Witam
Marko pisze:głównie z uwagi na futurystyczny routing po nieoddanych odcinkach autostrad, zdecydowanie tak (tu pożyczyłbym Automapę)
Wg mnie gdyby chodziło tylko " futurystyczny routing" to zamiast prostej nawigacji z automapą kupiłbym tak jak zamierzałem nuvi 1490 LMT.
Bo planowane odcinki w końcu zostaną oddane do użytku (tak jak np. fragment "7" z Kielc do Skarżyska), lecz, powiedzmy łagodnie, dyskusyjnego wytyczania tras oraz prowadzenia to nie poprawi.
Natomiast po kilku miesiącach jeżdżenia z CNE to mam takie skojarzenia. Automapa mówi jedź prosto, gpmapa to sama, drogowskazy też prosto, wszyscy jadą prosto, a ja jak głupi za CNE skręcam w prawo.
Trasa, a i owszem pusta i bez korków, a jaka widokowa, szczególnie przy prędkości 10-20/h bo inaczej urwałbym zawieszenie.
Albo: Atomapa mówi trzymaj się lewej, gpmapa skręć w lewo, a ja wg CNE jadę dalej prosto bo się nie odezwało. W końcu mogłem zamiast na drogę patrzeć w GPS by zobaczyć zakręt, albo wiedzieć która z rozchodzących się dróg jest przedłużeniem tej co jechałem. Tylko po co mi wtedy nawigacja? Takie przypadki spotkałem nie tylko w Polsce, ale też w Czechach i Słowacji. Są chyba dość powszechne w CNE.
Podsumowując: z Automapą jeżdżę od około miesiąca i trochę ponad tysiąca km (tylko w Polsce). Nie jest idealna, ale porównując to wykazuje najwyżej 20% tej głupoty, którą dostarcza nam CNE.
Pozdrawiam