Moim zdaniem nie do końca Garmin przypomina inne firmy typu HP, Samsung itp.
Jednak w większości firm, do urządzenia dołączona jest książka-instrukcja pokaźnych gabarytów (której NIKT nie czyta
ALE jeśli ma problem to NAJPRAWDOPODONIEJ znajdzie opis funkcji i będzie to opis "idiotoodporny").
Oczywiście nie mówię tu o przypadkach szczególnych, zamianie firmware, dodatków itd, czyli czegoś co nazwałbym użytkowaniem zaawansowanym urządzeń.
NATOMIAST w przypadku Garmina problemy zaczynają się po 10 minutach użytkowania urządzenia, ot choćby np: z właściwym wpisaniem kodów odblokowujących, właściwym skonfigurowaniem elementów zakupionych jako zestaw(sic!!!) Dowodem na to są liczne zapytania na Garniaku!!!
Ze mną było tak: kiedyś wpadłem (po wpisaniu w Googla "Beskid Żywiecki") na stronę Lecha z testem Topo 100 PL z Worka Raczańskiego.
-Przeczytałem.
-Pomyślałem: Wow! Ja też tak chcę!
-Następnie sprawdziłem gdzie i za ile kupić odbiornik.
-W tzw międzyczasie poczytałem dokładniej stronę Lecha.
-Opadła mi szczęka. Stwierdziłem że nie mając wykształcenia informatycznego lub przynajmniej technicznego NIE da się tego obsługiwać...Garminy samochodowe OK, ale turystyczne(?!); użytkownicy mają takie problemy, że należy uznać ten sprzęt za "niszowy" =tylko dla profesionalistów-"maniaków"?!- (przyznaję że głównie z powodu konieczności wgrywania "niefirmowych" map topo- było to przed erą GPMapaTopo!)
-Odpuściłem.
-
Minęło 1,5 roku.
-Przeczytałem ostrożnie raz jeszcze stronę Lecha + GARNIAK-a
-
Miesiąc myślałem nad tym CZY PODOŁAM OBSŁUDZE!???!!!
-Zakup sprzętu.
-Tego samego dnia

pierwszy wpis-zapytanie na Garniak-u..... (Nie udało mi się dojść samemu do rozwiązania problemów z uruchomieniem ...pomimo że mam w domu, i potrafię uruchomić, nie tylko ekspres do kawy, odkurzacz, ale też odtwarzacz DVD i komputer

)
ERGO:
Garmin sprzedaje urządzenia, Bogu dzięki są altruiści=maniacy którzy pomagają w obsłudze!