O "zakupach" na Androida i nie tylko o zakupach

Przeznaczeniem działu są porównania odbiorników Garmina z systemami innych producentów, dyskusje o tym jaką nawigację kupić (Garmin czy co innego) oraz ogólne rozważania o zaletach i brakach w ofercie Garmina.
Awatar użytkownika
Maarek
Bywalec
Posty: 160
Rejestracja: 16 mar 2007, 15:36
Lokalizacja: Poznań

Re: O "zakupach" na Androida i nie tylko o zakupach

Post autor: Maarek »

GPS Maniak pisze:W dyskusji o Dakocie stwierdzenie, że ekran dotykowy jest w pełnym słońcu do bani, będzie oczywiście nieprawdziwe, ale kiedy zaczynamy dyskusję o smartphonach jest prawdziwe jak najbardziej.
To zdjęcie na którym na SGS prawie nic nie widać, jest zrobione specjalnie, sprawdzane pod różnym kątem, wybrane najlepsze (najgorsze) ujęcie z 10. Pod każdym innym kątem ekran SGS jest czytelny. Chować go w cieniu pleców trzeba tylko w ekstremalnych warunkach. Ostatnie zdjęcie jest najbardziej miarodajne.
Pozdrawiam Marek - fan UMP-pcPL
Był eTrex Legend, Vista C, Vista HCx jest: Dakota 20, Nuvi 250
asandrzej
Garniak
Posty: 5488
Rejestracja: 13 lut 2008, 20:24

Re: O "zakupach" na Androida i nie tylko o zakupach

Post autor: asandrzej »

Też już o tym pisałem, że z widzialnością ekranów telefonów nie jest źle,
http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=127838#p127838
ale jeżeli założymy, że ekran musi być skierowany bezpośrednio w kierunku słońca, to się nie sprawdzają,
pozostaje pytanie, czy koniecznie musi być skierowany w kierunku słońca.
andrzej
" Jak to nie zachwyca Galkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Galkiewiczowi, że go zachwyca,"
z mapami i GPS-em jest podobnie.
cytat: Witold Gombrowicz
Palmtop-aplikacja Garmin Que
Awatar użytkownika
GPS Maniak
Radny
Posty: 13457
Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
Lokalizacja: Poznań / Lesko
Kontakt:

Re: O "zakupach" na Androida i nie tylko o zakupach

Post autor: GPS Maniak »

Ranger pisze:No nie, nie piszę o mapniku gps (bo z tym co mam nawiguję) ;-)
Mapnik jest oczywiście używanym przeze mnie pewnego rodzaju skrótem myślowym. Przecież z mapą papierową w woreczku foliowym też nawigowałeś - prawda? :D Zatem nie chodzi o to czy można, czy nie można, tylko o to na ile spójny, na ile funkcjonalny czy w końcu na ile ergonomiczny (wymienione tu elementy mają wpływ na komfort korzystania z danego rozwiązania) jest dany system mapowo nawigacyjny.

W czasach "przed GPSowych" miałem praktycznie to samo co mam teraz w Garminie z mapą wektorową. Tyle, że korzystałem wówczas nie tylko z mapy, ale dodatkowo z kompasu, a w celu uzyskania informacji uzupełniających związanych z wycieczką używałem linijki, cyrkla przenośnika, a w pewnym okresie mojego życia także z lupy :? Wszystko jednak można było zrobić - łącznie z wyliczeniem sumy podejść, w miarę realnej odleglości do celu. etc. etc. Tyle, że było to nieco upierdliwe, zwłaszcza gdy już "na szlaku" koncepcja wycieczki ulegała zmianie, a wariantów do przeanalizowania było kilka. Często samo odnalezienie opisów warstwic na mapie było problemem, a ich odczytanie bez lupy problemem jeszcze większym. Zdarzało się też że w gąszczu innych informacji nie mogłem odszukać na mapie tej czy innej wiochy, której położenie akurat mnie interesowało, a "przecież wczoraj widziałem ją na mapie". Oczywiście w końcu odnajdywałem, tę "wioskę widmo", ale bywało że zajęło mi to przysłowiowych kilka chwil. W sumie system "tardycyjny" bazujący na dobrej mapie z oprzyrządowaniem uzupełniającym, pozwalał praktycznie na wszystko (w głębokim lesie było nieco gorzej), ale miał wiele ułomności, powodujących że komfort korzystania z tego typu rozwiązania nie był zbyt wysoki.

Tyle, że to wiemy dopiero dzisiaj :D 25-30 lat temu nie zastanawialiśmy się nad tym, że można to wszystko wrzucić do mobilnego pudełka i że wszystkie te zagadnienia będą łatwiejsze. Robiliśmy co trzeba było. A dzisiaj? Dzisiaj woreczek foliowy, kompas, linijka, cyrkiel - mamy all in one :D Komfort użytkowania wrósł niemiłosiernie. Tyle, że wzrósł bardziej lub mniej. Mniej gdy zakończymy przygodę GPS na komórce z rastrem. Bardziej, jeżeli skorzystamy z Garmina z dobrymi mapami wektorowymi. Bardziej, gdy w celu oszacownia odleglości zapomnimy o filozofii cyrkla przenośnika i zamiast klikać szczegółową trasę - skorzystamy z routingu wstawiając co najwyżej 1-2 punkty pośrednie. Bardziej, jeżeli zamiast szukać wzrokowo "wioski widmo", którą przecież wczoraj na pewno widzieliśmy na mapie wciśniemy klawisz Find -> Miejscowości w pobliżu. Bardziej jeżeli zamiast liczyć warstwice spojrzymy na wykres (profil wysokości) wygenerowanej "na prędce" trasy etc. etc.

Oczywiście raster (zoomowany rzecz jasna - zoom działa wówczas jak lupa) w odbiorniku ułatwia pewne sprawy. Zwłaszcza raster podparty danymi wektorowymi (DEM, POI, waypointy, ślady) i tu pełna zgoda - dlatego zresztą uważam, że lepiej mieć choćby zwykłą komórkę z GPSem i TrekBuddy niż nie mieć nic i to nie dlatego, że nagle po zakupie GPSu zyskujemy jakieś super cenne informacje, ale dlatego, że te informacje które uzyskujemy z GPSu, uzyskujemy w łatwiejszy - bardziej wygodny, bardziej komfortowy sposób niż było to przy zastosowaniu "metod tradycyjnych". Tyle, że w przypadku rastra trudno mówić o pełnej spójności systemu i pełnej eliminacji wad znanych z czasów woreczka foliowego. Stąd czasami w moich wypowiedziach pojawia się ten skrót myślowy: Raster=Mapnik. Nie dlatego, że uważam iż z mapnikiem (rastrem) nie można nawigować, czy nie można w nim wyliczyć odległości do celu etc. ect. ale dlatego, że system rastrowy w naturalny sposób kontynuuje pewne upierdliwości jakie pamiętam z czasów "woreczka foliowego".
Pozdrawiam Lechu

Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Ranger
Garniak
Posty: 2265
Rejestracja: 14 sty 2008, 16:22

Re: O "zakupach" na Androida i nie tylko o zakupach

Post autor: Ranger »

Myślę że warto jednak dostrzegać pewne zmiany. Tu system, a tam mapnik. Proste i nieskomplikowane :-)
Nawet z mapnika już się nie korzysta tak jak kiedyś, gdy można wykorzystać nawet prosty odbiornik gps, np. do wykonania podstawowych obliczeń.
A weźmy wałkowanego tu Locusa - wykorzystuje mapy i rastrowe i wektorowe, on-line i off-line, takież same informacje nawigacyjne - lokalne lub pobierane na bieżąco z serwisów, ma routing; można go posadzić na "wzmocnionym" sprzęcie ze zintegrowanymi czujnikami, itp, itd. Zalety i wady poszczególnych technologii widać tu jakby w nieco innej perspektywie ;-)
Pozdrawiam
Ranger
asandrzej
Garniak
Posty: 5488
Rejestracja: 13 lut 2008, 20:24

Re: O "zakupach" na Androida i nie tylko o zakupach

Post autor: asandrzej »

GPS Maniak pisze:Oczywiście raster (zoomowany rzecz jasna - zoom działa wówczas jak lupa
Czy zoom działa jak lup, zleży to od aplikacji i ułożenia warstw, jedna aplikacja, nie "zoomuje" inna powiększ podczas "zoomowania",
a niektóre działają jeszcze inaczej, aplikacji do obsługi mapa rastrowych na różne platformy systemowe jest dość sporo tak,
że trudno jednoznacznie określić ich sposób działania, dopóki się nie sprawdzi.
Screen000.jpg
andrzej

Ps. Chyba kilka screnów pominąłem.
.........................................
Powinno być 21 screnów.
" Jak to nie zachwyca Galkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Galkiewiczowi, że go zachwyca,"
z mapami i GPS-em jest podobnie.
cytat: Witold Gombrowicz
Palmtop-aplikacja Garmin Que
Awatar użytkownika
GPS Maniak
Radny
Posty: 13457
Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
Lokalizacja: Poznań / Lesko
Kontakt:

Re: O "zakupach" na Androida i nie tylko o zakupach

Post autor: GPS Maniak »

Ranger pisze:Myślę że warto jednak dostrzegać pewne zmiany.
Jako człowiek będący hobbistą w temacie: "GPS, a plecak" zmiany oczywiście dostrzegam. Dlatego też dzisiaj zupełnie inaczej pisuję o nowoczesnych smartphonach niż np. w latach 2003-2005 pisywałem o PDA z Ozim, chociaż i wówczas nie wstydziłem się przyznawać do tego, że mam jakiegoś iPaqa czy MIO. Ale fakt. Świat poszedł do przodu i dzisiejszy smartphon dzięki dłuższej pracy z włączonym GPSem, lepszemu ekranowi czy wbudowanemu kompasowi zdecydowanie bardziej przypomina odbiorniki outdoorowe niż pockety, których używałem w ubiegłej dekadzie. Nawiasem mówiąc, też nie wstydzę się tego napisać. Zatem zmiany dostrzegam. Dowcip polega raczej na tym, że inni nie chcą dostrzec pewnych oczywistych faktów :)
Ranger pisze:Tu system, a tam mapnik.
Jak pisałem wyżej pojęcie mapnika jest pewnym skrótem myślowym. Natomiast pisząc "spójny system nawigacyjno mapowy" mam na myśli dokładnie to właśnie: "spójny system". Spójny pod każdym względem - także pod względem mapowym rzecz jasna, ale nie tylko. Pisałem to już kiedyś: Czym innym jest smartphon z GPSem, a czym innym outdoorwy GPS, nawet jeżeli będzie miał on głośniczek, mikrofon i slot na kartę SIM. Zwróć uwagę, że nawet Maarek, wychwalający parę postów wyżej ekran Samsunga wspomniał, że to jednak dość licha ergonomia. Nie oznacza to, że nie da się z tego korzystać, ale nie oznacza też, że taki smartphon stanowi jakiś spójny - przemyślany - system nawigacyjno mapowy dla plecakowca. Pod względem hardwaru na pewno nie stanowi.
Ranger pisze:Nawet z mapnika już się nie korzysta tak jak kiedyś, gdy można wykorzystać nawet prosty odbiornik gps, np. do wykonania podstawowych obliczeń.
No i ..... ? Na co to ma być dowód? Na jaką teorię? Czyż właśnie nie na taką, że warto sobie ułatwiać życie i zamiast korzystać z samej tylko papierowej mapy, warto skorzystać ze wspomagania jakim jest GPS - choćby do obliczenia odległości? Jeżeli też tak uważasz, to tu jesteśmy w 100% zgodni. Dalej jednak już tak różowo nie jest, bo Ty mówisz: zróbmy krok do przodu, bo tak jest lepiej, a ja mówię: zróbmy dwa kroki do przodu, bo tak jest jeszcze lepiej, co o dziwo zawsze spotyka się z Twoją kontrą.
Ranger pisze:A weźmy wałkowanego tu Locusa - wykorzystuje mapy i rastrowe i wektorowe,
No i .... ? Co to ma do rzeczy? Przecież ja nie krytykuję Locusa. Ja tylko pisuję, że mając dwie "bliźniacze" mapy tzn. mapy zaspokajające w równym stopniu nasze potrzeby z punktu widzenia treści informacyjnej, jedną w postaci rastrowej, a drugą w postaci wektorowej uzyskujemy zupełnie różne funkcjonalności w odbiorniku GPS, stąd też moje ciągotki do wektoryzowania potrzebnych mi treści z takich map jak wzmiankowana tu mapa Powiat Szamotulski, czy Czarnkowko Trzcianecki. Wolę mieć w odbiorniku "lepszą" mapę niż "dobrą" mapę. Także pod względem funkcjonalności - co w tym dziwnego? Mam zrobić krok wstecz i użwać rastra, bo tak jet trendy? No nie róbmy jaj :D Oczywiście gdybym nie miał wektora, to inna śpiewka. Ale mam. A wracając do Locusa. Filozofia programów w stylu Locusa nie stoi w sprzeczności z moimi teoriami, a jest wręcz klinicznym dowodem na słuszność tego co głoszę od lat :D

Dzisiaj - co prawda w dużo mniejszym stopniu niż kilka lat temu - nadal problemem jest oczywiście dostępność tych "bliźniaczych" względem rastra, map w postaci wektorowej. OK. Przyaznaję. To nadal jest pewien problem. Ale m.in dzięki OSM, UMPowi no i w końcu dzięki mojej skromnej działalności przyszłość dobrych turystycznych map wektorowych jawi się nadspodziewanie kryształowo :P
Pozdrawiam Lechu

Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
asandrzej
Garniak
Posty: 5488
Rejestracja: 13 lut 2008, 20:24

Re: O "zakupach" na Androida i nie tylko o zakupach

Post autor: asandrzej »

Ranger pisze:Wystarczy przytrzymać trochę prawy guzik na dole ekranu (odblokować skalowanie) i można sobie....
To nie jest, to samo,
po odblokowaniu skalujemy jedną warstwę, w przypadku pliku .sqlitedb mamy kilka warstw skokowo,
a po odblokowaniu, każdą warstwę można dodatkowo skalować.
Ostatnia warstwa.JPG
Skalowanie Warstwy
Skalowanie Warstwy
andrzej
" Jak to nie zachwyca Galkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Galkiewiczowi, że go zachwyca,"
z mapami i GPS-em jest podobnie.
cytat: Witold Gombrowicz
Palmtop-aplikacja Garmin Que
Ranger
Garniak
Posty: 2265
Rejestracja: 14 sty 2008, 16:22

Re: O "zakupach" na Androida i nie tylko o zakupach

Post autor: Ranger »

@Lechu,
No rzeczywiście nie każdy smartfon androidowy spełnia IPX67 czy ma barometr, to są raczej pojedyncze modele. Ale np. czujnik magnetyczny czy odbiornik gps zazwyczaj już jest.
Dalej - oczywiście że chodziło o ułatwienia wynikające z wykorzystania odbiornika, np. do obliczenia odległości od danej pozycji, itd.
Różna ilość "kroków do przodu" wynika z innych założeń - dla niektórych użytkowników jest to kwestia nabywania podstawowych umiejętności, dla innych - zaawansowanych. Cel trochę inny, to i środki.
W tym pierwszym przypadku chodzi głównie o możliwość koncentrowania się na podstawach, mniej na twórczym rozwoju ;-) W końcu wszystko może mieć swój czas :-)
Natomiast rozwiązania łączące technologie są istotne - nie tylko pokazują różnice pomiędzy nimi, ale też dają szansę wyboru - np. z czego i w jakich sytuacjach warto skorzystać. Szersze spektrum, warte spróbowania przy pewnym zaawansowaniu.
@asandrzej
Przejrzałem trochę Twój poprzedni przykład (ten z 20-ma obrazkami). Co na nim widać ?
Bardziej próbę jazdy po różnych powiększeniach (bo można), a za mało jednak różnicowania treści mapy.
Użytkownik, ktory nie bawi się w Locusie w zmianę formatu gotowych map (w plikach tar, o czym pisałem), po prostu może łatwo zmienić powiększenie dla tej samej mapy, a zmianę zawartości mapy może uzyskać wczytując kolejną ręcznie, z listy dostępnych map w zakładce Personal.
Czyli jakoś poradzić sobie można, i bez narzędzi do zmiany formatu map :-)
asandrzej
Garniak
Posty: 5488
Rejestracja: 13 lut 2008, 20:24

Re: O "zakupach" na Androida i nie tylko o zakupach

Post autor: asandrzej »

@ Ranger
Napisałem to tylko w kwestii formalnej, posługując się skalowaniem po odblokowaniu rozciągamy mapę aż do powstania pikselozy,
przy operowaniu warstwami nie doprowadzamy do takiego stanu, a uzyskujemy skalowanie mapy.
Ranger pisze:….Bardziej próbę jazdy po różnych powiększeniach (bo można), a za mało jednak różnicowania treści mapy.
Tak tylko, to wygląda jak screny są obok siebie na jednym obrazku,
w praktyce uzyskujemy płynne skalowanie.
Ranger pisze:Czyli jakoś poradzić sobie można, i bez narzędzi do zmiany formatu map
Poradzić sobie można, ale bez narzędzi do zmiany formatu, to nie da rady, tworząc plik TB trzeba użyć jakiegoś narzędzia,
jest to zmiana formatu, owszem jeżeli mamy mapę w formacie TB, to sobie poradzimy,
ale jeżeli mamy zmienić format z plików Ozi, to można zmienić do formatu .sqlitedb.
Nie mam nic przeciwko, żeby korzystać z map w formacie TB.
Jest wybór akceptowanych formatów, to wybieramy..
andrzej

Ps. Coś przed chwilą coś znikneło w tym wątku, ale nie bardzo wiem co.

edit; poprawiłem: pikselozy
Ostatnio zmieniony 08 lis 2011, 01:16 przez asandrzej, łącznie zmieniany 2 razy.
" Jak to nie zachwyca Galkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Galkiewiczowi, że go zachwyca,"
z mapami i GPS-em jest podobnie.
cytat: Witold Gombrowicz
Palmtop-aplikacja Garmin Que
Awatar użytkownika
GPS Maniak
Radny
Posty: 13457
Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
Lokalizacja: Poznań / Lesko
Kontakt:

Re: O "zakupach" na Androida i nie tylko o zakupach

Post autor: GPS Maniak »

Ranger pisze:No rzeczywiście nie każdy smartfon androidowy spełnia IPX67 czy ma barometr, to są raczej pojedyncze modele. Ale np. czujnik magnetyczny czy odbiornik gps zazwyczaj już jest.
Rozumiem, że odnosisz to do mojej wypowiedzi: "nie oznacza też, że taki smartphon stanowi jakiś spójny - przemyślany - system nawigacyjno mapowy dla plecakowca. Pod względem hardwaru na pewno nie stanowi."?

Jurek. Nie czujesz bluesa outdooru :wink: To nie o IPX67 czy barometr chodzi. A raczej nie tylko o to. Dołożenie IPXa nie uczyni z komórki urządzenia typu "GPS zaprojektowany z myślą o wygodnym użytkowaniu w terenie". Uczyni ją tylko wodoodorną :D Chodzi o nieco większe spektrum pewnych rozwiązań, które są projektowane z myślą o innym użytkowniku niż turysta plecakowiec szukający GPSu w teren. Na pierwszy rzut oka wydaje się że IPX, barometr, czy brak możliwości skorzystania z AA stanowią największy problem. Owszem to są ważne rzeczy, ale nie tylko o to chodzi. Zobacz jak działa system "usypiania" ekranu i potem wzbudzania smartphona, a jak to wygląda np. w Dakocie czy 62ST. Dalej - sama konstrukcja (dotykowego) ekranu. Nie znam się na zagadnieniach technicznych związanych z LCD etc. zatem nie o technologiczne nazwy mi chodzi, więc proszę nie łapać mnie za słówka. Chodzi o to, że np. w Dakocie trzeba nieco nacisnąć ekran, (zapewne jest to ekran oporowy) podczas gdy w smartphonie wystarczy go dotknąć (zapewne pojemnościowy). Wrażenie jest takie, że Dakota jest bardzo "toporna", a smartphon za to "delikatny". W codziennym "biurowo-domowym" użytkowaniu smartphona ekran pojemnościowy wydaje się być optymalny. W terenie jest dokładnie na odwrót. W tej materii zresztą zawsze idę nieco dalej i najchętniej w ogóle używam odbiorniki w stylu 62, gdyż przy intensywnych zabawach w terenie nawet oporowy ekran Dakoty nie spełnia moich oczekiwań. Pojemnościowy Smartphon tym bardziej. Zbyt często nie reaguje na wyschnięte czasami od wiatru opuszki - nie młodych przecież już palców.

Tych różnic jest naprawdę sporo. Być może to wszystko są drobiazgi, ale sumaryczna ich ilość daje całkiem poważną różnicę. Na tyle poważną, że nie można smartphona - nawet z IPXem - zakwalifikować do kategorii "GPS dla plecakowca". Co oczywiście ani nie przekreśla możliwości korzystania z tego urządzenia w terenie, ani nie umniejsza korzyści z tego płynących.
Pozdrawiam Lechu

Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Awatar użytkownika
Marko
Garniak
Posty: 5768
Rejestracja: 12 wrz 2008, 10:18
Lokalizacja: Skoczów
Has thanked: 13 times
Been thanked: 4 times

Re: O "zakupach" na Androida i nie tylko o zakupach

Post autor: Marko »

Czy ekrany outdoorowych komórek są choć w minimalnym stopniu podświetlane światłem zewnętrznym, czy też zawsze wymagają własnego światła?
Pytanie ma pewien podtekst wynikający z różnic w widoczności ekranów outdoorowych dotykowców O300 vs. O450 i O550.
Epix 2 Sapphire, eTrex SE, Fenix 5 Plus Sapphire, Dakota 20, Montana 650T, GPSMap 76CSx, Virb Elite, Tempe
Ranger
Garniak
Posty: 2265
Rejestracja: 14 sty 2008, 16:22

Re: O "zakupach" na Androida i nie tylko o zakupach

Post autor: Ranger »

@Lechu
Środki w postaci urządzeń są jakie są i bywa, że wpływ mamy na to niewielki ... :-)
Z wyciąganiem wniosków co do "użytkowości" byłbym jednak ostrożniejszy.
Odniosłem się jedynie do tzw. "standardowych" i często używanych na forum wyróżników sprzętu outdoorowego.
Z zadowoleniem spostrzegam tu pewną ewolucję poglądów (już nie sprzęt a cały system).
Trudno dziś nie zauważyć, że np. niektóre smartfony też ładnie świecą w szklanej kuli pod wodą ;-)
Co do ducha outdooru - czasem mam wrażenie, że chodzimy po innych górach czy lasach, korzystając przy tym z odbiornika gps. Z tego co się widuje - jedni odczuwają tam komfort naciskając guziki, a inni tykając ekrany.
Co byśmy tam o tym nie pisali :-)
Pozdrawiam
Ranger
Awatar użytkownika
Marko
Garniak
Posty: 5768
Rejestracja: 12 wrz 2008, 10:18
Lokalizacja: Skoczów
Has thanked: 13 times
Been thanked: 4 times

Re: O "zakupach" na Androida i nie tylko o zakupach

Post autor: Marko »

Ranger pisze:Z tego co się widuje - jedni odczuwają tam komfort naciskając guziki, a inni tykając ekrany.
Jeszcze inni łączą komfort dotyku z niezawodnością guzików...
Epix 2 Sapphire, eTrex SE, Fenix 5 Plus Sapphire, Dakota 20, Montana 650T, GPSMap 76CSx, Virb Elite, Tempe
Awatar użytkownika
GPS Maniak
Radny
Posty: 13457
Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
Lokalizacja: Poznań / Lesko
Kontakt:

Re: O "zakupach" na Androida i nie tylko o zakupach

Post autor: GPS Maniak »

Ranger pisze:Z wyciąganiem wniosków co do "użytkowości" byłbym jednak ostrożniejszy.
Odniosłem się jedynie do tzw. "standardowych" i często używanych na forum wyróżników sprzętu outdoorowego.
Ale to są tylko pewne hasła. Użytkowość jest pojęciem szerszym i niej właśnie pisałem. "Tabelaryczne" zestawienia typu IPX: TAK/NIE są cechą "testów" gazetowych, gdzie w ciągu kilku dni trzeba napisać opinie na temat kilkunastu różnych odbiorników. My tu taj (my Garniakowcy) oceniamy nie tylko dane "tabelaryczne", ale właśnie tę ogólną "użytkowość". A oceniamy to, po dziesiątkach godzin spędzonych z danym sprzętem w terenie. Nie krytykuję pewnych rzeczy w smartphonie czy w Garminie tylko daltego, że przeczytałem o tym w gazecie. Wytykam te wady Garmina czy smartphona, które są upierdliwe w intensywnym użytkowaniu "na szlaku" i co ciekawe póki krytykuję Garmina jest spokój na forum, jak skrytykuję smartphona nagle pojawia się Ranger :D
Ranger pisze:Z zadowoleniem spostrzegam tu pewną ewolucję poglądów (już nie sprzęt a cały system).
Piszesz o swoich poglądach? Faktycznie. Też z zadowoleniem stwierdzam, że piszesz przyjaźnie o Locusie i mapach wektorowych. Ciekawe, że mapy wektorowe w Garminie jakoś Tobie przeszkadzają, a w Locusie są już zaletą. No cóż. ...... :?

A co do moich poglądów. Zero ewolucji. Nadal uważam, że siermiężna komórka z Javą jest tylko siermieżną komórką z Javą, chociaż i tę z braku laku warto zabrać w góry. Natomiast dostrzegam ewolucję sprzętu. Mój obecny smartphon jest zdecydowanie bardziej przyjazny zastosowaniom GPS niż smartphon jaki kupowałem 3 lata temu czy MIO jakie używałem w pierwszej połowie ubiegłej dekady. Tyle, że to nie jest kwestia moich poglądów ile sprzętu właśnie i trudno by było bym pisząc o współczesnym smartphonie powtarzał to co pisałem np. w 2003r na temat pocketa. To są różne sprzęty zatem i moje opinie są różne. To chyba oczywiste? :idea:
Ranger pisze:Co do ducha outdooru - czasem mam wrażenie, że chodzimy po innych górach czy lasach, korzystając przy tym z odbiornika gps.
To już Twój problem, bo ja pisuję o tych samych górach ale o nieco innych odbiornikach GPS, a że problemu nie rozumiesz, to wiem. Po prostu masz zbyt male doświadczenie z odbiornikami dedykowanymi, czego nie można powiedzieć o Twoich adwersarzach z Garniaka, którzy od wielu, wielu lat bardzo często mają dwa rodzaje sprzętu, zatem potrafią obiektywnie ocenić różnice występujące między różnymi rozwiązaniami. Oczywiście słowo obiektywnie należy traktować dosłownie, bo przecież nie zawsze pisujemy, że Garmin czy TwoNav są lepsze od komórki. Bez trudu i bez cienia zakłopotania - tak jak np. Maarek w obecnym wątku - potrafimy wskazać zastosowania, gdzie urządzenie typu smartphon sprawdzi się znacznie lepiej niż outdoorowiec. Tym właśnie my Garniakowcy różnimy się od Ciebie, bo z kolei ile razy wskazujemy pola działania, gdzie wyższość outdoorowca jest wyraźna, nagle jak królik z rękawa wyskakuje Ranger negujący tego typu opinie.
Pozdrawiam Lechu

Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Ranger
Garniak
Posty: 2265
Rejestracja: 14 sty 2008, 16:22

Re: O "zakupach" na Androida i nie tylko o zakupach

Post autor: Ranger »

@Lechu
E tam, "pojawiłem się" bo Maarko miał jakiś kłopot z szybko uciekającą baterią w SII.
Co do map wektorowych w Garminie - a dlaczego by mi miały przeszkadzać ? W czym ? :shock:
Nie widzę związku, przecież to temat o Androidzie, a w Locusie mapy img chyba nie działają ?
Rozwój dyskusji w kierunku tradycyjnych porównań ... to raczej nie moja zasługa :-)
Pozdrawiam
Ranger
ODPOWIEDZ