Nie ma znaczenia co ja mówię, ani co uważam. Piszesz jakby od nas tutaj coś zależało.Wojtek Szydlowski pisze: 05 lis 2025, 13:29To mówisz, że dobrze będą działały urządzenia dopiero po kilku - kilkunastu latach na rynku, gdy okrzepną i powinniśmy się z tym pogodzić?
Rynek jest taki jaki jest, decydują masy. Póki biznes YouTuberowo-reklamowy się kręci, będziemy dostawać niedopieczone produkty.
W innych markach przecież jest tak samo. Miałem zegarki Amazfit, Garmin, Huawei, wiem co mówię. Wszędzie dostajesz niedokończony pół-produkt.
Nawet takie Google potrafi wypuścić zegarek z LTE z baterią niecałe 300 mAh (sic!). Jakby nie wiedzieli, że taki zegarek dosłownie z miejsca nadaje się do śmieci.
No ale jest, reklamują go i sprzedają. Ktoś to kupuje, nawet nie chcę wiedzieć po co.
W takim świecie żyjemy. Niby wszystkiego pełno, a znaleźć coś naprawdę dopracowanego, to lupy (tfu!... mikroskopu) trzeba.
Stworzone w dużej mierze od podstaw (lub bardzo znacząco przebudowane) oprogramowanie.Wojtek Szydlowski pisze: 05 lis 2025, 13:29A co niby takiego rewolucyjnego jest w H1 w stosunku do 67 poza menu i opakowaniem, czego nie dałoby się wytestować?
67 bazowało na 66, a ten z kolei odziedziczył oprogramowanie po Oregonie 700.
66 przeszła sporą ewolucję i większość błędów poprawiono w jej toku, jeszcze zanim 67 została wydana.
To taka sama sytuacja jak 64 -> 64x -> 65. Tam nie ma wielu błędów, bo prawie wszystko już dawno poprawiono. A kolejne wydania to tylko lifting (jak np dodanie multi-band GNSS w serii 65).
Do tego ilość funkcji. Mniej bajerów = większa niezadowodność (młotek też się nie psuje).
Dlatego 64 i 65 mają tak dobrą opinię, mimo iż wyglądają tak prymitywnie jak na dzisiejsze czasy.
PS. Mój Oregon 700 to też kawałek dobrego sprzętu. Jakieś tam drobne bugi nadal są (mimo 5 lat poprawek), ale jest mało i mało znaczące w codziennym użytkowaniu.
