Tu nie chodzi o ładną grafikę.GPS Maniak pisze: Może być.
To cena jaką my weterani, my ortodoksi płacimy za to, że Wy wychowani na PDA uważacie rozdzielczość ekranu i ładną grafikę za wartość samą w sobie![]()
![]()
![]()
Pamiętasz naszą dyskusję o przydatności czegoś takiego jak komputer podróży?
To jest dokładnie ten sam problem. Ty wytyczasz trasę na odbiorniku i potem (mniej lub bardziej) podążasz tą trasą. Tak czy siak "trzymasz kurs" i bardziej interesuje Cię to w którym kierunku skręcić, niż to, co widzisz na mapie.
Ja natomiast praktycznie nie korzystam w terenie z czegoś takiego jak wyznaczanie drogi do celu. De facto od kiedy kupiłem Colorado (połowa kwietnia tego roku) skorzystałem z tego ze trzy, może cztery razy, wszystkie podczas podróży samochodem.
W terenie bardziej interesuje mnie to co widzę na mapie, bo to właśnie ta informacja pozwala mi "ad hoc" podjąć decyzję gdzie skręcić i którą drogą pojechać. Może się też okazać, że w efekcie wyląduję po przeciwnej stronie lasu niż zamierzałem :")
W tej sytuacji większy ekran, o mniejszym pikselu, pozwala mi przy tej samej skali widzieć dokładnie 2,5 krotnie większą powierzchnię mapy, niż w 60 CSx. Ponieważ ekran jest większy, nie muszę używać lupy. Z kolei jeśli powiększę mapę tak by widzieć na ekranie ten sam obszar co w 60-ce, nie będę miał problemu z czytelnością - a nawet będę miał lepszą czytelność, bo ekran jest większy, więc ta sama informacja rozkłada się na większej powierzchni.
Wszystko oczywiście pod warunkiem, że obiekty się odpowiednio skalują.
A to trochę zależy od mapy, np. w CNE działa to bardzo ładnie, a we wspomnianym wyżej Kampinosie praktycznie w ogóle.
2) 
