[TEST Garniaka] Garmin 62s

O seriach 62, Montana, Oregon, eTrex, czy fēnix, a nawet Rino, Dakota, Colorado, czy starej dobrej 60. Także o oprogramowaniu BaseCamp oraz mapach topograficznych i turystycznych (w tym o GPMapie Topo i Garmin Custom Maps) oraz o wszystkim co związane z użytkowaniem GPSów na szlakach górskich, krajoznawczych i rowerowych, a nawet w przydomowym lesie.
Awatar użytkownika
Bogna
Bywalec
Posty: 798
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:00
Lokalizacja: Gdynia

Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s

Post autor: Bogna »

Ajger pisze:tak szybko, to się go chyba nie pozbędę :lol:
Też bym sie nie pozbywała, gdybym już tę 62-kę miała, Ajger :lol:. A dasz się "pobawić" na Zlocie :wink:? Macałam się całkiem niedawno z 78-ką :D ale... No nie ma uchwytu, a żeglować to tak często nie zamierzam (chociażem znad morza, pardon zatoki [Gdańskiej]), co łazikować :mrgreen:.
Pozdrawiam Bogna.

Każda wyprawa, także w nieznane, byle z przyjaznym GPS-em, który wskaże drogę do osiągnięcia zamierzonego (a czasem nie) celu.
Był Foretrex 201, była Vista HCx i "póki co" już się skończyło. Jest eTrex 30 :) UMP, Navigator
Doczu
Bywalec
Posty: 165
Rejestracja: 18 mar 2007, 04:31
Lokalizacja: Pinecity
Kontakt:

Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s

Post autor: Doczu »

Chciałbym skrobnąć kilka słów z "poużywania" 62s w terenie.
Zacznę od uchwytu, który IMO nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem. 60 przenosiłem zawsze na szelce plecaka, dzięki czemu zawsze była pod ręką, by zerknąc na GPS wystarczyło zrobić "klik" i już miałem urządzenie w ręce, bez żadnych "przeszkadzaczy" W 62 niestety najpierw trzeba się nagimnastykować by wypiąć karabińczyk, a potem dynda on w ręce.
Ponadto uchwyt 60 był stabilniejszy i GPS trzymał się niemal sztywno. W 62 dynda i telepie się w czasie marszu :?
Widząc uchwyt rowerowy także mam mieszane uczucia, ale o ocenę pokuszę się gdy trochę pojeżdżę z nim.
Wyłączanie wyświetlacza po dłuższym nieużywaniu dobra sprawa. Nie zauważyłem by urządzenie działało krócej lub dłużej na komplecie baterii, względem 60, więc tu kolejny plus.
Za to nie sygnalizuje dźwiękiem rozładowanych baterii :( Wprawdzie mam wyłączone dźwięki klawiszy, ale jeśli mnie pamięć nie zawodzi w 60 nawet przy wyciszeniu klawiszy pojawiał się sygnał dźwiękowy przy rozładowanych bateriach.
Samo urządzenie z FW 2.50 działa bez zarzutu , nie gubi sygnału.
Póki co najbardziej solą w oku stoi mi ten uchwyt :(
Pozdrawiam Doczu
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
wodzirej
Garniak
Posty: 1545
Rejestracja: 18 mar 2007, 19:22
Lokalizacja: NYC
Has thanked: 1 time

Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s

Post autor: wodzirej »

Też noszę odbiornik na szelce plecaka, gdzie uchwyty odbiorników nieustannie pracują. W 60-tce skutkuje to obluzowywaniem się nakrętki. Kiedyś zapodziałem gdzieś nakrętkę i straciłem sporo czasu, żeby ją znaleźć. Dobrze, że nie przepadła na zawsze. Niemniej pilnować jej trzeba, zawsze o niej pamiętać. Eskapady, w których biorę udział, trwają kilkanaście dni i zgubienie nakrętki byłoby niefajne. W przypadku karabińczyka nie ma tego problemu.
Nie wydaje mi się, żeby odbiornik na karabińczyku był mało stabilny, w sposób przeszkadzający podczas drogi. W sposób trochę wnerwiający niestabilnie dyndała mi 60-tka, gdy używałem futerału gilsson'a:
Obrazek
na zdjęciu widać powód dyndadania - duży luz klamerki.
Oregon na karabińczyku owszem jest bezwładny, niemniej jak dla mnie nie jest to znaczące zmniejszenie komfortu. Bardzo dużo zależy od luzu klamerki na plecaku. Na szelce plecaka doszyłem dodatkową klamerkę tylko dla odbiornika. Jest tam nikły luz i karabińczyk się nie majta na wszystkie świata strony.
Łatwiej mi idzie wypinanie karabińczyka z plecaka niż uchwytu 60-tki. A w drugą stronę - zapinanie - zdecydowanie wolę karabińczyk.
Doczu pisze:(po wypięciu odbiornika karabińczyk) dynda w ręce.
Po wypięciu karabińczyk przekładam przez palce. Nie dynda, jak i zmniejsza się niebezpieczeństwo przypadkowego wypadnięcia odbiornika z ręki.
Minusy karabińczyka w oregonie? Np. skutecznie uniemożliwia dostanie się do komory baterii/karty.
Generalnie mogę powiedzieć, że od uchwytu 60-tki wolę karabińczyk w oregonie.
Włącznik/wyłącznik też bardziej odpowiada mi w oregonie niż w 60-tce :)
GPSMap 65, Edge Explore 2, Varia RCT715, Enduro 2, Nuvicam
Jeśli geografia jest prozą, mapy są ikonografią. Lennart Meri
Doczu
Bywalec
Posty: 165
Rejestracja: 18 mar 2007, 04:31
Lokalizacja: Pinecity
Kontakt:

Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s

Post autor: Doczu »

wodzirej pisze:Nie wydaje mi się, żeby odbiornik na karabińczyku był mało stabilny, w sposób przeszkadzający podczas drogi.
Ja nie oceniam Oregona a 62. Dynda bardziej i mnie to przeszkadza.
Pokrowca nie używałem żadnego właśnie ze względu na to że zazwyczaj oferowały "dyndające" umocowanie, ale na firmowym klipsie GPS trzymał się jak należy.
Przy samym chodzeniu to nie jest tak wkurzające, ale już gdy trzeba się gdzieś przeciskać pomiędzy skałami, schylić się itp - jest to uciążliwe i trzeba uważać by nie przyłożyć gdzies odbiornikiem.
wodzirej pisze:Mogę powiedzieć, że od uchwytu 60-tki wolę karabińczyk w oregonie.
Włącznik/wyłącznik też bardziej odpowiada mi w oregonie niż w 60-tce :)
Pewnie tak będzie, że jednym będzie bardziej pasować - innym nie. Ja zaliczam sie do tych drugich.
Nakrętki z 60 nie zgubiłem ani raz w terenie, choć przyznam raz się poluzowała, ale w porę to odkryłem i potem już nie zanotowałem tego problemu.
Co do włącznika - tak to prawda. Jest zdecydowanie wygodniejszy w obsłudze.
Pozdrawiam Doczu
ObrazekObrazek
jazw
Nowy
Posty: 2
Rejestracja: 11 wrz 2010, 21:57

Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s

Post autor: jazw »

Doczu pisze:Za to nie sygnalizuje dźwiękiem rozładowanych baterii :( Wprawdzie mam wyłączone dźwięki klawiszy(
Witam,
też mam wyłączony dźwięk, a dziś mi zasygnalizował wyczerpanie baterii.
jazw
Nowy
Posty: 2
Rejestracja: 11 wrz 2010, 21:57

Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s

Post autor: jazw »

Uchwyt rowerowy (na kierownice).
Po przejechaniu na rowerze ok 150 km w terenie, niestety na niektórych nierównościach uchwyt z 62-ójką zmieniał położenie wbrew mojej woli ;-)
Zastosowałem takie rozwiązanie - między zipy a kierownice dałem kawałek gumy i poskutkowało. Dziś na 90 km trasie ani drgnął.
Załączniki
Awatar użytkownika
Ajger
Bywalec
Posty: 806
Rejestracja: 13 lis 2007, 08:07
Lokalizacja: Nowa Sarzyna 50°19'N, 22°20'E

Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s

Post autor: Ajger »

Bogna pisze:Też bym sie nie pozbywała, gdybym już tę 62-kę miała, Ajger :lol:. A dasz się "pobawić" na Zlocie :wink:?
W drodze wyjątku mogę się zgodzić 8) :mrgreen:
Pozdrawiam Jano

Garmin: Oregon 600, GPSMap 62s, w szufladzie: eTrex, Foretrex 201, Quest, StreetPilot, był: GPSMap 60CSx, Colorado 300, GPSMap 76 CS
Smartphone: Samsung Xcover 3, Automapa, c:geo, Locus Pro
Obrazek
bibi
Początkujący
Posty: 46
Rejestracja: 08 lip 2010, 16:28
Lokalizacja: Rzeszów

Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s

Post autor: bibi »

Niestety mnie właśnie spotkało rozczarowanie z 62s. Okazało się że nie współpracuje i nie będzie współpracował m.in. z Fugawi, Google Earth. Niestety podłączenie do USB wymusza tryb pamięci masowej i w/w programy nie pracuje w trybie automatycznym. Pozostaje ręczne wysyłanie śladów i punktów a to jest troszkę mniej przyjemne. Może jednak trzeba było zostać przy 60csx :(
Pozdrawiam
GPSMap62ST + GMapa Topo 2009 + UMP, Nuvi 1200T + CNE + UMP
www.storat.pl
Wojtek Szydlowski
Garniak
Posty: 1000
Rejestracja: 18 mar 2007, 23:18
Been thanked: 6 times

Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s

Post autor: Wojtek Szydlowski »

Ajger pisze:I tak należy robić. Odkąd pojawiła się możliwość stosowania dowolnych nazw plików img, nie ma potrzeby wysyłać do odbiornika kilku map z MS. Wystarczy przygotować sobie oddzielne pliki dla każdej mapy i jako oddzielne pliki skopiować do odbiornika lub na kartę pod własnymi nazwami. W ten sposób, gdy zajdzie potrzeba aktualizacji jednej mapy, to aktualizujesz tylko jeden plik, a nie cały zestaw map w pliku gmapsupp.
Funkcja absolutnie beznadziejna, właśnie nieopatrznie na 2 dni przed wyjazdem w Bieszczady wgrałem 2.50 i teraz mozolne wgrywanie w MapSource map po kolei... Mam nadzieję, że to błąd a nie właściwość firmware.

Dopóki MapSource czy Base Camp nie potrafi sam podzielić mapsetu na pliki, to dla mnie jest to porażka.
GPSMap H1 + Forerunner 965
Awatar użytkownika
Mariusz65
Radny
Posty: 4024
Rejestracja: 20 sie 2009, 14:02
Lokalizacja: N52.8° E18.8°
Has thanked: 3 times
Been thanked: 5 times

Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s

Post autor: Mariusz65 »

Jeśli ktoś wgrywa mapy oddzielnie to nawet tego buga nie zauważy. Nie wiem nawet czy występuje on w Dakocie i pewnie się nie dowiem ;-)
Nie ma sensu ładować wszystkich map w jednym pliku do odbiornika, który obsługuje różne nazwy!
Jeśli któraś mapa zostanie w międzyczasie zaktualizowana to wystarczy podmienić tylko tę jedną mapę bez konieczności ponownego, czasochłonnego wgrywania pliku o wielkości giga bajtów.
Moim zdaniem wgrywanie wszystkich map naraz to zły nawyk. Ja mam na dysku komputera archiwum plików IMG map, których używam i w razie potrzeby wystarczy wgrać do odbiornika (lub podmienić na aktualne) te które będą potrzebne i po kłopocie. Szybko i sprawnie :D
Pozdrawiam Mariusz
W aucie: Nüvi 255 (FW 6.60) + UMP-pcPL - the best
W kieszeni: Dakota 20/eTrex Touch 35, Na ręku: Fenix 7 Solar, Rower: iGPSPORT BSC300, W powietrzu: DJI Neo 2
Wojtek Szydlowski
Garniak
Posty: 1000
Rejestracja: 18 mar 2007, 23:18
Been thanked: 6 times

Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s

Post autor: Wojtek Szydlowski »

Mariusz65 pisze:Moim zdaniem wgrywanie wszystkich map naraz to zły nawyk.
Możesz mieć rację jednak wywrócenie filozofii wgrywania map w sytuacji, gdy wgrywam same Bieszczady, jest strasznie upierdliwe. Praktycznie nigdy nie wgrywam całą Polskę przemnożoną przez ilość map. Tylko obszar, w który wyruszam i tu mnie nowa "funkcjonalność" dotknęła.
GPSMap H1 + Forerunner 965
Doczu
Bywalec
Posty: 165
Rejestracja: 18 mar 2007, 04:31
Lokalizacja: Pinecity
Kontakt:

Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s

Post autor: Doczu »

ja myślę Wojtek że to najzwyczajniej kwestia zmiany przyzwyczajeń.
Też z początku mnie to mierziło, ale po przemyśleniu uważam że w sumie to niegłupia opcja.
Zresztą jak wgrywasz tylko interesujący Cię region, to w sumie chyba nic nie stoi na przeszkodzie by wyświetlały się razem - przecież Bieszczady aż tak nie zamulą urządzenia by trzeba wyłączać poszczególne arkusze.
Pozdrawiam Doczu
ObrazekObrazek
Wojtek Szydlowski
Garniak
Posty: 1000
Rejestracja: 18 mar 2007, 23:18
Been thanked: 6 times

Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s

Post autor: Wojtek Szydlowski »

Doczu pisze: Zresztą jak wgrywasz tylko interesujący Cię region, to w sumie chyba nic nie stoi na przeszkodzie by wyświetlały się razem - przecież Bieszczady aż tak nie zamulą urządzenia by trzeba wyłączać poszczególne arkusze.
Co do aktualizacji - masz rację. No ale z drugiej strony, jeśli wgram razem, to jak właczyc raz GPMape a raz mape GPSManiaka? Wg mnie nie da sie, chyba że o czyms nie wiem?
GPSMap H1 + Forerunner 965
slimak
Bywalec
Posty: 178
Rejestracja: 06 maja 2010, 09:05

Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s

Post autor: slimak »

Pozdrawiam
Ślimak

Oregon 450t
Motorola MB526
Samsung Galaxy Spica I5700
Nokia 6630 http://slimak.republika.pl/6630.htm
Dawno dawno temu Garmin 38, II+, V. http://slimak.republika.pl/index2.html :-)
Awatar użytkownika
Ajger
Bywalec
Posty: 806
Rejestracja: 13 lis 2007, 08:07
Lokalizacja: Nowa Sarzyna 50°19'N, 22°20'E

Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s

Post autor: Ajger »

bibi pisze:Niestety mnie właśnie spotkało rozczarowanie z 62s. Okazało się że nie współpracuje i nie będzie współpracował m.in. z Fugawi, Google Earth. Niestety podłączenie do USB wymusza tryb pamięci masowej i w/w programy nie pracuje w trybie automatycznym.(
@Bibi, nie wiem, czy współpracuje w Fugawi czy GE, ale przyzwyczajony do 60CSx źle się do tego zabierasz! W ustawieniach odbiornika Menu/Konfiguracja/System/Interfejs wybierz Garmin Spanner albo NMEA - tu musisz sam sprawdzić, do którego programu jakie ustawienie (domyślnie jest Garmin Serial), a podłączony do kompa 62s normalnie się uruchomi (nie w trybie pamięci masowej) i będziesz mógł pobierać dane NMEA (i nie tylko) do aplikacji na PC.

@Wojtek
Jeśli chodzi o wgrywanie map z MS, to odkąd pojawił się genialny GmapTool nie wysyłam wielu map jednocześnie. Od dawna mam przygotowane mapsety, które leżą sobie na dysku PC pod własnymi nazwami. Mając 60CSx trzeba było je potem łączyć GmapToolem i kopiować na kartę przez czytnik. W ten sposób w kilka minut mogłem załadować na kartę nawet 2 GB. Od Colorado wzwyż nie ma nawet potrzeby łączenia map. Wystarczy je skopiować do odbiornika lub na kartę. A jeszcze teraz, gdy 62s ma USB 2.0 i transfer (na razie tylko wrzucam mapy na kartę) na poziomie 4300 kB/s - czyli niewiele mniej niż mój czytnik kart, to nawet już nie wyjmuję karty z odbiornika. Więc, tak jak pisał Mariusz - problemu, o którym mowa nawet nie zauważyłem.
Pozdrawiam Jano

Garmin: Oregon 600, GPSMap 62s, w szufladzie: eTrex, Foretrex 201, Quest, StreetPilot, był: GPSMap 60CSx, Colorado 300, GPSMap 76 CS
Smartphone: Samsung Xcover 3, Automapa, c:geo, Locus Pro
Obrazek
ODPOWIEDZ