Obawiam się tylko, czy aby trzy osie nie zżerają trzy razy więcej prądu niż jedna?GPS Maniak pisze:Może przy trójosiowym nie będzie takiej potrzeby (tzn. żeby wyłączać podczas marszu)
Garmin Dakota - i pogawędki o kompasie ....
Re: Garmin Dakota - i pogawędki o kompasie ....
Maciej 'Ciutnik' Woźniak ::: 276c + eTrex 30
- GPS Maniak
- Radny
- Posty: 13457
- Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
- Lokalizacja: Poznań / Lesko
- Kontakt:
Re: Garmin Dakota - i pogawędki o kompasie ....
Ale trzeba się z tym oswoić, bo już kilka razy zostawiłem włączoną zabawkę i potem gdy wróciłem do niej po kilku dniach, byłem zdziwiony że nie chce działać, bo baterie padłyCiutnik pisze:.. zdecydowanie dobrym rozwiązaniem jest funkcja oszczędzania energii, wyłączająca oprócz ekranu również kompas.
Pozdrawiam Lechu
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Re: Garmin Dakota - i pogawędki o kompasie ....
To miałeś wcześniej jakiegoś GPS'a, który na jednym komplecie działa kilka dni?
Powiedz jakiego?
Co do kalibracji - właśnie z powodów o których wyżej mowa jest sens kalibrować kompas przed użyciem, jeżeli zależy nam na precyzyjnych pomiarach.
Przy czym akurat różnicą między kalibracją kompasu "2D" i "3D" niespecjalnie bym się przejmował. W praktyce bowiem raczej nie zdarzy nam się płynąć łódką do góry dnem (czy rowerem do góry kołami), a i pionowe postawienie obu pojazdów jest raczej mało prawdopodobne. Innymi słowy, odchylenie naszego układu w płaszczyźnie pionowej w stosunku do momentu gdy dokonywaliśmy kalibracji będzie wynosiło maksymalnie kilkanaście, może kilkadziesiąt stopni. W większości przypadków różnica będzie pomijalna.
Dakota po zmianie orientacji o 90 st. w pionie pokazuje dokładnie ten sam kierunek, który pokazywała wcześniej. Aczkolwiek w trakcie samego obracania kompas zauważalnie kierunek zmienia.
Powiedz jakiego?
Co do kalibracji - właśnie z powodów o których wyżej mowa jest sens kalibrować kompas przed użyciem, jeżeli zależy nam na precyzyjnych pomiarach.
Przy czym akurat różnicą między kalibracją kompasu "2D" i "3D" niespecjalnie bym się przejmował. W praktyce bowiem raczej nie zdarzy nam się płynąć łódką do góry dnem (czy rowerem do góry kołami), a i pionowe postawienie obu pojazdów jest raczej mało prawdopodobne. Innymi słowy, odchylenie naszego układu w płaszczyźnie pionowej w stosunku do momentu gdy dokonywaliśmy kalibracji będzie wynosiło maksymalnie kilkanaście, może kilkadziesiąt stopni. W większości przypadków różnica będzie pomijalna.
Dakota po zmianie orientacji o 90 st. w pionie pokazuje dokładnie ten sam kierunek, który pokazywała wcześniej. Aczkolwiek w trakcie samego obracania kompas zauważalnie kierunek zmienia.
- GPS Maniak
- Radny
- Posty: 13457
- Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
- Lokalizacja: Poznań / Lesko
- Kontakt:
Re: Garmin Dakota - i pogawędki o kompasie ....
Obawiam się że zupełnie nie ogarnąłeś kontekstu w jakim napisałem to co napisałem.kwieto pisze:To miałeś wcześniej jakiegoś GPS'a, który na jednym komplecie działa kilka dni?
Chodzi o pewne - było nie było 10-cio letnie - przyzwyczajenia. Czy to wracając z wycieczki, czy w domu gdzie używam GPS np. z powodu testowania mapek - odkładajac go "na półkę" zawsze widziałem czy jest włączony czy nie - bo albo coś było na ekranie albo nie było. Teraz kiedy mam 62ST z trybem oszczędnym - rzut oka na ekran nie daje odpowiedzi na pytanie czy odbiornik jest "off" czy też jest "on" w trybie "screen off", a nie mam jeszcze nawyku naciśnięcia jakiegoś guzika by sprawdzić czy odbiornik jest wyłączony czy włączony. W efekcie zdarza się że odkładam na kilka dni na półkę włączony odbiornik. dlatego napisałem że "z trybem oszczędnym trzeba się oswoić, bo już kilka razy zostawiłem włączoną zabawkę i potem gdy wróciłem do niej po kilku dniach, byłem zdziwiony że nie chce działać, bo baterie padły"
Pozdrawiam Lechu
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Re: Garmin Dakota - i pogawędki o kompasie ....
Kalibrować po uruchomieniu czy też nie, tak jak to nie raz zostało napisane,
żeby mieć dokładne wskazania to, należy kalibrować.
Innego zdania mogą być ci użytkownicy, którzy wędrują tylko po drogach.
Wędrując po drogach można się obyć bez kompasu, mapę orientujemy według widzianych obiektów w otoczeniu,
pod jednym warunkiem, że mapa jest na tyle szczegółowa żeby było to możliwe.
Orientacja mapy nie musi być dokładna z kierunkami geograficznymi, bo i tak poruszamy się po wyznaczonych drogach,
tak jak to jest w przypadku nawigacji korzystając z map tradycyjnych jadąc samochodem,
kierunki geograficzne w pewnym sensie nie maja znaczenia.
Jeżeli wędkujemy po bezdrożach w dosłownym tego słowa znaczeniu to, kompas bez różnicy, jaki by nie był jest nieodzowny.
'
Ma też znaczenie odpowiednie korzystnie z kompasu, kompas elektroniczny wymaga kalibracji.
Poza deklinacją magnetyczną i błędem wskazań musimy wziąć pod uwagę również błąd odczytu,
wszystkie błędy się sumują a trzeba przyjąć, że błąd jednego stopnia skutkuje błędem 20m na odległości 1km od punktu pomiaru.
Przy błędzie pięciu stopni będzie to już 100 m na odcinku 1km od punktu pomiaru.
Zakładając, że mamy dotrzeć do celu oddalonego o 10 km od punktu pomiaru, będzie to błąd 1000 m, co znaczy,
że możemy przejść obok celu 500m z prawej lub lewej strony.
Przyjmując dalej te same założenia dokonując kilkukrotnych pomiarów podczas wędrowania, załóżmy,
co kilometr zmniejszamy za każdym razem błąd pomiaru.
Można powiedzieć, po co dokonywać częstych pomiarów jak można na ostatnim odcinku dokonać korekty jednorazowej
jednak, czym częściej będziemy nanosili poprawki tym mniej drogi nadłożymy.
Na pewno na temat korzystania z kompasu zdania będą podzielone tak jak na inne tematy,
chociażby korzystania z map rastrowych, czy szczegółowości mapy.
Związane jest to z indywidualnymi preferencjami w turystyce i obszarem naszych zainteresowań.
andrzej
żeby mieć dokładne wskazania to, należy kalibrować.
Innego zdania mogą być ci użytkownicy, którzy wędrują tylko po drogach.
Wędrując po drogach można się obyć bez kompasu, mapę orientujemy według widzianych obiektów w otoczeniu,
pod jednym warunkiem, że mapa jest na tyle szczegółowa żeby było to możliwe.
Orientacja mapy nie musi być dokładna z kierunkami geograficznymi, bo i tak poruszamy się po wyznaczonych drogach,
tak jak to jest w przypadku nawigacji korzystając z map tradycyjnych jadąc samochodem,
kierunki geograficzne w pewnym sensie nie maja znaczenia.
Jeżeli wędkujemy po bezdrożach w dosłownym tego słowa znaczeniu to, kompas bez różnicy, jaki by nie był jest nieodzowny.
'
Ma też znaczenie odpowiednie korzystnie z kompasu, kompas elektroniczny wymaga kalibracji.
Poza deklinacją magnetyczną i błędem wskazań musimy wziąć pod uwagę również błąd odczytu,
wszystkie błędy się sumują a trzeba przyjąć, że błąd jednego stopnia skutkuje błędem 20m na odległości 1km od punktu pomiaru.
Przy błędzie pięciu stopni będzie to już 100 m na odcinku 1km od punktu pomiaru.
Zakładając, że mamy dotrzeć do celu oddalonego o 10 km od punktu pomiaru, będzie to błąd 1000 m, co znaczy,
że możemy przejść obok celu 500m z prawej lub lewej strony.
Przyjmując dalej te same założenia dokonując kilkukrotnych pomiarów podczas wędrowania, załóżmy,
co kilometr zmniejszamy za każdym razem błąd pomiaru.
Można powiedzieć, po co dokonywać częstych pomiarów jak można na ostatnim odcinku dokonać korekty jednorazowej
jednak, czym częściej będziemy nanosili poprawki tym mniej drogi nadłożymy.
Na pewno na temat korzystania z kompasu zdania będą podzielone tak jak na inne tematy,
chociażby korzystania z map rastrowych, czy szczegółowości mapy.
Związane jest to z indywidualnymi preferencjami w turystyce i obszarem naszych zainteresowań.
andrzej
" Jak to nie zachwyca Galkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Galkiewiczowi, że go zachwyca,"
z mapami i GPS-em jest podobnie.
cytat: Witold Gombrowicz
Palmtop-aplikacja Garmin Que
z mapami i GPS-em jest podobnie.
cytat: Witold Gombrowicz
Palmtop-aplikacja Garmin Que
- Mariusz65
- Radny
- Posty: 4024
- Rejestracja: 20 sie 2009, 14:02
- Lokalizacja: N52.8° E18.8°
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 5 times
Re: Garmin Dakota - i pogawędki o kompasie ....
Ale czemu zaraz do góry dnem?kwieto pisze:W praktyce bowiem raczej nie zdarzy nam się płynąć łódką do góry dnem (czy rowerem do góry kołami), a i pionowe postawienie obu pojazdów jest raczej mało prawdopodobne.
W moim przykładzie łódka skręca o 90 stopni i to wystarczy, żeby kompas zgłupiał co udowadniają zrzuty Ciutnika!
Pozdrawiam Mariusz
W aucie: Nüvi 255 (FW 6.60) + UMP-pcPL - the best
W kieszeni: Dakota 20/eTrex Touch 35, Na ręku: Fenix 7 Solar, Rower: iGPSPORT BSC300, W powietrzu: DJI Neo 2
W aucie: Nüvi 255 (FW 6.60) + UMP-pcPL - the best
W kieszeni: Dakota 20/
Re: Garmin Dakota - i pogawędki o kompasie ....
Nie wiem czy dobrze zrozumiałeś, co przedstawiają te zrzuty, porównaj wskazania Visty górne zdjęcie z lewej strony i dolne zdjęcie (zdjęcie dodane po powtórnym teście)Mariusz65 pisze:W moim przykładzie łódka skręca o 90 stopni i to wystarczy, żeby kompas zgłupiał co udowadniają zrzuty Ciutnika!
http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=119111#p119111
to jest dowód, o którym mówisz.
i co napisał „Ciutniki” w następnym poście.
/Z tego postu wynika, że po kalibracji Visty z magnesem wskazania są zbliżone a „Ciutki” tylko się zastanawia jak kalibrować kompas trzyosiowy./
Jest pewna różnica wskazań na zmieszczonych zrzutach, ale wynikająca z niedokładności testu,
jednak różnica wskazań nie są obarczone takim błędem, jak bez kalibracji wykonanej łącznie z magnesem
Pozdrawiam
Dodane
Może trzeba poprosić „Ciutkiego” o dodanie opisu, coś w tym rodzaju.
Zdjęcie 1 wskazania kompasu po kalibracji bez oddziaływania magnesu
Zdjęcie 2 wskazania kompasu z oddziaływaniem magnesu
Zdjęcie 3 wskazania kompasu po kalibracji wykonanej łącznie z magnesem.
Dodam jeszcze, że kompas elektroniczny fabrycznie jest kalibrowany w celu uwzględnienia oddziaływania układów elektronicznych, z których jest zbudowany.
Czyli producent w procesie produkcji robi dokładnie to samo, co żeglarz na łódce.
Pozdrawiam
" Jak to nie zachwyca Galkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Galkiewiczowi, że go zachwyca,"
z mapami i GPS-em jest podobnie.
cytat: Witold Gombrowicz
Palmtop-aplikacja Garmin Que
z mapami i GPS-em jest podobnie.
cytat: Witold Gombrowicz
Palmtop-aplikacja Garmin Que
- GPS Maniak
- Radny
- Posty: 13457
- Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
- Lokalizacja: Poznań / Lesko
- Kontakt:
Re: Garmin Dakota - i pogawędki o kompasie ....
E tam, to takie akademickie rozważania niewiele mające wspólnego z praktyką.asandrzej pisze:Przy błędzie pięciu stopni będzie to już 100 m na odcinku 1km od punktu pomiaru.
Zakładając, że mamy dotrzeć do celu oddalonego o 10 km od punktu pomiaru, będzie to błąd 1000 m, co znaczy, że możemy przejść obok celu 500m z prawej lub lewej strony.
Praktykę opisałeś tu:
To - z praktycznego punktu widzenia - rozwiązuje problem błędu na poziomie 5°. W każdym bądź razie jako człowiek, który lata temu kupił GPS z kompasem właśnie po to, by w lesie w miarę precyzyjnie wracać do waypointu "mój samochód", śmiało mogę stwierdzieć, że błąd 5° (a taki mniej wiecej jest chyba błąd "systemowy" elektronicznego kompasu) nie ma żadnego praktycznego znaczenia. W praktyce wygląda to tak: patrzę na odbiornik - sprawdzam linię namiaru upatruję sobie jakieś drzewko, krzaczek czy inny punkt i idę. Jak dojdę do tego punktu powtarzam ten manewr. Koniec końców wychodzę z lasu wprost na brykęasandrzej pisze:Dlatego posługując się kompasem należy robić częste pomiary, czym bliżej celu tym mniejszy błąd, chociaż zawsze będzie to,taki sam błąd odczytu kompasu dwa lub więcej stopni.
Pozdrawiam Lechu
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Re: Garmin Dakota - i pogawędki o kompasie ....
Napisałem, że korzystanie jest uzależnione od indywidualnych preferencji, nie wszyscy biegają w lesie,GPS Maniak pisze: To - z praktycznego punktu widzenia - rozwiązuje problem błędu na poziomie 5°. W każdym bądź razie jako człowiek, który lata temu kupił GPS z kompasem właśnie po to, by w lesie w miarę precyzyjnie wracać do waypointu "mój samochód", śmiało mogę stwierdzieć, że błąd 5° (a taki mniej wiecej jest chyba błąd "systemowy" elektronicznego kompasu) nie ma żadnego praktycznego znaczenia. W praktyce wygląda to tak: patrzę na odbiornik - sprawdzam linię namiaru upatruję sobie jakieś drzewko, krzaczek czy inny punkt i idę. Jak dojdę do tego punktu powtarzam ten manewr. Koniec końców wychodzę z lasu wprost na brykę![]()
niektórzy podziwiają piękno lasu wędrując wolniej niż tego wymaga kompas GPS.
Poza tym w tych warunkach jest często słaby sygnał GPS, przez co mapa w odbiorniku może być błędnie zorientowana.
Pewno, że są inne sposoby, ale co nam przeszkadzają prawidłowe wskazania kompasu elektronicznego.
Jeżeli propagujemy korzystanie z map papierowych a nie tylko z tych wielkości znaczka pocztowego na ekranie to i powinniśmy propagować
prawidłowe korzystanie z kompasu tak elektronicznego jak i tradycyjnego.
Po przeczytaniu informacji, że kalibracja jest zbędna niezbyt dociekliwy użytkownik może być zaskoczony
wynikiem działania kompasu, jeżeli znajdzie się w określonej sytuacji a indywidualne preferencje
nie powinny rzutować na informacje o ogólnym sposóbie korzystania z kompasu.
Dlatego należy kalibrować kompas, zakładając, że na starcie już mamy pięć stopni plus inne nieznane (nieokreślone) błędy,GPS Maniak pisze:a taki mniej wiecej jest chyba błąd "systemowy"
to korzystamy z kompasu, który może do niczego nie służy.
Jeżeli dokonaliśmy ostatnią kalibrację w znacznie odmiennych warunkach magnetycznych to,
może lepiej w ogóle się nim nie posługiwać i orientować mapę według widzianych obiektów.
andrzej
" Jak to nie zachwyca Galkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Galkiewiczowi, że go zachwyca,"
z mapami i GPS-em jest podobnie.
cytat: Witold Gombrowicz
Palmtop-aplikacja Garmin Que
z mapami i GPS-em jest podobnie.
cytat: Witold Gombrowicz
Palmtop-aplikacja Garmin Que
- GPS Maniak
- Radny
- Posty: 13457
- Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
- Lokalizacja: Poznań / Lesko
- Kontakt:
Re: Garmin Dakota - i pogawędki o kompasie ....
Przy założeniu że piszemy o kompasie w turystyce pieszej i to w polskich warunkach (a nie gdzieś w Arktyce czy na Saharze) to Twoja wypowiedź na temat kompasu i błędu 500m na odcinku 10km czego niby mogła dotyczyć? Zwiedzania Pałacu Kultury "na azymut"?asandrzej pisze:Napisałem, że korzystanie jest uzależnione od indywidualnych preferencji, nie wszyscy biegają w lesie,
Prawidłowe korzystanie z kompasu (w ogóle z "narzędzi" nawigacyjnych - także GPSu, mapy etc.) oznacza przede wszystkim korzystanie z niego ze zrozumieniem, w tym także ze świadomością jego potencjalnych błędów. Oznacza także kalibarcję robioną w miarę potrzeb.asandrzej pisze: powinniśmy propagować prawidłowe korzystanie z kompasu tak elektronicznego jak i tradycyjnego.
Raczej śladu w odbiorniku, bo póki co, w lasach po których chodzę pojedyncze drzewa na całe szczęście nie są numerowane, ani w realu ani na mapachasandrzej pisze:może lepiej w ogóle się nim nie posługiwać i orientować mapę według widzianych obiektów.
Nie napisałem że w ogóle jest zbędna. Uważam jednak że jest zbędna przy każdym zatrzymaniuasandrzej pisze:Po przeczytaniu informacji, że kalibracja jest zbędna ...
Pozdrawiam Lechu
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Re: Garmin Dakota - i pogawędki o kompasie ....
Nie wiem, co wynika z Twojego ostatniego postu,GPS Maniak pisze: Nie napisałem że w ogóle jest zbędna. Uważam jednak że jest zbędna przy każdym zatrzymaniu, czy także podczas jednej wycieczki. A uważam tak, ponieważ potwierdzają to moje 10-cio letnie obserwacje.
nie kalibrować czy nie korzystać z kompasu.
Tak jak napisałem, jeżeli poruszamy się po drogach, ścieżkach to, kompas możemy nie kalibrować jak również nie używać.
andrzej
" Jak to nie zachwyca Galkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Galkiewiczowi, że go zachwyca,"
z mapami i GPS-em jest podobnie.
cytat: Witold Gombrowicz
Palmtop-aplikacja Garmin Que
z mapami i GPS-em jest podobnie.
cytat: Witold Gombrowicz
Palmtop-aplikacja Garmin Que
- Mariusz65
- Radny
- Posty: 4024
- Rejestracja: 20 sie 2009, 14:02
- Lokalizacja: N52.8° E18.8°
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 5 times
Re: Garmin Dakota - i pogawędki o kompasie ....
Bez komentarza! Ale widzę, że Ty nie zrozumiałeś skoro żądasz od Ciutnika wyjaśniającego opisuasandrzej pisze:Nie wiem czy dobrze zrozumiałeś...
Są zbliżone tylko dlatego, że Ciutnik użył linijki (zamiast kleju, którego się domagałeś) do połączenia na sztywno układu magnes – odbiornik i w ten sposób ponownie skalibrował!asandrzej pisze:/Z tego postu wynika, że po kalibracji Visty z magnesem wskazania są zbliżone a „Ciutki” tylko się zastanawia jak kalibrować kompas trzyosiowy./
W przypadku łódki z magnesem z mojego przykładu to się niestety nie uda, ponieważ wykonanie obrotów całą łódką w czasie kalibracji jest niemożliwe
Pozdrawiam Mariusz
W aucie: Nüvi 255 (FW 6.60) + UMP-pcPL - the best
W kieszeni: Dakota 20/eTrex Touch 35, Na ręku: Fenix 7 Solar, Rower: iGPSPORT BSC300, W powietrzu: DJI Neo 2
W aucie: Nüvi 255 (FW 6.60) + UMP-pcPL - the best
W kieszeni: Dakota 20/
Re: Garmin Dakota - i pogawędki o kompasie ....
.
Widzisz różnice między „ przyklejonym” a przyklejonym.
Dodane
Nie wiem też czy zauważyłeś, że trzecie zdjecie zostało dodane po moim poście z nieszczęsnym określeniem „przyklejony’.
Edit : Jedenaści minut po mojej wypowiedzi ( czas do przeprowadzenia testu kalibrując, Vistę z magnesem na linijce.)
to, nie wykonasz prawidłowej kalibracji a co za tym idzie będziesz miał błędne wskazania,
ale to nie jest argument na to, że kompas nie należy kalibrować w środowisku magnetycznym, w jaki będzie używany.
Pozdrawiam
Może porozmawiamy na inny temat niż o kompasie.Mariusz65 pisze: Są zbliżone tylko dlatego, że Ciutnik użył linijki (zamiast kleju, którego się domagałeś) do połączenia na sztywno układu magnes – odbiornik i w ten sposób ponownie skalibrował!
Widzisz różnice między „ przyklejonym” a przyklejonym.
Dodane
Nie wiem też czy zauważyłeś, że trzecie zdjecie zostało dodane po moim poście z nieszczęsnym określeniem „przyklejony’.
Edit : Jedenaści minut po mojej wypowiedzi ( czas do przeprowadzenia testu kalibrując, Vistę z magnesem na linijce.)
Jeżeli będziesz używał kompas nieprzeznaczony do takich celów (warunków)Mariusz65 pisze: W przypadku łódki z magnesem z mojego przykładu to się niestety nie uda, ponieważ wykonanie obrotów całą łódką w czasie kalibracji jest niemożliwe
to, nie wykonasz prawidłowej kalibracji a co za tym idzie będziesz miał błędne wskazania,
ale to nie jest argument na to, że kompas nie należy kalibrować w środowisku magnetycznym, w jaki będzie używany.
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 26 mar 2011, 17:46 przez asandrzej, łącznie zmieniany 3 razy.
" Jak to nie zachwyca Galkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Galkiewiczowi, że go zachwyca,"
z mapami i GPS-em jest podobnie.
cytat: Witold Gombrowicz
Palmtop-aplikacja Garmin Que
z mapami i GPS-em jest podobnie.
cytat: Witold Gombrowicz
Palmtop-aplikacja Garmin Que
- GPS Maniak
- Radny
- Posty: 13457
- Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
- Lokalizacja: Poznań / Lesko
- Kontakt:
Re: Garmin Dakota - i pogawędki o kompasie ....
A jeżeli idziemy przez las, na szagę czyli na azymut, a raczej - bo w przypadku GPSu jest chyba właściwszym określeniem: - na "linię namiaru" to musimy kalibrować kompas podczas wędrówki?asandrzej pisze:Tak jak napisałem, jeżeli poruszamy się po drogach, ścieżkach to, kompas możemy nie kalibrować
Pozdrawiam Lechu
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Re: Garmin Dakota - i pogawędki o kompasie ....
Ja uważam, że kompas należy kalibrować po włączeniu przynajmniej na początku wycieczki,GPS Maniak pisze:A jeżeli idziemy przez las, na szagę czyli na azymut, a raczej - bo w przypadku GPSu jest chyba właściwszym określeniem: - na "linię namiaru" to musimy kalibrować
więc mogę później się nie zastanawiać.
Zakładając, że będziemy się poruszali z małą prędkością to, kompas powinien mieć prawidłowe wskazania.
Może jeszcze raz napisze, w przypadku sytuacji, której skutki nie mogę przewidzieć, (sprawdzić) postępuję według zaleceń,
a zlecenia są proste prawidłowe wskazania kompasu uzyskujemy przez prawidłową kalibrację
i nie zastanawiam się czy kompas po wymianie baterii będzie miał prawidłowe wskazania czy tylko podobne,
kalibruję kompas.
Napisałem już, że ja nie wiem czy dobrze wskazuje, więc kalibruję
a ci co wiedzą, że dobrze wskazuje może nie muszą kalibrować.
andrzej
Ostatnio zmieniony 26 mar 2011, 17:20 przez asandrzej, łącznie zmieniany 2 razy.
" Jak to nie zachwyca Galkiewicza, jeśli tysiąc razy tłumaczyłem Galkiewiczowi, że go zachwyca,"
z mapami i GPS-em jest podobnie.
cytat: Witold Gombrowicz
Palmtop-aplikacja Garmin Que
z mapami i GPS-em jest podobnie.
cytat: Witold Gombrowicz
Palmtop-aplikacja Garmin Que