Moim zdaniem takie kalibrowanie kompasu, aby uniknąć wpływu magnetycznych elementów ekwipunku lub pojazdu i tak zda się psu na budęCiutnik pisze:Ale jak zatem kalibrować kompas 3-osiowy!? Tak jak nie ma problemu z osią pionową (skoro rowerzyści dają radę...), i tak jak potrafię sobie wyobrazić robienie fikołka do przodu z GPS-em w ręku i plecakiem na plecach, to za cholerę nie wiem jak zrobić fikołka w bok!
Kalibrując obracamy sam kompas, ponieważ zrobienie tego całym pojazdem (zwłaszcza w przypadku kompasu trzy osiowego) jest po prostu niewykonalne. Nawet w jednej osi z uwagi na zbyt mały czas jaki daje urządzenie na kalibrację, pomijając już nierealność obrotu w pozostałych dwóch osiach.
Rozważmy teraz przykład z poniższego rysunku. Załóżmy, że na początku łódka płynie w kierunku jak na rys. A i w tym momencie został skalibrowany kompas znajdującego się na łódce odbiornika. Załóżmy, że po kalibracji pomiar kompasu nie będzie fałszowany przez znajdujące się przy prawej burcie silne pole magnetyczne.
Co się jednak stanie po zmianie kursu (rys. B)?
Czy np. po skręcie o 90 stopni (co spowoduje jednoczesne przemieszczenie pola magnetycznego w układzie magnes – kompas odbiornika – kierunki świata), kompas będzie nadal prawidłowo skalibrowany i będzie dokładnie pokazywał kierunki...?
Ja mam wątpliwości

