Wojtas81 pisze: 25 sty 2026, 22:51
Ale nie posądzałbym YouTuberów i im podobnych o złą wolę.
Tu nie zrozumieliśmy się.
Nie posądzam recenzentów (nawet tych opłacanych przez Garmina, czyli zdecydowaną większość) o złą wolę.
Chodziło mi o to, że na podstawie youtube'owego wyniku porównania jasności GPSMap 67 i GPSMap H1 utarła się na forach opinia, że "ekran H1 jest
zbyt ciemny" i jest to "
wada, której nie da się poprawić, bo to problem z hardware"
Sam zresztą to powielałeś
Wojtas81 pisze: 17 sty 2026, 19:55
Część błędów też nie zostanie poprawiona (np za ciemny ekran), bo nie da się tego zrobić, bez wymiany urządzenia.
Tymczasem ja, jako praktyk, mogę stwierdzić z pełną odpowiedzialnością, że zarówno w słońcu, czyli bez podświetlenia, jak i w słabym świetle zmierzchu oraz w pomieszczeniu oświetlenie H1 jest całkowicie wystarczające i dobre do zastosowań, do jakich powstał ten odbiornik.
Jeśli ktoś chce mieć bardzo jasno - wystarczy wyłączyć automatyczne podświetlenie, które dopasowuje ekran do otoczenia (wtedy maksymalne oświetlenie jest niższe, niż na wyłączonej automatyce, ale podobnie jest w niektórych smartfonach jakie miałem).
Marko pisze: 25 sty 2026, 23:37
Co do syreny, jako dzwonka, to mam mieszane uczucia.
Żartowałem i nigdy nie użyłbym tego jako dzwonka na ludzi
Bardziej widzę to jako coś a'la gwizdek dostępny w prawie każdym plecaku na pasie piersiowym.
Coś do wykorzystania w przypadku zagrożenia w terenie.
Marko pisze: 25 sty 2026, 23:37
Co do zasilania, to jestem w teamie AA i łatwo wymiennych ogniw.
Rozumiem... i nie rozumiem.
Jeśli nie poruszasz się w ekstremalnych zakresach temperatur, o których pisał @Wojtas81, lub nie robisz wypraw wielodniowych z dala od cywilizacji, to AA w porównaniu do akumulatora ma moim zdaniem same wady.
a) Czas pracy i częstotliwość "ładowania".
Jedna całodniowa wycieczka = 1 komplet AA i trzeba wymieniać na nowy komplet baterii.
Używając H1 spokojnie zrobisz 10 całodziennych wycieczek na 1 ładowaniu.
b) O wiele wyższy koszt.
Dwie baterie AA na jeden cykl, niech będzie 2 PLN (nie wiem ile kosztują dobre, powiedzmy, że tyle).
Koszt ładowania H1: 100 ładowań = 2 PLN, tak twierdzi AI Gemini.
Czyli mamy 2 PLN vs 0,02 PLN.
100 x tyle.
Za jedno "ładowanie" nowymi AA na 1 wycieczkę całodzienną, masz 1000 wycieczek całodziennych z H1

Ten sam model językowy mówi też, że gdybym ładował to urządzenie codziennie, przez cały rok, koszt będzie mniejszy niż 8 PLN rocznie.
c) Trzeba pamiętać, żeby mieć ze sobą baterie AA.
Można odpowiedzieć "a w H1 trzeba pamiętać, żeby mieć naładowany odbiornik".
Tak, tylko jak jesteś z dala od sklepu, to szansa, że masz powerbank z kabelkiem lub smartfona z funkcją ładowania urządzeń jest większa, niż to, że masz AA, których nie masz
d) Ilość dodatkowych rzeczy do pamiętania.
Trzeba pamiętać, żeby mieć na wyjazd / urlop baterię baterii AA.
Albo - jak ktoś używa akumulatorków AA - ładowarka do nich, kabelek, cały ten dodatkowy szpej.
Do niewielu innych rzeczy przyda się AA - już prawie wszystko ma swój wbudowany akumulator, takie czasy. Nawet latarki mają USB i wbudowany akumulator, lampki rowerowe, aparaty fotograficzne, smartfony, itd, itp... prawie wszystko już tak działa.
Powerbank(i) zabiera ze sobą prawie każdy turysta, większość osób zabiera je ze sobą także na szlak, także ja, bo zdarza mi się podładować akumulatorki od aparatu foto.
Tak to widzę
