Lepsza ciagłość w nawigacji offline niz online ?

Dyskusje bliżej lub dalej związane z GPSami, zawsze jednak w doborowym towarzystwie.

Lepsza ciagłość w nawigacji offline niz online ?

Postprzez Zenon_K56 » Pn, 20 mar 2017 10:55

Coraz więcej rowerzystów używa nawigacji w telefonach komórkowych w czasie wycieczek rowerowych które na ogół mają miejsce po za miastem.

Rowerzyści korzystając z gotowego śladu jakieś wycieczki rowerowej który mogą pobrać np. ze strony czasnarower.pl lub sami planują swoje wycieczki tworząc jej ślad (plik *.gpx) za pomocą jakieś aplikacji (np. GPSies.com).

Używając telefonu, do wyboru maja dwa rodzaje nawigacji:
- nawigację online
- nawigację offline

Nawigacja online działa jedynie wtedy gdy "telefon" rowerzysty ma dostęp do Internetu (innym słowy gdy nadajnik/odbiornik telefonu ma dostęp do odpowiedniej jakości sygnału z anteny dostawcy usług telekomunikacyjnych któremu płaci rowerzysta). Sygnał ten ma rożny zasięg i różną moc w zależności od obszaru w którym się znajduje rowerzysta.

Moc i jakość tego sygnału zależy od wielu czynników, w tym miedzy innymi od odległości i wysokości nadajnika/odbiornika (masztu antenowego) przeszkód terenowych znajdujących się na drodze między nadajnikiem/odbiornikiem dostawcy usług a telefonem rowerzysty. W przypadku zbyt słabego sygnału lub jego braku sygnału nawigacja online przestaje działać i rowerzysta nie wie gdzie ma dalej jechać.

Zdrowy rozsądek mi podpowiada, że znacznie lepszą ciągłość nawigacji daje używanie nawigacji offline, która nie korzysta z anten dostawcy usług telekomunikacyjnych (tzw. sieci komórkowej) oraz z nadajnika/odbiornika telefonu , lecz korzysta bezpośrednio z anten zamontowanych na satelitach oraz z nadajnika/odbiornika sygnału GPS w telefonie (tylko telefony mające taki nadajnik/odbiornik mogą używać nawigacji offline).

Będąc w gęstym lesie na szerokim dukcie leśnym mamy szanse na złapanie sygnału z satelity, ale na ogół nie mamy szans na złapanie sygnału dostawcy usług telefonicznych, którego sygnał nie dochodzi do telefonu z powodu wielu kilometrów drzew będących na drodze antena dostawcy telefon.

Moje pytanie jest następujące:
1) Czy faktycznie to co podpowiada mi zdrowy rozsądek jest prawdą.
2) Czy ktoś może potwierdzić że używa nawigacji online i offline i że nie jednokrotnie tam gdzie nie działa nawigacja online działa nawigacja offline.
3) Czy ktoś spotkał się z sytuacją odwrotną, mianowicie że będąc na tzw, peryferiach (czyli obszarach poza miastem) działa nawigacja online, a nie działa nawigacja offline.

Gdyby to co podpowiada mi zdrowy rozsądek było prawdą to nie ma sensu używać nawigacji online w czasie wycieczek rowerowych (po za miastem)

Z góry dziękuje za zabranie głosu w sprawie wyższości nawigacji offline nad nawigacją online (a może jest odwrotnie ?).
ゼノン クラシェウスキ
GPSMAP64s
Avatar użytkownika
Zenon_K56
 
Posty: 15
Dołączył(a): Wt, 13 sty 2015 9:44
Lokalizacja: Wrocław

Re: Lepsza ciagłość w nawigacji offline niz online ?

Postprzez roro » Pn, 20 mar 2017 11:22

Chyba jest to błędne rozumienie określeń, większość aplikacji do ustalenia
pozycji wykorzystuje sygnał GPS, nie jest potrzebny zasięg sygnału GSM.
" Nawigacja online/ofline " polega na korzystaniu z map dostarczanych transmisją
GSM lub z map, które są zapisane w telefonie. Dostępne są aplikacje, które obsługują
mapy ofline i mapy onlie, ale są też aplikacje, które obsługują tylko mapy pobierane
za pomocą transmisji GSM wymagające transmisji danych za pomocą GSM.
Korzystanie z map pobieranych ( online ) zwiększa znaczne pobór prądu.
roro
Bywalec
 
Posty: 206
Dołączył(a): N, 04 paź 2015 14:16

Re: Lepsza ciagłość w nawigacji offline niz online ?

Postprzez sdsyc » Pn, 20 mar 2017 14:21

W uzupełnieniu postu roro:

Z hasłem "online" oprócz pobierania treści map "na bieżąco", można dorzuć pobieranie np. informacji o natężeniu ruchu, korkach i remontach. Oczywiście program nawigacyjny musi umieć te dane odczytać i wykorzystać. GSM jest przydatny także w pozyskiwaniu informacji, które przyspieszają fix-a https://pl.wikipedia.org/wiki/AGPS

W praktyce turystycznej przydatność on-line słabie, a nawet utrudnia korzystanie (koszty transmisji danych GSM poza PL; wolniejsza transmisja GSM na peryferiach cywilizacji).
Auto: N1200T + LA/JV patch + CNE Lifetime + UMP (było N250)
Nadgarstek: Epix + OSM Freizeikarte + UMP (do sprzedania Fenix)
W telefonach: viago + UMP, Locus / Brouter + OSM (było Oruxmap, 7Ways)
sdsyc
Moderator
 
Posty: 2639
Dołączył(a): Śr, 27 lut 2008 9:03

Re: Lepsza ciagłość w nawigacji offline niz online ?

Postprzez Ranger » Wt, 21 mar 2017 13:57

Ci, którzy zaczęli korzystać z nawigacji terenowej w telefonach z 10 lat temu właściwie nie mieli takich dylematów :-)
Na różnicę pomiędzy on-line vs off-line można popatrzeć tak - czy mam wszystko co potrzebne z informacji przed wycieczką w urządzeniu, czy zdaję się na to co będzie (lub nie) w jej trakcie dostępne. On-line może się np. sprawdzić ... przy braku przygotowania.
Nie warto zawężać zakresu używanych informacji do map, czasem korzysta się również w nawigacji np. z widoku różnych obiektów w postaci zdjęć, itd.
Stąd kwestia jak wpływa dostępność komunikacji na możliwości danego rozwiązania właściwie jest rozstrzygnięta z góry, bo po prostu ograniczenia są inne.
Natomiast dostępność danych o bieżącym położeniu (GNSS) skutkuje w podobny sposób, albo jest znane, albo nie. Dlatego raczej się tego nie wiąże z rozróżnieniami pomiędzy on-line a off- line, tu powinno być on-line dostępne :-)
Ogólniej, zdrowy rozsądek czasem się przydaje ;-)
Ranger
Bywalec
 
Posty: 2378
Dołączył(a): Pn, 14 sty 2008 16:22

Re: Lepsza ciagłość w nawigacji offline niz online ?

Postprzez Zenon_K56 » Pn, 08 maja 2017 10:24

Dziękuje bardzo za odpowiedzi. Mam ustawioną opcje obserwuj wątek, a jednak nie otrzymałem żadnego powiadomienia o tym że ktoś napisał w tej sprawie. Dlatego myślałem że moje pytania pozostały bez odpowiedzi.

Pisząc o nawigacji online miałem oczywiście na myśli fakt że nawigacja online wymaga łączności z siecią operatora komórkowego i nie jest możliwa, gdy telefon nie "łapie" sygnału operatora sieci komórkowej.

Tak jak wspomniano powyżej nawigacja online ma to do siebie, że pobiera fragment mapy poprzez sieć komórkową (a jeżeli nie może pobrać to „głupieje”)

Jadąc szerokim duktem leśnym, sygnał operatora jest słaby, ponieważ na ogół maszt anteny operatora jest kilka lub kilkanaście kilometrów od naszego telefonu , ponadto wiele drzew jest na drodze między anteną operatora sieci komórkowej i naszym telefonem dlatego żądanie pobrania fragmentu mapy nie zostanie zrealizowane, a tym samym nasza nawigacja online „głupieje”.

Z kolei w nawigacji offline nie istnieje coś takiego jak problem związany z wczytywaniem mapy, ponieważ na etapie instalacji nawigacji offline jej użytkownik wczytuje się całą mapę Polski i nie potrzebuje w ogóle żadnej łączności z siecią operatora komórkowego (rowerzysta nie potrzebuje informacji dodatkowych od operatora ale działającej nawigacji).

Można powiedzieć że w przypadku szerokich duktów leśnych, w bardzo wielu przypadkach nawigacja offline będzie działać, a nawigacja online nie będzie działać.

Zadałem pytania, mając na myśli fakt, że satelity są wysoko związku z czym sygnał GPS bardzo często jest dostępny na szerokich duktach leśnych, ale nawigacja online nie będzie działać. Z kolei w mieście, na wąskich ulicach, które po obu stronach mają wysoką i ciągła betonową zabudowę, sygnał operatora na ogół jest bardzo mocny i doskonale radzi sobie z betonem i wysoką zabudową, czyli ściąganie fragmentów mapy będzie bezproblemowe, ale sygnał GPS z satelity przechodzi przez betonowe ściany (w takim wypadku nie będzie działać ani nawigacja online ani nawigacja offline).

Z przyjemnością chciałem poinformować, że powstała strona siecrowerowa.pl , która umożliwia planowanie wycieczki o rowerowej o dowolnej długości z pomocą kliku kliknięć (drogami o małym natężeniu ruchu) i generowanie śladu tej wycieczki (za kilka dni będzie możliwe planowanie wycieczki także w lubelskiej podsieci rowerowej, której dane są obecnie wprowadzane do w/w strony)

Jeżeli faktycznie używanie nawigacji online nie ma sensu, w przypadku rowerzysty który używa śladu wycieczki rowerowej no to chciałbym o tym poinformować rowerzystów na w/w stronie w sekcji FAQ (strona na razie nie ma sekcji FAQ, ale będzie miała, a za parę dni w tej aplikacji będzie można także planować wycieczki rowerowe w lubelskiej podsieci rowerowej).

Z w/w odpowiedzi użytkowników forum wynika że nawigacja online w zasadzie nie ma sensu. Jeżeli jednak po ponownym rozważeniu sprawy istnieją argumenty przemawiające za stosowaniem nawigacji online przez rowerzystów to z góry dziękuje za odpowiedź(i).
ゼノン クラシェウスキ
GPSMAP64s
Avatar użytkownika
Zenon_K56
 
Posty: 15
Dołączył(a): Wt, 13 sty 2015 9:44
Lokalizacja: Wrocław

Re: Lepsza ciagłość w nawigacji offline niz online ?

Postprzez GPS Maniak » Pn, 08 maja 2017 10:47

Zenon_K56 napisał(a):Z w/w odpowiedzi użytkowników forum wynika że nawigacja online w zasadzie nie ma sensu.

Nie odniosłem takiego wrażenia. Po prostu w większości przypadków tryb offline jest bardziej praktyczny i bardziej niezawodny. Zapewnia też większe możliwości w zakresie wyboru map w aplikacjach mapowo-nawigacyjnych.

Ale można też znaleźć plusy nawigacji online. Przykładowo: niezależnie od przyczyn, czy to dlatego że nie mamy czasu, czy też dlatego że nie pamiętamy o aktualizacji zbioru offlinowych map/baz danych, może się okazać, że mapy online są po prostu nowsze, aktualniejsze, czyli - przynajmniej w pewnym sensie - lepsze od tych które mamy w "bazie offline".

Dodam, że osobiście zawsze byłem, jestem i zapewne nadal będę ZDECYDOWANYM fanem rozwiązań autonomicznych: offline, ale mam świadomość, że świat nie jest czarno biały :D
Pozdrawiam Lechu

Plecak: Garmin Fenix 5X + Vertis Braver, a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Avatar użytkownika
GPS Maniak
Radny
 
Posty: 14422
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 2:55
Lokalizacja: Poznań / Lesko

Re: Lepsza ciagłość w nawigacji offline niz online ?

Postprzez tadeo » Wt, 09 maja 2017 9:22

Odnoszę wrażenie, że nawigacja "off line", czyli tradycyjny GPS powolutku odchodzi do lamusa. Spotkanie kogoś z 62 na kierownicy jest wydarzeniem !
Zdecydowana większość amatorów leśnych ścieżek korzysta z telefonów.
Ale to co tam ma, jest równie ciekawe !

Można połączyć dwa w jednym.
Wybierając się na wypad "gdzieś", wieczorkiem kupuje mapę skanowaną rastrową, wrzucam sobie na dropboxa i pobieram na telefon "bez kabli", wybierając mapę jednego z rejonów, których trochę już kupiłem.
Dzięki temu, nie musze mieć nie wiadomo jak wielkiej pojemności telefonu.
Program z którego korzystam wyświetla skan mapy a jak się mapa skończy, to podczytuje mi z sieci wektorową.
Zawsze staram się mieć zapisany off line obszar googla rejonu gdzie planuje wypad, wtedy również nie przejmuje się brakiem zasięgu.

Jednym słowem, do każdego wypadu warto się zawsze przygotować a w tylnej kieszeni mieć np 62 z topomapą Polski :)
GPSmap 276Cx
62stc
Avatar użytkownika
tadeo
 
Posty: 36
Dołączył(a): Śr, 04 kwi 2007 16:21
Lokalizacja: kraków

Re: Lepsza ciagłość w nawigacji offline niz online ?

Postprzez sdsyc » Wt, 09 maja 2017 9:45

tadeo napisał(a):nawigacja "off line", czyli tradycyjny GPS[...]
Niepotrzebnie w tym wątku tak interpretujesz "off-line", bo nie było to intencją pytającego. Przypomnę z pierwszego postu
Zenon_K56 napisał(a):Używając telefonu, do wyboru maja dwa rodzaje nawigacji:
- nawigację online
- nawigację offline

Chodziło o "off-line" zgodnie z tym cytatem
tadeo napisał(a):Zawsze staram się mieć zapisany off line obszar googla rejonu gdzie planuje wypad

:-)
Auto: N1200T + LA/JV patch + CNE Lifetime + UMP (było N250)
Nadgarstek: Epix + OSM Freizeikarte + UMP (do sprzedania Fenix)
W telefonach: viago + UMP, Locus / Brouter + OSM (było Oruxmap, 7Ways)
sdsyc
Moderator
 
Posty: 2639
Dołączył(a): Śr, 27 lut 2008 9:03

Re: Lepsza ciagłość w nawigacji offline niz online ?

Postprzez GPS Maniak » Wt, 09 maja 2017 10:34

tadeo napisał(a):Program z którego korzystam wyświetla skan mapy

Ale niezależnie od sposobu w jaki mapę wrzuciłeś do urządzenia oraz od tego kiedy to zrobiłeś jest to jednak nawigacja w trybie offline: podczas gdy korzystasz z mapy, ta już jest w smartphonie :D Nawiasem mówiąc chyba nie ma aplikacji, która korzystałaby z map Compassu w trybie online i to właśnie miałem na myśli pisząc, że tryb offline zapewnia większe możliwości w zakresie doboru map. Podobnie zresztą jest z wieloma innym rastrami w tym, z ciągle popularnymi WIGówkami. Te mapy najpierw trzeba skopiować lub ściągnąć do smartphona by potem korzystać z nich już ... w trybie offline.
tadeo napisał(a):Zawsze staram się mieć zapisany off line obszar googla rejonu gdzie planuje wypad, wtedy również nie przejmuje się brakiem zasięgu.

Czyli znów offline. Choćby na wszelki wypadek, bo to zapewnia większą niezawodność i niezależność od czynników zewnętrznych takich jak brak zasięgu GSM, czy też duże opłaty roamingowe podczas operowania za granicą, bądż w strefie przygranicznej.
Pozdrawiam Lechu

Plecak: Garmin Fenix 5X + Vertis Braver, a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Avatar użytkownika
GPS Maniak
Radny
 
Posty: 14422
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 2:55
Lokalizacja: Poznań / Lesko

Re: Lepsza ciagłość w nawigacji offline niz online ?

Postprzez roro » Wt, 09 maja 2017 13:14

Korzystanie z map online może mieć dwojaką postać, doczytywanie map w czasie rzeczywistym lub buforowanie zaznaczonego obszaru.
Tak jedna, jak i druga metoda jest trochę ryzykowna ze względu na dostęp sieci gsm.
Przy zastosowaniu metody buforowania istnieje możliwość niezapisania warstwy o większej szczegółowości
lub niezaznaczenie odpowiednio dużego obszaru. Inną sprawą jest czy zależy nam na nawigacji zakręt po zakręcie
( dla rowerzystów pożądana) czy korzystamy z "nawigacji" do orientacji w terenie, wielu podróżników
wałęsających się po mniej znanych obszarach Azji czy Ameryki Południowej nie korzysta z nawigacji od drzwi do drzwi.
Często przebywając na rzadziej odwiedzanych przez Europejczyków terenach, zastaje przydzielony opiekun,
który zaprowadzi w ciekawe miejsca, pokaże jak poluje na pytony. Opiekun często zna kilka plemiennych języków,
bywa, że zna pięć, a to nie są wszystkie funkcjonujące na niezbyt dużej wyspie. Znam osoby ( nawet bardzo mi bliskie),
które podczas kilkumiesięcznej wyprawy na mało uczęszczanych obszarach Bangladeszu, Birmy, Kambodży do orientacji
w terenie korzystają z map online ( nie w sposób ciągły).
roro
Bywalec
 
Posty: 206
Dołączył(a): N, 04 paź 2015 14:16


Powrót do HydePark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 2 gości