca. Używki GPSMAP 66sr w stanie "jak nowy" chodzą po ok 1500 zł.
Ile kosztował GPSMAP 62s po premierze ?

To jest po prostu normalna ewolucja. Po pewnej dacie po prostu staje się to standardem.
Tak jak wcześniej dodanie GLONASS, później GALILEO, później multi-band (tj. wielo-pasmowość lub dwu-pasmowość).
To jakbyś w 2015 roku pytał czy warto dopłacać za GLONASS ? Warto czy nie warto, wszędzie było to w standardzie.

Dzisiaj nawet tanie eTrexy z wyświetlaczem monochromatycznym i bez map mają wielo-systemowość (eTrex SE), a później także wielo-pasmowość (eTrex Solar).

To, że dziś GPSMAP 62 są tańsze wynika głównie z tego, że to z reguły jakieś stare używki (to w końcu odbiornik wydany w 2010).

Poza tym 66sr akurat bardzo różni się konstrukcyjnie od 62. Ekran jest wyraźnie lepszy, interfejs USB kilkadziesiąt razy szybszy, łączność Bluetooth/WiFi, obrazy satelitarne, obsługa Garmin Connect i Explore, aplikacje ConnectIQ, pogoda.

Bardziej bym się zastanawiał nad sensem wymiany 62 -> 64 -> 64x -> 65, bo to ta sama linia. A kolejne zmiany to tylko lifting. GPSMAP 65s kosztuje np 1700 zł (drożej niż 66sr w idealnym stanie, co jest wręcz absurdalne).
Tutaj rzeczywiście jest pytanie, czy warto dopłacać za takie "upgrade'y".

No i smart-zegarki. To najbardziej bezsensowny wydatek i zbędny gadżet jaki miałem. Po przerobieniu 6 sztuk, do dziś zastanawiam się do czego to jest tak naprawdę przydatne (tak naprawdę, bez wmawiania sobie).
GPSMAP to przynajmniej profesjonalne narzędzie nawigacji turystycznej na lata (10 lub więcej, jeśli będzie szanowane).
Są: Garmin GPSMAP 66sr, Garmin GPSMAP 64sx, Garmin Oregon 700, Garmin Drive 40, Huawei Watch 4 Pro
Były: Garmin Forerunner 955 i inne perfekcyjnie bezużyteczne smartwatche.
Awatar użytkownika
Marko
Garniak
Posty: 5730
Rejestracja: 12 wrz 2008, 10:18
Lokalizacja: Skoczów
Has thanked: 13 times
Been thanked: 4 times

Re: Nowa era odbiorników turystycznych - multi band (dyskusja)

Post autor: Marko »

Wojtas81 pisze: 12 sty 2026, 15:13 To, że dziś GPSMAP 62 są tańsze wynika głównie z tego, że to z reguły jakieś stare używki (to w końcu odbiornik wydany w 2010).
Okay! Rzeczywiście, patrzę przez pryzmat używek.
Kupno używanego sprzętu cyfrowego to zawsze ryzyko, ale...
Spróbujmy odnieść się do smartfonów sprzed 15-20 lat.
Nie dość, że dramatycznie zestarzał się ich system operacyjny, to jeszcze część nie nadaje się do użytku z powodu starzenia materiału (taki mój Sony Ericsson dosłownie się rozkleja).
Odbiorniki turystyczne, nie tylko Garmina, starzeją się znacznie wolniej.
Dakota 20 realizuje moje potrzeby w 98% (te 2% to brak BT).
Epix 2 Sapphire, Fenix 5 Plus Sapphire, Dakota 20, GPSMap 76CSx, Virb Elite, Tempe
Wojtas81
Bywalec
Posty: 129
Rejestracja: 18 gru 2021, 23:49
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Nowa era odbiorników turystycznych - multi band (dyskusja)

Post autor: Wojtas81 »

Marko pisze: 12 sty 2026, 15:53Nie dość, że dramatycznie zestarzał się ich system operacyjny....
To jest po części przez sztuczne postarzanie. Używałem intensywnie LG G2 przez 8 lat od 2013 roku do 2022 roku, po czym po prostu się wyłączył i już nie włączył.
Na koniec miałem Androida 11 i mnóstwo aplikacji. Ale tego Androida dostałem nie od producenta, a od społeczności która zrobiła go za darmo.

Producent natomiast dawno o tym modelu zapomniał (nie wspierany / przestarzały / do kosza).
Marko pisze: 12 sty 2026, 15:53Odbiorniki turystyczne, nie tylko Garmina, starzeją się znacznie wolniej.
Dużo, ale to dużo wolniej. A Garminowi na razie nie wychodzi sztuczne postarzanie, więc "na złość producentowi", starych odbiorników nadal można używać.

Ale ja myślę, że księgowi coś w końcu wymyślą.
Poczekaj, a będą subskrypcje, abonamenty - nie zapłacisz, nie będzie działać. I skończy się darmowe, dożywotnie korzystanie z GPS na którym nikt nie zarabia :D
Są: Garmin GPSMAP 66sr, Garmin GPSMAP 64sx, Garmin Oregon 700, Garmin Drive 40, Huawei Watch 4 Pro
Były: Garmin Forerunner 955 i inne perfekcyjnie bezużyteczne smartwatche.
Wojtas81
Bywalec
Posty: 129
Rejestracja: 18 gru 2021, 23:49
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Nowa era odbiorników turystycznych - multi band (dyskusja)

Post autor: Wojtas81 »

Marko pisze: 12 sty 2026, 09:11Jak rozumiem, jeśli ktoś jest profesjonalnym geodetą, to do pomiarów geodezyjnych taka dokładność i stabilność wyznaczenia pozycji to świetna cecha, nawet jako backup do innego, profesjonalnego sprzętu. Jak to jednak jest wykorzystywane przez turystów?
Ponieważ zacząłem dyskusję, to dokończę.

Zrobiłem kolejny test z GPSMAP 64sx kontra 66sr.

W 90% przypadków multi-band / brak multi-band nie robi różnicy w dokładności. A w każdym razie ja, na podkładzie satelitarnym, jej nie widzę.
Oba odbiorniki mają dokładność do kliku metrów i oba się trochę mylą (np. 64sx pokazuje, że jestem po lewej, a 66sr że po prawej stronie ścieżki w lesie).

Dokładność to nie to samo co precyzja (jak już pisałem i jak wyjaśnia ten obrazek). W podmenu Satelita odbiornik pokazuje nam szacowaną precyzję (ang. precision), a nie szacowaną dokładność (ang. accuracy).
Owa informacja o precyzji jest niestety mało użyteczna w testach dokładności. Ta druga jest wg mnie o wiele istotniejsza, bo i o wiele bardziej podatna na błędy.

Te 10% różnicy gdzie multi-band objawia swoją wyższą dokładność, to towarzystwo wysokich budynków. Kiedy się podejdzie do ściany wieżowca, odbiorniki nie-multiband zaczynają odjeżdżać. Dryfowanie wyniosło od 30 do nawet 50 metrów, im bliżej ściany tym gorzej. Działo się to zarówno na Oregonie 700 jak i na GPSMAP 64sx i jest to powtarzalne.
Multi-band z założenia ma odfiltrować błędy związane odbiciami sygnału od wysokich budynków, kanionów, wysokich drzew, itp. I z tego co widzę, teoria dokładnie zgadza się z praktyką.
Odbiornik multi-band nie odjeżdża będąc przy ścianie wysokiego budynku i nadal pokazuje dokładność mieszczącą się w normie kilku metrów.

Poza tym trzeba pamiętać, że multi-band sam w sobie nie zmieni indyka w orła. Mój zegarek Huawei Watch 4 Pro też ma multi-band, a 2x zawiódł spektakularnie - raz w czystym terenie, raz mieście. Efemerydy aktualne, a odchylenia i tak były na poziomie 30 metrów. Choć może jakbym dłużej poczekał, to by się jakoś ogarnął.
Pod tym względem lepiej mieć dobry odbiornik (antenę) bez multi-band, niż słaby razem z tą funkcjonalnością.

To samo dotyczy dodawanie kolejnych systemów satelitarnych. Wg mnie GPS + GLONASS dają już bardzo dobry efekt.
GPSMAP 64sx łapał mi 12 satelit praktycznie na dzień dobry, a w trakcie spaceru wartość ta wzrastała do 16-19. Natomiast minimum 3 są potrzebne do ustalenia pozycji. Zapas jest więc duży.
Również nie należy oczekiwać, że dodawanie systemów satelitarnych zastępuję dobrą antenę. W 2013 miałem sporo telefonów z Androidem słabych i bardzo słabych. Pomimo, że były dwu-systemowe (GPS + GLONASS) to radziły sobie nędznie.
W tym samym czasie nawigacje samochodowe (sporo starsze i posiadające tylko GPS) działały niezawodnie i o niebo lepiej niż powyższe.

Tutaj jest jednak jedna uwaga. GLONASS jest jedno-zakresowy, więc na dwu-zakresowych (multi-band) przydaje się mieć Galileo i/lub Beidou.
GLONASS łapie mi jednak zwykle więcej satelit niż oba powyższe, ustępując tylko amerykańskiemu GPS-owi.

PS. Na marginesie dodam, że ogólna sytuacja odbiorników i tak bardzo się poprawiła na przestrzeni ostatnich lat i różnice między urządzeniami są coraz to mniejsze. Dziś już nawet mój budżetowy telefon Xiaomi z 2019 roku radzi sobie bardzo dobrze z dokładnością pozycjonowania.
To samo tyczy zegarków od czasów Fenixa 7, a zegarki takie jak Fenix 7 Pro, Forerunner 955, Enduro 2, Epix 2 czy Instinct 2x i wszystkie nowsze, to już w ogóle bajka pod względem dokładności i mają też multi-band.
Są: Garmin GPSMAP 66sr, Garmin GPSMAP 64sx, Garmin Oregon 700, Garmin Drive 40, Huawei Watch 4 Pro
Były: Garmin Forerunner 955 i inne perfekcyjnie bezużyteczne smartwatche.
ODPOWIEDZ