Też bym sie nie pozbywała, gdybym już tę 62-kę miała, AjgerAjger pisze:tak szybko, to się go chyba nie pozbędę
[TEST Garniaka] Garmin 62s
Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s
Pozdrawiam Bogna.
Każda wyprawa, także w nieznane, byle z przyjaznym GPS-em, który wskaże drogę do osiągnięcia zamierzonego (a czasem nie) celu.
Był Foretrex 201, była Vista HCx i "póki co" już się skończyło. Jest eTrex 30
UMP, Navigator
Każda wyprawa, także w nieznane, byle z przyjaznym GPS-em, który wskaże drogę do osiągnięcia zamierzonego (a czasem nie) celu.
Był Foretrex 201, była Vista HCx i "póki co" już się skończyło. Jest eTrex 30
Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s
Chciałbym skrobnąć kilka słów z "poużywania" 62s w terenie.
Zacznę od uchwytu, który IMO nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem. 60 przenosiłem zawsze na szelce plecaka, dzięki czemu zawsze była pod ręką, by zerknąc na GPS wystarczyło zrobić "klik" i już miałem urządzenie w ręce, bez żadnych "przeszkadzaczy" W 62 niestety najpierw trzeba się nagimnastykować by wypiąć karabińczyk, a potem dynda on w ręce.
Ponadto uchwyt 60 był stabilniejszy i GPS trzymał się niemal sztywno. W 62 dynda i telepie się w czasie marszu
Widząc uchwyt rowerowy także mam mieszane uczucia, ale o ocenę pokuszę się gdy trochę pojeżdżę z nim.
Wyłączanie wyświetlacza po dłuższym nieużywaniu dobra sprawa. Nie zauważyłem by urządzenie działało krócej lub dłużej na komplecie baterii, względem 60, więc tu kolejny plus.
Za to nie sygnalizuje dźwiękiem rozładowanych baterii
Wprawdzie mam wyłączone dźwięki klawiszy, ale jeśli mnie pamięć nie zawodzi w 60 nawet przy wyciszeniu klawiszy pojawiał się sygnał dźwiękowy przy rozładowanych bateriach.
Samo urządzenie z FW 2.50 działa bez zarzutu , nie gubi sygnału.
Póki co najbardziej solą w oku stoi mi ten uchwyt
Zacznę od uchwytu, który IMO nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem. 60 przenosiłem zawsze na szelce plecaka, dzięki czemu zawsze była pod ręką, by zerknąc na GPS wystarczyło zrobić "klik" i już miałem urządzenie w ręce, bez żadnych "przeszkadzaczy" W 62 niestety najpierw trzeba się nagimnastykować by wypiąć karabińczyk, a potem dynda on w ręce.
Ponadto uchwyt 60 był stabilniejszy i GPS trzymał się niemal sztywno. W 62 dynda i telepie się w czasie marszu
Widząc uchwyt rowerowy także mam mieszane uczucia, ale o ocenę pokuszę się gdy trochę pojeżdżę z nim.
Wyłączanie wyświetlacza po dłuższym nieużywaniu dobra sprawa. Nie zauważyłem by urządzenie działało krócej lub dłużej na komplecie baterii, względem 60, więc tu kolejny plus.
Za to nie sygnalizuje dźwiękiem rozładowanych baterii
Samo urządzenie z FW 2.50 działa bez zarzutu , nie gubi sygnału.
Póki co najbardziej solą w oku stoi mi ten uchwyt
Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s
Też noszę odbiornik na szelce plecaka, gdzie uchwyty odbiorników nieustannie pracują. W 60-tce skutkuje to obluzowywaniem się nakrętki. Kiedyś zapodziałem gdzieś nakrętkę i straciłem sporo czasu, żeby ją znaleźć. Dobrze, że nie przepadła na zawsze. Niemniej pilnować jej trzeba, zawsze o niej pamiętać. Eskapady, w których biorę udział, trwają kilkanaście dni i zgubienie nakrętki byłoby niefajne. W przypadku karabińczyka nie ma tego problemu.
Nie wydaje mi się, żeby odbiornik na karabińczyku był mało stabilny, w sposób przeszkadzający podczas drogi. W sposób trochę wnerwiający niestabilnie dyndała mi 60-tka, gdy używałem futerału gilsson'a:

na zdjęciu widać powód dyndadania - duży luz klamerki.
Oregon na karabińczyku owszem jest bezwładny, niemniej jak dla mnie nie jest to znaczące zmniejszenie komfortu. Bardzo dużo zależy od luzu klamerki na plecaku. Na szelce plecaka doszyłem dodatkową klamerkę tylko dla odbiornika. Jest tam nikły luz i karabińczyk się nie majta na wszystkie świata strony.
Łatwiej mi idzie wypinanie karabińczyka z plecaka niż uchwytu 60-tki. A w drugą stronę - zapinanie - zdecydowanie wolę karabińczyk.
Minusy karabińczyka w oregonie? Np. skutecznie uniemożliwia dostanie się do komory baterii/karty.
Generalnie mogę powiedzieć, że od uchwytu 60-tki wolę karabińczyk w oregonie.
Włącznik/wyłącznik też bardziej odpowiada mi w oregonie niż w 60-tce
Nie wydaje mi się, żeby odbiornik na karabińczyku był mało stabilny, w sposób przeszkadzający podczas drogi. W sposób trochę wnerwiający niestabilnie dyndała mi 60-tka, gdy używałem futerału gilsson'a:

na zdjęciu widać powód dyndadania - duży luz klamerki.
Oregon na karabińczyku owszem jest bezwładny, niemniej jak dla mnie nie jest to znaczące zmniejszenie komfortu. Bardzo dużo zależy od luzu klamerki na plecaku. Na szelce plecaka doszyłem dodatkową klamerkę tylko dla odbiornika. Jest tam nikły luz i karabińczyk się nie majta na wszystkie świata strony.
Łatwiej mi idzie wypinanie karabińczyka z plecaka niż uchwytu 60-tki. A w drugą stronę - zapinanie - zdecydowanie wolę karabińczyk.
Po wypięciu karabińczyk przekładam przez palce. Nie dynda, jak i zmniejsza się niebezpieczeństwo przypadkowego wypadnięcia odbiornika z ręki.Doczu pisze:(po wypięciu odbiornika karabińczyk) dynda w ręce.
Minusy karabińczyka w oregonie? Np. skutecznie uniemożliwia dostanie się do komory baterii/karty.
Generalnie mogę powiedzieć, że od uchwytu 60-tki wolę karabińczyk w oregonie.
Włącznik/wyłącznik też bardziej odpowiada mi w oregonie niż w 60-tce
GPSMap 65, Edge Explore 2, Varia RCT715, Enduro 2, Nuvicam
Jeśli geografia jest prozą, mapy są ikonografią. Lennart Meri
Jeśli geografia jest prozą, mapy są ikonografią. Lennart Meri
Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s
Ja nie oceniam Oregona a 62. Dynda bardziej i mnie to przeszkadza.wodzirej pisze:Nie wydaje mi się, żeby odbiornik na karabińczyku był mało stabilny, w sposób przeszkadzający podczas drogi.
Pokrowca nie używałem żadnego właśnie ze względu na to że zazwyczaj oferowały "dyndające" umocowanie, ale na firmowym klipsie GPS trzymał się jak należy.
Przy samym chodzeniu to nie jest tak wkurzające, ale już gdy trzeba się gdzieś przeciskać pomiędzy skałami, schylić się itp - jest to uciążliwe i trzeba uważać by nie przyłożyć gdzies odbiornikiem.
Pewnie tak będzie, że jednym będzie bardziej pasować - innym nie. Ja zaliczam sie do tych drugich.wodzirej pisze:Mogę powiedzieć, że od uchwytu 60-tki wolę karabińczyk w oregonie.
Włącznik/wyłącznik też bardziej odpowiada mi w oregonie niż w 60-tce
Nakrętki z 60 nie zgubiłem ani raz w terenie, choć przyznam raz się poluzowała, ale w porę to odkryłem i potem już nie zanotowałem tego problemu.
Co do włącznika - tak to prawda. Jest zdecydowanie wygodniejszy w obsłudze.
Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s
Witam,Doczu pisze:Za to nie sygnalizuje dźwiękiem rozładowanych bateriiWprawdzie mam wyłączone dźwięki klawiszy(
też mam wyłączony dźwięk, a dziś mi zasygnalizował wyczerpanie baterii.
Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s
Uchwyt rowerowy (na kierownice).
Po przejechaniu na rowerze ok 150 km w terenie, niestety na niektórych nierównościach uchwyt z 62-ójką zmieniał położenie wbrew mojej woli
Zastosowałem takie rozwiązanie - między zipy a kierownice dałem kawałek gumy i poskutkowało. Dziś na 90 km trasie ani drgnął.
Po przejechaniu na rowerze ok 150 km w terenie, niestety na niektórych nierównościach uchwyt z 62-ójką zmieniał położenie wbrew mojej woli
Zastosowałem takie rozwiązanie - między zipy a kierownice dałem kawałek gumy i poskutkowało. Dziś na 90 km trasie ani drgnął.
- Załączniki
Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s
W drodze wyjątku mogę się zgodzićBogna pisze:Też bym sie nie pozbywała, gdybym już tę 62-kę miała, Ajger. A dasz się "pobawić" na Zlocie
?
Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s
Niestety mnie właśnie spotkało rozczarowanie z 62s. Okazało się że nie współpracuje i nie będzie współpracował m.in. z Fugawi, Google Earth. Niestety podłączenie do USB wymusza tryb pamięci masowej i w/w programy nie pracuje w trybie automatycznym. Pozostaje ręczne wysyłanie śladów i punktów a to jest troszkę mniej przyjemne. Może jednak trzeba było zostać przy 60csx 
-
Wojtek Szydlowski
- Garniak
- Posty: 1000
- Rejestracja: 18 mar 2007, 23:18
- Been thanked: 6 times
Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s
Funkcja absolutnie beznadziejna, właśnie nieopatrznie na 2 dni przed wyjazdem w Bieszczady wgrałem 2.50 i teraz mozolne wgrywanie w MapSource map po kolei... Mam nadzieję, że to błąd a nie właściwość firmware.Ajger pisze:I tak należy robić. Odkąd pojawiła się możliwość stosowania dowolnych nazw plików img, nie ma potrzeby wysyłać do odbiornika kilku map z MS. Wystarczy przygotować sobie oddzielne pliki dla każdej mapy i jako oddzielne pliki skopiować do odbiornika lub na kartę pod własnymi nazwami. W ten sposób, gdy zajdzie potrzeba aktualizacji jednej mapy, to aktualizujesz tylko jeden plik, a nie cały zestaw map w pliku gmapsupp.
Dopóki MapSource czy Base Camp nie potrafi sam podzielić mapsetu na pliki, to dla mnie jest to porażka.
GPSMap H1 + Forerunner 965
- Mariusz65
- Radny
- Posty: 4024
- Rejestracja: 20 sie 2009, 14:02
- Lokalizacja: N52.8° E18.8°
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 5 times
Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s
Jeśli ktoś wgrywa mapy oddzielnie to nawet tego buga nie zauważy. Nie wiem nawet czy występuje on w Dakocie i pewnie się nie dowiem 
Nie ma sensu ładować wszystkich map w jednym pliku do odbiornika, który obsługuje różne nazwy!
Jeśli któraś mapa zostanie w międzyczasie zaktualizowana to wystarczy podmienić tylko tę jedną mapę bez konieczności ponownego, czasochłonnego wgrywania pliku o wielkości giga bajtów.
Moim zdaniem wgrywanie wszystkich map naraz to zły nawyk. Ja mam na dysku komputera archiwum plików IMG map, których używam i w razie potrzeby wystarczy wgrać do odbiornika (lub podmienić na aktualne) te które będą potrzebne i po kłopocie. Szybko i sprawnie
Nie ma sensu ładować wszystkich map w jednym pliku do odbiornika, który obsługuje różne nazwy!
Jeśli któraś mapa zostanie w międzyczasie zaktualizowana to wystarczy podmienić tylko tę jedną mapę bez konieczności ponownego, czasochłonnego wgrywania pliku o wielkości giga bajtów.
Moim zdaniem wgrywanie wszystkich map naraz to zły nawyk. Ja mam na dysku komputera archiwum plików IMG map, których używam i w razie potrzeby wystarczy wgrać do odbiornika (lub podmienić na aktualne) te które będą potrzebne i po kłopocie. Szybko i sprawnie
Pozdrawiam Mariusz
W aucie: Nüvi 255 (FW 6.60) + UMP-pcPL - the best
W kieszeni: Dakota 20/eTrex Touch 35, Na ręku: Fenix 7 Solar, Rower: iGPSPORT BSC300, W powietrzu: DJI Neo 2
W aucie: Nüvi 255 (FW 6.60) + UMP-pcPL - the best
W kieszeni: Dakota 20/
-
Wojtek Szydlowski
- Garniak
- Posty: 1000
- Rejestracja: 18 mar 2007, 23:18
- Been thanked: 6 times
Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s
Możesz mieć rację jednak wywrócenie filozofii wgrywania map w sytuacji, gdy wgrywam same Bieszczady, jest strasznie upierdliwe. Praktycznie nigdy nie wgrywam całą Polskę przemnożoną przez ilość map. Tylko obszar, w który wyruszam i tu mnie nowa "funkcjonalność" dotknęła.Mariusz65 pisze:Moim zdaniem wgrywanie wszystkich map naraz to zły nawyk.
GPSMap H1 + Forerunner 965
Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s
ja myślę Wojtek że to najzwyczajniej kwestia zmiany przyzwyczajeń.
Też z początku mnie to mierziło, ale po przemyśleniu uważam że w sumie to niegłupia opcja.
Zresztą jak wgrywasz tylko interesujący Cię region, to w sumie chyba nic nie stoi na przeszkodzie by wyświetlały się razem - przecież Bieszczady aż tak nie zamulą urządzenia by trzeba wyłączać poszczególne arkusze.
Też z początku mnie to mierziło, ale po przemyśleniu uważam że w sumie to niegłupia opcja.
Zresztą jak wgrywasz tylko interesujący Cię region, to w sumie chyba nic nie stoi na przeszkodzie by wyświetlały się razem - przecież Bieszczady aż tak nie zamulą urządzenia by trzeba wyłączać poszczególne arkusze.
-
Wojtek Szydlowski
- Garniak
- Posty: 1000
- Rejestracja: 18 mar 2007, 23:18
- Been thanked: 6 times
Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s
Co do aktualizacji - masz rację. No ale z drugiej strony, jeśli wgram razem, to jak właczyc raz GPMape a raz mape GPSManiaka? Wg mnie nie da sie, chyba że o czyms nie wiem?Doczu pisze: Zresztą jak wgrywasz tylko interesujący Cię region, to w sumie chyba nic nie stoi na przeszkodzie by wyświetlały się razem - przecież Bieszczady aż tak nie zamulą urządzenia by trzeba wyłączać poszczególne arkusze.
GPSMap H1 + Forerunner 965
Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s
Pozdrawiam
Ślimak
Oregon 450t
Motorola MB526
Samsung Galaxy Spica I5700
Nokia 6630 http://slimak.republika.pl/6630.htm
Dawno dawno temu Garmin 38, II+, V. http://slimak.republika.pl/index2.html
Ślimak
Oregon 450t
Motorola MB526
Dawno dawno temu Garmin 38, II+, V. http://slimak.republika.pl/index2.html
Re: [TEST Garniaka] Garmin 62s
@Bibi, nie wiem, czy współpracuje w Fugawi czy GE, ale przyzwyczajony do 60CSx źle się do tego zabierasz! W ustawieniach odbiornika Menu/Konfiguracja/System/Interfejs wybierz Garmin Spanner albo NMEA - tu musisz sam sprawdzić, do którego programu jakie ustawienie (domyślnie jest Garmin Serial), a podłączony do kompa 62s normalnie się uruchomi (nie w trybie pamięci masowej) i będziesz mógł pobierać dane NMEA (i nie tylko) do aplikacji na PC.bibi pisze:Niestety mnie właśnie spotkało rozczarowanie z 62s. Okazało się że nie współpracuje i nie będzie współpracował m.in. z Fugawi, Google Earth. Niestety podłączenie do USB wymusza tryb pamięci masowej i w/w programy nie pracuje w trybie automatycznym.(
@Wojtek
Jeśli chodzi o wgrywanie map z MS, to odkąd pojawił się genialny GmapTool nie wysyłam wielu map jednocześnie. Od dawna mam przygotowane mapsety, które leżą sobie na dysku PC pod własnymi nazwami. Mając 60CSx trzeba było je potem łączyć GmapToolem i kopiować na kartę przez czytnik. W ten sposób w kilka minut mogłem załadować na kartę nawet 2 GB. Od Colorado wzwyż nie ma nawet potrzeby łączenia map. Wystarczy je skopiować do odbiornika lub na kartę. A jeszcze teraz, gdy 62s ma USB 2.0 i transfer (na razie tylko wrzucam mapy na kartę) na poziomie 4300 kB/s - czyli niewiele mniej niż mój czytnik kart, to nawet już nie wyjmuję karty z odbiornika. Więc, tak jak pisał Mariusz - problemu, o którym mowa nawet nie zauważyłem.


