[Test] Oregon 300/400

O seriach 62, Montana, Oregon, eTrex, czy fēnix, a nawet Rino, Dakota, Colorado, czy starej dobrej 60. Także o oprogramowaniu BaseCamp oraz mapach topograficznych i turystycznych (w tym o GPMapie Topo i Garmin Custom Maps) oraz o wszystkim co związane z użytkowaniem GPSów na szlakach górskich, krajoznawczych i rowerowych, a nawet w przydomowym lesie.

Moderatorzy: Spider, Magnoom, GPS Maniak

Postprzez Azzie » Pt, 08 sie 2008 1:19

Garmin Oregon vs 60CSx - imperium kontratakuje

Jak pamiętamy, Oregon znokautował 60CS pod względem czułości. Pożyczyłem więc na chwilę 60CSx aby sprawdzić jak w starciu z Oregonem wypadnie przypakowany SiRFem kolega.

W pierwszej części testu oba odbiorniki zostały zamocowane na prawej przedniej szybie. Rejestracja trasy auto, z maksymalną precyzją. Tym razem poczekałem aż oba GPSy złapią solidny sygnał, bo Oregon bezczelnie skorzystał z HotFixa i był gotowy do nawigacji po kilkunastu sekundach. 60CSx określił pozycję po jakiejś minucie. Ruszyłem może po trzech.

Pierwsze ronda (tym razem jadę z wschodu na zachód) wyszły Oregonowi trochę przesunięte, a 60CSx zrobił z nich pięciokąty. Ale nie jest źle, oba się trzymają drogi, a kanciastość 60CSx można zrzucić na karb wolniejszego przetwarzania. Same punkty tracka trafiają w asfalt.

Trochę gorzej jest przy eskowatym wyjeździe na główną ulicę, tutaj track 60CSx wychodzi trochę pokraczny i zalicza trawnik, no ale czepiam się ;-)

Obrazek

Kolejne dwa ronda Oregon wykonuje bezbłędnie, a 60CSx generuje wielokąty, ale oba mają zdecydowanie za dobrą widoczność satelitów i precyzję punktów tracka, więc zaczynam kombinować co by tu popsuć.

Widać już samo moje kombinowanie speszyło trochę odbiorniki, bo tracki się lekko rozjechały i Oregon zaczyna jechać po krawężniku, a 60CSx środkiem jezdni. Gwałtownie się zatrzymuję przy drodze, co wprawia w lekkie zakłopotanie 60CSx, a Oregon zaczyna od tego momentu jechać parę metrów przy drodze.

Wszystko wraca do normy po wyjeździe na trasę przelotową, więc naprawdę muszę coś popsuć. Przenoszę odbiorniki na środek przedniej szyby atermicznej, pod którą mój 60CS nie działa w ogóle, a bluetoothowy SiRF III dostaje czkawki.

Od razu robi się ciekawiej, bo Oregon jedzie kilkanaście metrów w bok, a 60CS tańczy w miejscu. Oregonowi chwilę zajmuje przystosowanie się do nowej sytuacji, ale ślimak na zjeździe z trasy wychodzi mu już tylko lekko przesunięty. 60CSx jest jak zwykle bardziej kanciasty, ale także lekko przesunięty i czasami wykonuje drobne skoki w bok lub wstecz.

Obrazek

Bonusowa nawrotka na rondzie w wykonaniu Oregona jest perfekcyjna, 60CSx wypada nieco pokracznie i dalej jedzie kawałek po pasie zieleni.

Na dojeździe do domu i pod samym domem lekkie kłopoty mają oba odbiorniki.

Widać wyraźnie, że oba GPSy mają porównywalną czułość i dokładność. Choć Oregon przy automatycznej częstotliwości rejestracji punktów tracka dostarcza przyjemniejszy dla oka ślad, oba trafiają idealnie w asfalt.

Znanym problemem SiRFow jest jednak ich wędrówka w czasie postoju. Czy w przypadku Oregona czułość idzie w parze z podobnym problemem? Wyciągam oba odbiorniki spod metalizowanej szyby, czas na testy balkonowe:

Obrazek

Widoczność na moim balkonie jest daleka od ideału (balkon zabudowany, a wokół góry), więc oba odbiorniki pozwiedzały trochę okolicę. Przyjrzyjmy się lepiej tym wędrówkom:

Obrazek

Wykres przedstawia odległość w metrach od uśrednionego (konkretnie: medianowego) punktu pomiaru. Oregon (ST Cartesio) kiepsko zaczął, ale w dobrych warunkach (około 10:45) mieścił się w kole o promieniu około 6 metrów. W tym rejonie znalazł sobie kilka niewielkich obszarów pomiędzy którymi czasem przeskakiwał. Z kolei 60CSx (SiRF III) łaził sobie wokół jednego punktu, ale raz dalej raz bliżej.

W sumie w godzinę i kwadrans Oregon przewędrował 1.72km, zaś 60CSx 2.75km (i to rejestrując mniej punktów!). Z drugiej strony, przez większość czasu 60CSx mieścił się w kole o promieniu 16m, zaś Oregon w kole o promieniu 20m.

Wygląda na to, że w Oregonie udało się trochę ograniczyć samoistną wędrówkę odbiornika. W czasie krótkiego postoju i dobrej widoczności trzyma się on wąskiego obszaru o promieniu poniżej 3m. Jednak w długim okresie czasu i przy słabej widoczności nieba Oregon także eksploruje okolicę, wybierając co jakiś czas nowy obszar w którym się na chwilę zatrzymuje.

Na koniec uzupełniający test dokładności. Aby wyeliminować kwestię upraszczania tracka włączyłem w obu odbiornikach rejestrację punktów śladu co 1 sekundę. Dodatkowo trochę utrudniłem im widoczność nieba od razu umieszczając je pod metalizowaną szybą, a później (po wyjechaniu z miasta na autostradę) przenosząc do otwartego schowka przy siedzeniu pasażera i zamieniając od czasu do czasu miejscami. Tym razem jadę z zachodu na wschód:

Obrazek

W zgodzie z wcześniejszymi obserwacjami, odbiorniki zachowują się porównywalnie. Na początku oba mają problemy, później oba radzą sobie nieźle. Czasem to jeden to drugi GPS traci nieco na dokładności, ale żaden nie uzyskuje miażdżącej przewagi tak jak to było w przypadku starcia Oregon vs 60CS.

Podsumowując, Oregon i 60CSx charakteryzują się porównywalną czułością i dokładnością. W przypadku Oregona pewnej poprawie uległ efekt samoistnego pływania na krótkich postojach. Jeśli chodzi o przetwarzanie śladu po zarejestrowaniu pozycji, to zapisy generowane przez Oregona są płynniejsze. Przy zapisie co 1 sekundę jest to efekt nieznaczny i może wynikać z większej precyzji zapisu pozycji (6 miejsc po przecinku). Jednak w przypadku automatycznego doboru szczegółowości tracka różnica staje się znacząca.
Ostatnio edytowano Pt, 08 sie 2008 20:42 przez Azzie, łącznie edytowano 2 razy
Obecnie:Garmin 3590LMT z City Navigator Europe - trasa
Garmin 62S z Topo Switzerland v3 - outdoor
Dawniej:Garmin Vista, 60CS, Oregon 300 i inne
Avatar użytkownika
Azzie
Radny
 
Posty: 913
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 1:20
Lokalizacja: Zurich

Postprzez soko » Pt, 08 sie 2008 4:57

Azzie - analiza Twoich tracków tak z 60CS jak z 60CSx sugeruje , że masz złe ustawienia zapisu śladów w obu GPS-ach. Dla takich testów jedynie słuszne :lol: są ustawienia zapisu co 1 sekundę. Masz raczej tryb auto lub zapis co kilka sekund.
To, że w 60CS system i tak na koniec "wygładzi" tracka to inna historia. Tak czy owak nie powinien być tak kanciasty i pozazębiany, jak w Twoich rejestracjach. To sugeruje zapis auto lub zbyt rzadkie taktowanie (jak dla samochodu).
By nie być gołosłownym:
Tak wyglądają tracki ze zwykłej przejażdżki samochodem, odbiorniki za przednią szybą , zapis co 1 sek:

Legend cz-b (ślad zapisany- czarny)i 60CS (ślad zapisany -niebieski), Oregon (zielony), 60CSx (tracklog - fiolet), 60CSx (zapisany ślad - żółty):
Obrazek Obrazek

wszystkie odbiorniki dokładnie oddały przebytą trasę.

Fix w b. trudnych warunkach. 7.8.2008 - rano

Po włączeniu w pokoju na 2 ptr.z widokiem na 8 piętrowy budynek w odl. 30mtr (taki widok na wschód), okno z metalowymi zasłoniętymi lamelkami:
60CSx złapał fixa po 1 minucie z 5 - 7 satelitami i pozycją +- 12mtr.(dokładność).
Colorado - fix po 2 minutach z 4 - 5 satelitami (25,23,7, 13,16) pozycja +-60-70mtr
Oregon - bez fixa po 10 minutach , widział 2 satelity (23, 25) ledwo, ledwo.
60CS i Legend - bez fixa po 10 minutach, widziały tego samego 1 satelitę (23).

Pozdrawiam Krzysztof
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: viewtopic.php?p=67948#p67948
Avatar użytkownika
soko
Bywalec
 
Posty: 1759
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 16:59
Lokalizacja: Poznań

Postprzez jgj » Pt, 08 sie 2008 8:59

soko napisał(a):Azzie - analiza Twoich tracków tak z 60CS jak z 60CSx sugeruje , że masz złe ustawienia zapisu śladów w obu GPS-ach. Dla takich testów jedynie słuszne :lol: są ustawienia zapisu co 1 sekundę. Masz raczej tryb auto lub zapis co kilka sekund.


trafne spostrzeżenie, przy zapisie co 1s nie ma tak kanciastych śladów
imho - w aucie trzeba ustawiać zapis co 1s, na wędrówce pieszej 1-3s w zależności od upodobań, a może nawet raczej od potrzeb nawigowania po własnym śladzie
Swoją droga wielkie uznanie dla Azzie'go za te testy - kawał solidnej roboty :)
jgj
62s, 60csx, nuvi 765T, Krapkowice, TOPO_100, http://www.makama.eu
Obrazek
Avatar użytkownika
jgj
Bywalec
 
Posty: 264
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 21:58
Lokalizacja: Kraków, Krapkowice

Oregon - wrażenia użytkownika Colorado

Postprzez soko » Pt, 08 sie 2008 9:40

OREGON wrażenia

Motto :"Zapytajmy wprost. Czy ten interfejs napisał w dwa tygodnie jakiś wakacyjny stażysta, czy też miesiącami wykuwał go zespół ludzi latami tworzących interfejsy do kolejnych Garminów? Mam nadzieję że to pierwsze i że wkrótce zobaczymy coś poważniejszego, bo inaczej to znowu zero punktów i jeszcze wstyd".
Azzie (XXI wiek).

Generalnie pierwsze wrażenie jest bardzo dobre, miły kształt, na pierwszy rzut oka dość intuicyjne menu, jasny ekran przy włączonym oświetleniu,bardzo wygodna obsługa palcami.Ekran sprawia wrażenie niezwykle solidnego, jak dla kogoś przyzwyczajonego do miękkich ekranów PDA. Pod folią jest twarde szkło.Reakcja na dotyk palcem bezproblemowa, nauczyć się tylko trzeba - szczególnie w trybie mapy - różnicy pomiędzy miękkim dotknięciem opuszką palca (np. dla przesuwania mapy) a dotknięciem paznokciem (np. przy zaznaczniu punktów).
Odbiornik z wgraną na kartę kilkuset megabajtowym zestawem map na mikroSD (+ mapy w pamięci) włączył się w kilka sekund. Dodane :po wgraniu kilkunastu tracków, zestawu Geocache, i kilkuset waypointów - było to już ze 20 sekund.

Mapy (spis map) wyświetlają się tak jak w Colorado, czyli Garminowskie jak należy, a reszta zależnie od stopnia opanowania przez autora map garminowskich zasad tytulatury, podtytułów itp. Oczywiście nie ma mowy o wyłączaniu jakichś fragmentów mapy (jak np.w 60CS i 60CSx), zasada "wszystko albo nic".
Trzymając Oregona w ręce po ciemku, często nie wiemy, gdzie góra, gdzie dół. Poza tym KAŻDA czynność wymaga patrzenia na ekran, co dla użytkownika 60CS, 60CSx jest zaprzeczeniem funkcjonalności w terenie. Np stawianie waypointa.

Choć do obsługi jedną ręką można się przyzwyczaić .Ekran jest jednak opuszczony około 2- 3 mm poniżej bocznych kanciastych brzegów, co utrudnia dostęp do funkcji uruchamianych z "klawiszy" posadowionych tuż przy brzegu.

Przesył bezprzewodowy działa bez zarzutu pomiędzy COL a ORE, w każdym razie w granicach kilku metrów. trwa ułamek sekundy, z tym , że przesłać można jednorazowo po jednym waypoincie, trasie , czy śladzie - trochę bez sensu, skoro można przesłać w sekundę plik GPX kilkaset kB.
Obrazek Obrazek

Przegląd obrazków, tak przydatny do różnych celów w Colorado, jest w Oregonie ograniczony jedynie do jednego powiększenia, brak zoomów (i oczywiście przesuwania obrazu), stąd np. archiwum map rastrowych (czy innych plików) na SD na nic się nie przyda , a w Colorado jest do stałej dyspozycji.
To poniżej to zrzuty z COLORADO dla pokazania o co chodzi - zoomu brak w OREGONIE:
Obrazek Obrazek Obrazek

Także np. ściągi z Magnooma można ( w Colorado) powiększać w dowolnym zakresie:
Obrazek Obrazek

Gospodarka trackami w OREGONIE - rewelacja.
Po wgraniu zestawu tracków z ostatnich wycieczek, okazało się, że można na mapie wyświetlic kilka tracków, każdemu dać inny kolor (kilkanaście kolorów do wyboru). Tracki prezentują się wyraźnie, linie nie są nitkowate tak jak ślad aktywny. Dlaczego brak tego w Colorado ?
Obrazek Obrazek Obrazek

Planowanie trasy:
Bardzo wygodnie , w kilkanaście sekund można zaprogramować trasę, czy to po waypointach, czy wg adresów i innych punktów wyszukiwania. Nie udało mi się jednak uzyskać trasy po drodze, mimo aktywnej takiej opcji w GPS. Chyba czegoś nie umiem.
Obrazek Obrazek

Ekran w tzw. świetle dziennym, to po prostu tragedia - nawet dla osoby już trochę oswojonej poprzez kilkumiesięczne używanie Colorado. Bardzo ratuje włączenie podświetlania na maksimum. Typowy problem ekranu palmtopa, tematu może nie będę rozwijał, jest już 100x omówiony.Zdjecia już dałem w poprzednich postach.


Podsumowując dwudniowe wrażenia:
- po pierwsze - patrz motto
- przykre wrażenie, że są opcje, których brak w Colorado i na odwrót, dlaczego ?
- słaby ekran
- bardzo sympatyczna gospodarka trackami
- większość funkcji tak samo jak w Colorado
- inne braki omówił już Azzie

Osobiście - w kontekście Oregona - jestem zadowolony z Colorado. Głównie z uwagi na hardware (ekran). Pozostałe sprawy j.w. - jednemu brak tego drugiemu odbiornikowi czegoś innego. Liczę na poprawki firmware.
Pozdrawiam Krzysztof

P.S. PouchX bardzo dziękuję za wypożyczenie Oregona.
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: viewtopic.php?p=67948#p67948
Avatar użytkownika
soko
Bywalec
 
Posty: 1759
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 16:59
Lokalizacja: Poznań

Re: Oregon - wrażenia użytkownika Colorado

Postprzez Niewe » Pt, 08 sie 2008 10:02

soko napisał(a):Gospodarka trackami w OREGONIE - rewelacja.
Po wgraniu zestawu tracków z ostatnich wycieczek, okazało się, że można na mapie wyświetlic kilka tracków, każdemu dać inny kolor (kilkanaście kolorów do wyboru).



Hmm... w Viście też tak jest. Nie rozumiem, co to za rewelacja.
Niewe
Bywalec
 
Posty: 198
Dołączył(a): Pt, 29 cze 2007 23:26
Lokalizacja: WuWua

Postprzez soko » Pt, 08 sie 2008 10:10

Oczywiście. :lol: Rewelacja w odniesieniu do tego, co mamy w Colorado. :lol: Krzysztof
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: viewtopic.php?p=67948#p67948
Avatar użytkownika
soko
Bywalec
 
Posty: 1759
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 16:59
Lokalizacja: Poznań

Re: Oregon - wrażenia użytkownika Colorado

Postprzez kwieto » Pt, 08 sie 2008 10:25

soko napisał(a):- przykre wrażenie, że są opcje, których brak w Colorado i na odwrót, dlaczego ?


Tak się dzieje, gdy do projektowania produktów za bardzo się dorwie dział marketingu :"P
Chodzi o to, żeby jeden produkt nie "zjadł" drugiego.

Dobrze to widać w przypadku aparatów fotograficznych - teoretycznie niższe modele mają to samo co wyższe (przynajmniej ten sam zestaw najpotrzebniejszych funkcji), ale tak zaprojektowane menu, że nie da się z tych opcji korzystać :"P

Podobnie ma np. Bosch i Siemens w przypadku sprzętu AGD - obie firmy robią niemalże identyczny sprzęt (w końcu ta sama grupa kapitałowa), który nawet wygląd potrafi mieć identyczny (cięcie kosztów), ale różnią się od siebie niewielkimi drobiazgami. Dzięki temu klient nie ma oczywistego wyboru i nie ma sytuacji że produkt X jest sprzedawany jak świeże bułeczki, a Y w ogóle nie schodzi.

BTW, jak jest z wydajnością prądową OR w stosunku do Colo? Specyfikacja mówi że będzie działał dłużej, ale z drugiej strony widzę że częściej będzie się korzystać z podświetlenia ekranu. Jak to wygląda w praktyce?
kwieto
Bywalec
 
Posty: 2508
Dołączył(a): So, 19 maja 2007 19:46
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Azzie » Pt, 08 sie 2008 11:15

jgj napisał(a):
soko napisał(a):Azzie - analiza Twoich tracków tak z 60CS jak z 60CSx sugeruje , że masz złe ustawienia zapisu śladów w obu GPS-ach. Dla takich testów jedynie słuszne :lol: są ustawienia zapisu co 1 sekundę. Masz raczej tryb auto lub zapis co kilka sekund.


trafne spostrzeżenie, przy zapisie co 1s nie ma tak kanciastych śladów
imho - w aucie trzeba ustawiać zapis co 1s, na wędrówce pieszej 1-3s w zależności od upodobań, a może nawet raczej od potrzeb nawigowania po własnym śladzie
Swoją droga wielkie uznanie dla Azzie'go za te testy - kawał solidnej roboty :)


Ja w praktyce nie ustawiam zapisu co 1s, bo to zżera niepotrzebnie pamięć i wydłuża czas przetwarzania. Ustawienie zapisu co 2s da już dokładnie tak kanciaste ronda jak 60CSx wyprodukował na auto, a wciąż będzie rejestrowana chmara niepotrzebnych punktów. Zapis w oparciu o czas jest według mnie niepraktyczny.

Garminowy tryb automatycznego dobierania gęstości zapisu uważam za doskonałe rozwiązanie. Z tracków jednoznacznie wynika, że Oregon realizuje ten pomysł dużo lepiej niż 60CS lub 60CSx. Nawet na standardowej szczegółowości tracki Oregona doskonale odzwierciedlają rzeczywistość, podczas gdy 60-tki nawet na najwyższej szczegółowości produkują kanciaste ślady.

Oczywiście w porównaniu z 60CS wykonałem też tracki z rejestracją co 1s - jazda po serpentynach. Jeśli uważacie że taki track wniesie coś do porównania z 60CSx, wykonam kolejny test.
Obecnie:Garmin 3590LMT z City Navigator Europe - trasa
Garmin 62S z Topo Switzerland v3 - outdoor
Dawniej:Garmin Vista, 60CS, Oregon 300 i inne
Avatar użytkownika
Azzie
Radny
 
Posty: 913
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 1:20
Lokalizacja: Zurich

Postprzez popej » Pt, 08 sie 2008 11:21

IMHO test ze śladami służy do oceny błędów pozycjonowania, czyli powinien być wykonany z maksymalną rozdzielczością jaką oferuje odbiornik. Z drugiej strony informacja o jakości automatycznego zapisu też jest ciekawa. Nawet nie wiedziałem, że 60CSx tak słabo wypada. Sam mam ustawiony zapis co 20m, żeby mi nie pożerał pamięci na postoju.
popej
Dakota, 3540T, PL Topo, OSM, CNE; Redme Note 4, Locus, OsmAnd
Avatar użytkownika
popej
Bywalec
 
Posty: 6848
Dołączył(a): Wt, 10 kwi 2007 23:22
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez soko » Pt, 08 sie 2008 14:42

Popej: Nawet nie wiedziałem, że 60CSx tak słabo wypada.

Nie może wypaść dobrze, jeśli nie stosuje się zapisu co 1 sek i na dodatek do oceny używa się pliku .gpx z zapisanego śladu a nie z trackloga, gdzie nie ma uproszczeń i wynikających z tego przekłamań.

Dodam jeszcze tylko, że w teście balkonowym Oregon przez 30 minut przesunął się o 2 metry, a pozostałe towarzystwo harcowało po obszarze równym boisku do siatkówki.

EDIT: Przepraszam soko jeśli wyciąłem kawałek Twojego posta, było to niezamierzone. (Azzie)
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: viewtopic.php?p=67948#p67948
Avatar użytkownika
soko
Bywalec
 
Posty: 1759
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 16:59
Lokalizacja: Poznań

Postprzez popej » Pt, 08 sie 2008 14:58

soko napisał(a):
Popej: Nawet nie wiedziałem, że 60CSx tak słabo wypada.

Nie może wypaść dobrze, jeśli nie stosuje się zapisu co 1 sek i na dodatek do oceny używa się pliku .gpx z zapisanego śladu a nie z trackloga, gdzie nie ma uproszczeń i wynikających z tego przekłamań.

Akurat miałem na myśli sam algorytm upraszczania :-)
popej
Dakota, 3540T, PL Topo, OSM, CNE; Redme Note 4, Locus, OsmAnd
Avatar użytkownika
popej
Bywalec
 
Posty: 6848
Dołączył(a): Wt, 10 kwi 2007 23:22
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez kwieto » Pt, 08 sie 2008 15:29

soko napisał(a):Dodam jeszcze tylko, że w teście balkonowym Oregon przez 30 minut przesunął się o 2 metry, a pozostałe towarzystwo harcowało po obszarze równym boisku do siatkówki.


Tyle że - jeśli dobrze zrozumiałem, odbyło się to kosztem czułości?

Sam nie wiem, co lepsze...
kwieto
Bywalec
 
Posty: 2508
Dołączył(a): So, 19 maja 2007 19:46
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Azzie » Pt, 08 sie 2008 16:07

soko napisał(a):
Popej: Nawet nie wiedziałem, że 60CSx tak słabo wypada.

Nie może wypaść dobrze, jeśli nie stosuje się zapisu co 1 sek i na dodatek do oceny używa się pliku .gpx z zapisanego śladu a nie z trackloga, gdzie nie ma uproszczeń i wynikających z tego przekłamań.


A co to za insynuacje? W moim teście porównywałem trackloga 60CSx (ściągniętego Ozim) z plikiem GPX z Oregona. W obu odbiornikach ustawiłem rejestrację auto z maksymalną szczegółowością, bo w praktyce też nie będe ustawiał logowania co 1 sekundę.

Punkty tracka obu odbiorników idealnie trafiają w asfalt, więc sama dokładność obu GPSów jest porównywalna. Jeśli Oregon jest trochę dokładniejszy, to różnica jest ledwo zauważalna. Za to uproszczenia tracka w wykonaniu 60CSx mnie bolą, bo lubię mieć ładne tracki z długich wycieczek.

Zresztą w drodze do pracy wykonałem dodatkowy test z logowaniem co 1 sekundę. Zaraz uzupełnię poprzedniego posta.

soko napisał(a):Dodam jeszcze tylko, że w teście balkonowym Oregon przez 30 minut przesunął się o 2 metry, a pozostałe towarzystwo harcowało po obszarze równym boisku do siatkówki.


Mam podobne wrażenia jeśli chodzi o dobrą widoczność nieba. Ale na moim balkonie widoczność jest daleka od ideału (balkon dość zabudowany, góry dookoła) i oba odbiorniki nieco harcowały. Już wrzucam także mój test balkonowy :-)
Obecnie:Garmin 3590LMT z City Navigator Europe - trasa
Garmin 62S z Topo Switzerland v3 - outdoor
Dawniej:Garmin Vista, 60CS, Oregon 300 i inne
Avatar użytkownika
Azzie
Radny
 
Posty: 913
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 1:20
Lokalizacja: Zurich

Postprzez soko » Pt, 08 sie 2008 19:32

LAS - b. zła widoczność satelitów.

Test balkonowy pokażę, jak znajdę czas na ściągnięcie tracków z 60CS i z Legenda - co robię palmtopem, z braku łącza Rs na laptopie.

Pojechałem jednak do lasku, gęstego, liściastego z typowymi alejkami wśród drzew. Rozleniwione balkonem 60CS i legend w praktyce najpierw nie miały fixa przez 5 minut, a po chwili całkiem zgubiły, więc przedstawiam efekt jeżdżenia 4 x po alejkach lasku - tylko dla ORE, COL, i 60CSx.


Obrazek

COL - żółty
60CSx - czerwony
ORE - niebieski

Układ tych alejek jest +- prostokątny , tak na oko.
Odbiorniki jechały ułożone jeden obok drugiego w torbie turystycznej na plecach.
Widać, że tylko 60CSx poradził sobie z zadaniem wyśmienicie, co szczególnie widać oceniając powtarzalność śladu.

Pozdrawiam Krzysztof
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: viewtopic.php?p=67948#p67948
Avatar użytkownika
soko
Bywalec
 
Posty: 1759
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 16:59
Lokalizacja: Poznań

Postprzez EGON » Pt, 08 sie 2008 19:52

W takim razie cieszę się że jednak mam 60CSx i nie czekałem na nowości. ;)
Pozdrawiam, Piotr

GPSMap 60CSx + PL_TOPO + Walker mapset + UMP pcPL + kilka innych map
Nüvi 3490LM + UMP pcPL + CNE
Huawei Mate 10 Lite Android 8.0.0
Avatar użytkownika
EGON
Bywalec
 
Posty: 1161
Dołączył(a): So, 26 kwi 2008 15:53
Lokalizacja: Wrocław

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Na szlaku

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 10 gości