Pomijam tutaj konieczność czy sensowność używania kompasu w różnych sytuacjach.
Ja podważam tylko możliwość takiego skalibrowania kompasu aby zniwelować wpływ na ten kompas metalowych elementów pojazdu bądź wyposażenia o czym niejednokrotnie na forum czytałem.
Nie mówię wcale, że mi to jest potrzebne do szczęścia, bo nie jest!
Stwierdzam tylko fakt, że kompasu trzyosiowego w odbiorniku jaki ja posiadam nie da się tak skalibrować. Niech się więc nie łudzi ktoś, kto poobraca odbiornik w ręku na łódce (lub tak jak Ty mówisz po zmianie zawartości plecaka), że wyeliminuje ich oddziaływanie na kompas
asandrzej pisze:A co kurs ma do kalibracji.
W moim przykładzie ma znaczenie zasadnicze
Obejrzyj jeszcze raz, że zrozumieniem mój rysunek!
http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=119097#p119097
Po zmianie kursu łódki zmienia się układ geometryczny kompas – magnes – kierunki świata, co w przypadku kalibracji kompasu bez obracania całą łódką (lecz samym odbiornikiem) ma znaczenie zasadnicze!
Po skręcie magnes znajdzie się w innym położeniu względem kompasu niż w czasie kalibracji i dlatego po zmianie kursu kalibracja nie dość, że nie spełnia już swego zadania to wręcz przyczynia się do powiększenia błędu!