Marny Garmin
Re: Marny Garmin
Żałuje bardzo, że radnych nie można dodać do wrogów, żeby nie czytać ich bełkotliwego gadania.
ir
ir
był Garmin 865t , jest 2689 LTM ZUMO XT http://www.bluephoto.pl
Re: Marny Garmin
Co racja, to racja!
Proponuje zlikwidowac "HydePark", "Smietnik" wystarczy - nie ma sensu dublowac.
Poniewaz nigdy nie lubilem bawic sie na smietniku, wiec wylaczam sie z tj zalosnej "dyskusji".
Proponuje zlikwidowac "HydePark", "Smietnik" wystarczy - nie ma sensu dublowac.
Poniewaz nigdy nie lubilem bawic sie na smietniku, wiec wylaczam sie z tj zalosnej "dyskusji".
Pozdrawiam.
____________________ Nüvi Nuvi760T ; Nuvi1490T; Nuvi 3590LMT +CNE NT 2017.10
____________________ Nüvi Nuvi760T ; Nuvi1490T; Nuvi 3590LMT +CNE NT 2017.10
- GPS Maniak
- Radny
- Posty: 13457
- Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
- Lokalizacja: Poznań / Lesko
- Kontakt:
Re: Marny Garmin
Widzisz. Tak najłatwiej. Wejść do wątku, chlapnąć bezsensowny, wręcz głupi tekst, a potem powiewdzieć: "spadam, bo to nie mój poziom".wug pisze:Poniewaz nigdy nie lubilem bawic sie na smietniku, wiec wylaczam sie z tj zalosnej "dyskusji".
Ja jednak jestem pamiętliwy i mam nadzieję, że doczekam się odpowiedzi na moje pytanie, no bo skoro powiedziałeś "A" to powiedz też "B".
Zatem powtarzam pytanie: Jakiego TomToma i z jakimi mapami polecasz dla Szy?
Jeżeli nie umiesz na to pytanie odpowiedzić, a chcesz wyjść z twarzą z tego wątku napisz: "Sorry, ale mam taki głupi zwyvczaj, że nie czytam postów, ale i tak wiem najlepiej jak na nie odpowiedzieć. Tak było w tym przypadku. Przepraszam za zamieszanie." Zrób tak, a zyskasz nie tylko mój, ale zapewne także we własnych oczach - szacunek.
Pozdrawiam Lechu
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Re: Marny Garmin
Moim zdaniem nie do końca Garmin przypomina inne firmy typu HP, Samsung itp.
Jednak w większości firm, do urządzenia dołączona jest książka-instrukcja pokaźnych gabarytów (której NIKT nie czyta
ALE jeśli ma problem to NAJPRAWDOPODONIEJ znajdzie opis funkcji i będzie to opis "idiotoodporny").
Oczywiście nie mówię tu o przypadkach szczególnych, zamianie firmware, dodatków itd, czyli czegoś co nazwałbym użytkowaniem zaawansowanym urządzeń.
NATOMIAST w przypadku Garmina problemy zaczynają się po 10 minutach użytkowania urządzenia, ot choćby np: z właściwym wpisaniem kodów odblokowujących, właściwym skonfigurowaniem elementów zakupionych jako zestaw(sic!!!) Dowodem na to są liczne zapytania na Garniaku!!!
Ze mną było tak: kiedyś wpadłem (po wpisaniu w Googla "Beskid Żywiecki") na stronę Lecha z testem Topo 100 PL z Worka Raczańskiego.
-Przeczytałem.
-Pomyślałem: Wow! Ja też tak chcę!
-Następnie sprawdziłem gdzie i za ile kupić odbiornik.
-W tzw międzyczasie poczytałem dokładniej stronę Lecha.
-Opadła mi szczęka. Stwierdziłem że nie mając wykształcenia informatycznego lub przynajmniej technicznego NIE da się tego obsługiwać...Garminy samochodowe OK, ale turystyczne(?!); użytkownicy mają takie problemy, że należy uznać ten sprzęt za "niszowy" =tylko dla profesionalistów-"maniaków"?!- (przyznaję że głównie z powodu konieczności wgrywania "niefirmowych" map topo- było to przed erą GPMapaTopo!)
-Odpuściłem.
-Minęło 1,5 roku.
-Przeczytałem ostrożnie raz jeszcze stronę Lecha + GARNIAK-a
-Miesiąc myślałem nad tym CZY PODOŁAM OBSŁUDZE!???!!!
-Zakup sprzętu.
-Tego samego dnia
pierwszy wpis-zapytanie na Garniak-u..... (Nie udało mi się dojść samemu do rozwiązania problemów z uruchomieniem ...pomimo że mam w domu, i potrafię uruchomić, nie tylko ekspres do kawy, odkurzacz, ale też odtwarzacz DVD i komputer
)
ERGO:
Garmin sprzedaje urządzenia, Bogu dzięki są altruiści=maniacy którzy pomagają w obsłudze!
Jednak w większości firm, do urządzenia dołączona jest książka-instrukcja pokaźnych gabarytów (której NIKT nie czyta
ALE jeśli ma problem to NAJPRAWDOPODONIEJ znajdzie opis funkcji i będzie to opis "idiotoodporny").
Oczywiście nie mówię tu o przypadkach szczególnych, zamianie firmware, dodatków itd, czyli czegoś co nazwałbym użytkowaniem zaawansowanym urządzeń.
NATOMIAST w przypadku Garmina problemy zaczynają się po 10 minutach użytkowania urządzenia, ot choćby np: z właściwym wpisaniem kodów odblokowujących, właściwym skonfigurowaniem elementów zakupionych jako zestaw(sic!!!) Dowodem na to są liczne zapytania na Garniaku!!!
Ze mną było tak: kiedyś wpadłem (po wpisaniu w Googla "Beskid Żywiecki") na stronę Lecha z testem Topo 100 PL z Worka Raczańskiego.
-Przeczytałem.
-Pomyślałem: Wow! Ja też tak chcę!
-Następnie sprawdziłem gdzie i za ile kupić odbiornik.
-W tzw międzyczasie poczytałem dokładniej stronę Lecha.
-Opadła mi szczęka. Stwierdziłem że nie mając wykształcenia informatycznego lub przynajmniej technicznego NIE da się tego obsługiwać...Garminy samochodowe OK, ale turystyczne(?!); użytkownicy mają takie problemy, że należy uznać ten sprzęt za "niszowy" =tylko dla profesionalistów-"maniaków"?!- (przyznaję że głównie z powodu konieczności wgrywania "niefirmowych" map topo- było to przed erą GPMapaTopo!)
-Odpuściłem.
-Minęło 1,5 roku.
-Przeczytałem ostrożnie raz jeszcze stronę Lecha + GARNIAK-a
-Miesiąc myślałem nad tym CZY PODOŁAM OBSŁUDZE!???!!!
-Zakup sprzętu.
-Tego samego dnia
ERGO:
Garmin sprzedaje urządzenia, Bogu dzięki są altruiści=maniacy którzy pomagają w obsłudze!
http://www.gps.brenna.pl
Vista HCx
Vista HCx
Re: Marny Garmin
Motto: "Zgłoś problem, a nasz support dołoży wszelkich możliwych starań aby unikać odpowiedzi tak długo jak tylko się da"
Już ponad tydzień czekam na jakąkolwiek odpowiedź ze strony supportu Garmina w sprawie map, które kupiłem a których nie mogę zainstalować na moim urządzeniu.
Dzięki pomocy z różnych stron zdobyłem sześć różnych adresów mailowych (dział sprzedaży, pomoc techniczna, pomoc ogólna, dział map itd.) Tylko z jednego z nich przyszła automatyczna odpowiedź, że otrzymali mojego maila.
Z reszty (oraz przy zgłoszeniu via strona internetowa) próżno czekać nawet takiej informacji.
Powiem szczerze - nawet z "firmami krzak" jest lepszy kontakt.
W tym momencie nawet nie chodzi o to, czy rozwiązali mój problem czy nie, ale o to, żeby przynajmniej podali zwrotną informację pt. "tak, otrzymaliśmy zgłoszenie, pracujemy nad tym"
Dzwoniłem w zeszłym tygodniu do Excela - powiedzieli żebym jeszcze poczekał, jak nie będzie odpowiedzi to będą się starali interweniować.
Nie rozumiem: z kontaktów z Excelem mam jak najlepsze wrażenia, z kontaktów bezpośrednio z Garminem - jak najgorsze.
Już ponad tydzień czekam na jakąkolwiek odpowiedź ze strony supportu Garmina w sprawie map, które kupiłem a których nie mogę zainstalować na moim urządzeniu.
Dzięki pomocy z różnych stron zdobyłem sześć różnych adresów mailowych (dział sprzedaży, pomoc techniczna, pomoc ogólna, dział map itd.) Tylko z jednego z nich przyszła automatyczna odpowiedź, że otrzymali mojego maila.
Z reszty (oraz przy zgłoszeniu via strona internetowa) próżno czekać nawet takiej informacji.
Powiem szczerze - nawet z "firmami krzak" jest lepszy kontakt.
W tym momencie nawet nie chodzi o to, czy rozwiązali mój problem czy nie, ale o to, żeby przynajmniej podali zwrotną informację pt. "tak, otrzymaliśmy zgłoszenie, pracujemy nad tym"
Dzwoniłem w zeszłym tygodniu do Excela - powiedzieli żebym jeszcze poczekał, jak nie będzie odpowiedzi to będą się starali interweniować.
Nie rozumiem: z kontaktów z Excelem mam jak najlepsze wrażenia, z kontaktów bezpośrednio z Garminem - jak najgorsze.
Re: Marny Garmin
Wszystko jest względne i o wszystkim decydują ludzie.
Jak użytkownik nic nie potrzebuje i wszystko działa ot każdy chwali i mówi że sprzęt jest OK.
Każda nawigacja ma swoje gnioty i problemy. Jeżeli znajdą się ludzie którym się chce i którzy coś potrafią z tym zrobić to ma się fart jeżeli nie to ma się doczynienia z dużą firmą a oni z „malutkimi” nie gadają.
Jak moje ZUMO 550 nawaliło ( niestety w czasie wyjazdu) to po tygodniu miałem nowy odbiornik w domku. Ale jak mam ochote usprawnic sprzet albo się czegos nauczyć to zapisałem się TU.
Jeżdżę samochodem i motocyklem mój wybór to TOM TOM RIDER lub ZUMO 550 (innego nie moim zdaniem opłaca się kupić).
Niestety ukradli mi sprzęt i musiałem go odkupić. Jak usłyszałem że wchodzi nowa nawigacja co się napaliłem jak szczerbaty na suchary.
BECKER CROCODILE 1.300 zł za GARMINA chcieli 3000 zł i co porażka
1. Becker nie jest wodoodporny
2. 2. Nie ma Bluetootha nie ma wskazówek głosowych w kasku(w mieście dobre dla samobójców)
3. Nie ma uchwytu ten co jest nadaje się co najwyżej na rower a i to dla seniora.
4. Nie ma zasiania
Generalnie musiałem poszukać w Internecie i kupić Garmina.
W trasie testowaliśmy i RIDERA i ZUMO 550 mapy Garmina były lepsze, a obsługa łatwiejsza.
Tylko obsługujący do bani.
Jak użytkownik nic nie potrzebuje i wszystko działa ot każdy chwali i mówi że sprzęt jest OK.
Każda nawigacja ma swoje gnioty i problemy. Jeżeli znajdą się ludzie którym się chce i którzy coś potrafią z tym zrobić to ma się fart jeżeli nie to ma się doczynienia z dużą firmą a oni z „malutkimi” nie gadają.
Jak moje ZUMO 550 nawaliło ( niestety w czasie wyjazdu) to po tygodniu miałem nowy odbiornik w domku. Ale jak mam ochote usprawnic sprzet albo się czegos nauczyć to zapisałem się TU.
Jeżdżę samochodem i motocyklem mój wybór to TOM TOM RIDER lub ZUMO 550 (innego nie moim zdaniem opłaca się kupić).
Niestety ukradli mi sprzęt i musiałem go odkupić. Jak usłyszałem że wchodzi nowa nawigacja co się napaliłem jak szczerbaty na suchary.
BECKER CROCODILE 1.300 zł za GARMINA chcieli 3000 zł i co porażka
1. Becker nie jest wodoodporny
2. 2. Nie ma Bluetootha nie ma wskazówek głosowych w kasku(w mieście dobre dla samobójców)
3. Nie ma uchwytu ten co jest nadaje się co najwyżej na rower a i to dla seniora.
4. Nie ma zasiania
Generalnie musiałem poszukać w Internecie i kupić Garmina.
W trasie testowaliśmy i RIDERA i ZUMO 550 mapy Garmina były lepsze, a obsługa łatwiejsza.
Tylko obsługujący do bani.
Żyj i pozwól żyć innym
użytkownik ZUMO 550
użytkownik ZUMO 550
Re: Marny Garmin
Jakość firmy to nie tylko produkt, ale również tzw. obsługa posprzedażna.
W przypadku polskiego oddziału (Excel) mam bardzo dobre wrażenia. Sprzęt był u nich parę razy w serwisie, za każdym razem sprawa była rozwiązywana bez problemów. Raz poleżał ciut dłużej, wystarczyło zadzwonić i powiedzieć, że potrzebuję go na wyjazd wtedy a wtedy, żeby wrócił przed moim wyjazdem.
Natomiast kontakt z Garminem jako takim to gehenna. W drobnych sprawach odpowiadają, choć jeśli chcesz ich wykorzystać do czegoś więcej niż zgłoszenie błędu firmware to okazuje się, że są niekompetentni.
Teraz zdarzyła się sprawa nieco grubsza i... kamień w wodę. Wykorzystuję naprawdę wszelkie możliwe sposoby by uzyskać jakąkolwiek odpowiedź - maile, faxy... "czarna dupa" jak mawia pewien mój znajomy.
Ostatni raz tego typu akcje miałem, gdy kupiłem coś od niesolidnego sprzedawcy na Allegro.
Po korporacji transnarodowej należałoby się jednak spodziewać więcej?
Mam ich zacząć straszyć policją, jak tego gościa z Allegro? Myślałem że mam do czynienia z poważną firmą...
W przypadku polskiego oddziału (Excel) mam bardzo dobre wrażenia. Sprzęt był u nich parę razy w serwisie, za każdym razem sprawa była rozwiązywana bez problemów. Raz poleżał ciut dłużej, wystarczyło zadzwonić i powiedzieć, że potrzebuję go na wyjazd wtedy a wtedy, żeby wrócił przed moim wyjazdem.
Natomiast kontakt z Garminem jako takim to gehenna. W drobnych sprawach odpowiadają, choć jeśli chcesz ich wykorzystać do czegoś więcej niż zgłoszenie błędu firmware to okazuje się, że są niekompetentni.
Teraz zdarzyła się sprawa nieco grubsza i... kamień w wodę. Wykorzystuję naprawdę wszelkie możliwe sposoby by uzyskać jakąkolwiek odpowiedź - maile, faxy... "czarna dupa" jak mawia pewien mój znajomy.
Ostatni raz tego typu akcje miałem, gdy kupiłem coś od niesolidnego sprzedawcy na Allegro.
Po korporacji transnarodowej należałoby się jednak spodziewać więcej?
Mam ich zacząć straszyć policją, jak tego gościa z Allegro? Myślałem że mam do czynienia z poważną firmą...
Re: Marny Garmin
Kwieto, moze warto napisac po angielsku
Moze po Polsku nie lapia 
Nuvi 765T & GMXT z N95; CNE 9, GPMapa 2008.4, UMP pcPL
Re: Marny Garmin
Bardzo śmieszne...Plezi pisze:Kwieto, moze warto napisac po angielskuMoze po Polsku nie lapia
Coś się jednak ruszyło, wczoraj posłałem im śliczny faks i dziś dostałem z jednego z owych adresów mailowych info, że tak, dostali moje zgłoszenie i "przekazali do właściwego działu". Mam nadzieję, że "właściwy dział" będzie nieco sprawniejszy.
Re: Marny Garmin
Okazuje się, że support Garmina mówi po polsku
A jednak faks poskutkował (@Beetle-m: dzięki za podpowiedź).
Miałem dziś telefon z Garmin UK, urządziliśmy sobie dość długą pogawędkę.
Podobno mają tak dużo zgłoszeń, że się po prostu nie wyrabiają...
Wychodzi na to, że mam wybitnego pecha do firmy Garmin - akurat na moim koncie MyGarmin jest jakiś błąd który powoduje, że system nie jest w stanie rozpoznać wersji CNE przypisanej do urządzenia.
Sprawa poszła do supportu w USA, będą mi resetować konto...
Chwilę to będzie trwać ale przynajmniej mam informację, że problem jest rozpracowywany i w takim a takim czasie powinienem się spodziewać rozwiązania.
Mogę czekać, nie cierpię natomiast braku informacji.
Wnioski na przyszłość:
1. Olać maile i dzwonić...
2. Jak ktoś nie gada w języku lengłydż, to niech się nie przejmuje, zatrudniają Polaków
3. Sprokurowanie pisma opatrzonego logo firmy i stanowiskiem służbowym (o ile ktoś ma takie, które odpowiednio ładnie brzmi) skutkuje w sytuacjach beznadziejnych.
A jednak faks poskutkował (@Beetle-m: dzięki za podpowiedź).
Miałem dziś telefon z Garmin UK, urządziliśmy sobie dość długą pogawędkę.
Podobno mają tak dużo zgłoszeń, że się po prostu nie wyrabiają...
Wychodzi na to, że mam wybitnego pecha do firmy Garmin - akurat na moim koncie MyGarmin jest jakiś błąd który powoduje, że system nie jest w stanie rozpoznać wersji CNE przypisanej do urządzenia.
Sprawa poszła do supportu w USA, będą mi resetować konto...
Chwilę to będzie trwać ale przynajmniej mam informację, że problem jest rozpracowywany i w takim a takim czasie powinienem się spodziewać rozwiązania.
Mogę czekać, nie cierpię natomiast braku informacji.
Wnioski na przyszłość:
1. Olać maile i dzwonić...
2. Jak ktoś nie gada w języku lengłydż, to niech się nie przejmuje, zatrudniają Polaków
3. Sprokurowanie pisma opatrzonego logo firmy i stanowiskiem służbowym (o ile ktoś ma takie, które odpowiednio ładnie brzmi) skutkuje w sytuacjach beznadziejnych.
-
Zachu
- Radny
- Posty: 6133
- Rejestracja: 01 lip 2007, 07:10
- Lokalizacja: Warszawa
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 5 times
- Kontakt:
Re: Marny Garmin
Tu dzwonić?
Europe
(for all Garmin products except Apollo aircraft)
Hours of Operation
* Monday - Friday
* 8:30 a.m. - 5:30 p.m.
* U.K. time
Phone
* Free 0808 238 0000 (within U.K.)
* 0870-8501242 (within U.K.)
* +44-870-8501242 (outside U.K.)
Europe
(for all Garmin products except Apollo aircraft)
Hours of Operation
* Monday - Friday
* 8:30 a.m. - 5:30 p.m.
* U.K. time
Phone
* Free 0808 238 0000 (within U.K.)
* 0870-8501242 (within U.K.)
* +44-870-8501242 (outside U.K.)
Re: Marny Garmin
Tak.
Faks wysłałem do UK i z UK dostałem telefon zwrotny.
Nie powiem czy był to akurat ten numer, bo mój stacjonarny akurat nie ma wyświetlacza
Faks wysłałem do UK i z UK dostałem telefon zwrotny.
Nie powiem czy był to akurat ten numer, bo mój stacjonarny akurat nie ma wyświetlacza
Re: Marny Garmin
Minęło dokładnie 49 dni od feralnego zakupu.
Maile, faksy, telefony - żadnego efektu.
Dzisiaj znalazłem listę członków zarządu firmy Garmin i wysłałem skierowaną do nich (z Panem "MIN" na czele) notatkę.
Myślicie, że pomoże?
Może zróbmy ankietę: "jak długo support Garmina będzie rozwiązywał problem z kupioną mapą?" - propozycje odpowiedzi to: pół roku, rok, dwa lata, wieki

P.S.
W zasadzie powinienem olać sprawę i przyznać sobie prawo do dożywotniego korzystania z pirackich wersji CNE.
W końcu zapłaciłem, prawda?
Maile, faksy, telefony - żadnego efektu.
Dzisiaj znalazłem listę członków zarządu firmy Garmin i wysłałem skierowaną do nich (z Panem "MIN" na czele) notatkę.
Myślicie, że pomoże?
Może zróbmy ankietę: "jak długo support Garmina będzie rozwiązywał problem z kupioną mapą?" - propozycje odpowiedzi to: pół roku, rok, dwa lata, wieki
P.S.
W zasadzie powinienem olać sprawę i przyznać sobie prawo do dożywotniego korzystania z pirackich wersji CNE.
W końcu zapłaciłem, prawda?
