Wojtas81 pisze: 23 paź 2025, 14:43
Na YT czytałem, że brak śrubek, brak zatrzasków. [...]
Jeśli padnie bateria, zużyją się przyciski, cokolwiek innego = jednorazówka do kosza.
Ale cóż, takie mamy czasy.
Ludzie w tzw "mediach społecznościowych" lubią siać panikę i wyciągać pochopne wnioski, nie znając dogłębnie zagadnienia.
Ale cóż, takie czasy.
Nie martw się o hardware Garmina, tu o software należy się martwić.
Sprzętowo: miałem serię GPSMap od odbiornika 60Csx. Nigdy ich nie oszczędzałem, żadnych folii, pokrowców, silikonów. Przetrwały wiele.
Miałem 3 lata 67-kę z wbudowanym akumulatorem.
Temat spadania pojemności akumulatora nie istniał.
Dalej: miałem starego Edge 1030, ekran wyblakł, bateria już słabo trzymała, dawno po gwarancji.
Jeden telefon do Garmina i propozycja od nich: za 700 PLN wymiana na 1030 Plus (czyli oczko wyżej) refurbished.
W praktyce jest jak nowy, dali nową, 2 letnią gwarancję.
Myślę, że 2 (3 w Azymucie) letnia gwarancja + bardzo dobre wsparcie posprzedażowe producenta pozwalają spać spokojnie, nawet jeśli odbiornik byłby sklejony zaklęciem magicznym a nie tylko spawem ultradźwiękowym.
Oni niedomagają softwarowo, to nie jest kwestia zawiłości programistycznych zagadnień GPS-owych, jak sugerowałeś w tym wątku, to wszystko już dawno zostało wymyślone.
To tylko i wyłącznie niechlujne testy i lekceważenie odbiorców, traktowanie ich jako beta-testerów.
Zobacz, że w zegarkach jednak przykładają się bardziej, ale tam mają główny strumień przychodów i oddech konkurencji na plecach.
Ja to traktuję już lekko, bo są to moje ostatnie odbiorniki Garmina jakie kupiłem, właśnie pozbywam się Edge'a i całego ekosystemu rowerowego, następny w kolejce do sprzedania będzie zegarek. H1 pewnie też pójdzie w obieg a mi wystarcza już tylko smartfon z Locusem na pokładzie.