epkchmiele pisze: Po testach na telefonie syna uważam że są jakieś takie zabawkowe i dziwię się dlaczego ten system zdobywa popularność.
Podejrzewam, że właśnie dlatego, że są takie "zabawkowe" i ..... gadżeciarskie.
Porównanie z WM należałoby prowadzić w kilku kategoriach.
* Aplikacje związane z samym telefonem - tu zapewne ani w przypadku WM, ani w przypadku Androida nie mamy aplikacji stricte systemowej, ale raczej nakładkę jaką proponuje producent danego telefonu. W moim przypadku porównanie: Asus na WM i Motorola na Androidzie wypada na korzyść Motoroli, chociaż samo SMS-owanie wsparłem dodatkową aplikacją. Odrębnym zagadnieniem jest pisanie tekstów przy SMS-ach. Palcem zasłaniam sobie klawiaturkę, czego nie było przy rysiku. No, ale to kwestia modelu telefonu. Mogłem przecież wziąć jakiegoś HTC z wysuwaną klawiaturką sprzętową. Telefon byłby cięższy i nieco większy gabarytowo, ale pisanie SMS-ów byłoby zapewne łatwiejsze.
* Aplikacje - powiedzmy "biurowe". Tu wyraźna przewaga WM. Po prostu masz zaimplementowanego Office'a z naprawdę dużymi możliwościami, a i firmowa przeglądarka PDF-ów firmy Adobe jest na dużo wyższym poziomie niż jej androidowy odpowiednik. Owszem są rozwiązania alternatywne - także jeżeli chodzi o pakiety biurowe, ale trzeba na to trochę poświęcić czasu, by znaleźć coś sensownego i nie rujnującego kieszeni. Tu w zasadzie nadal jestem na etapie poszukiwań, bo to co mam zainstalowane nie do końca mnie przekonuje.
* Aplikacje "do zabawy" - w moim przypadku to pasjanse i programiki brydżowe. Jeżeli chodzi o same aplikacje większych różnic nie widzę, chociaż moim zdaniem OmarShariff Bridge w wersji na WM był lepszy. Problemem jest też format ekranu. WM to generalnie 4:3, a Android 16:9. W naturalny sposób ten pierwszy ekran bardziej sprzyja takim rozrywkom. Stolik do brydża jest w końcu kwadratowy
* Aplikacje "GPS-owe, samochodowe". Tu i tu wiodącym programem był dla mnie iGO. Dla obu platform jest to w zasadzie bliźniacze rozwiązanie. Szkoda, że na androida nie ma czegoś takiego jak Garmin Mobile XT. No ale to już wina Garmina.
* Aplikacje "GPS-owe turystyczne". Trudno mi to oceniać, bo na WM po krótkiej przygodzie z Ozim, przeszedłem swego czasu na MemoryMapa i niczego więcej praktycznie nie używałem. Na Androidzie mam płatną wersję MM Trackera, testową AlpineQuest oraz bezpłatną OruxMaps. Zaletą androida jest na pewno dużo szerszy wybór różnorodnych aplikacji, na dodatek korzystających z kompasu elektronicznego, a jak wiadomo dla mnie obracana mapa, czy też wskazanie realnego namiaru na cel jest wartością samą w sobie

Nie chcę tu rozpętać trzeciej wojny światowej, ale OruxMaps jakoś do mnie nie trafia. Ostatnio "pół nocy" przesiedzieliśmy z popejem ze swoimi komórkami by sensownie to skonfigurować i jakoś nie do końca nam wyszło. Ale może za dużo było browarka?

Porównanie MemoryMapa na WM i MMTrackera na Androidzie wypada na korzyść tego drugiego przede wszystkim ze względu na kompas. Inna sprawa, że brak obsługi danych DEM oraz brak możliwości szybkiej zmiany orientacji mapy: "północ/kierunek" nie pozwala mi nadać tej aplikacji oceny "bdb".
* Aplikacje "multimedialne". Nie mam nic do powiedzenia. Nie używam. Zrobiłem w życiu może ze cztery fotki komórką. Starczy. Żadnych filmów, żadnych mp3.
Generalnie - masz rację. To wszystko jest takie nieco "cukierkowate", ale działa i o to chodzi. Wyjątkiem są aplikacje biurowe, będące zapewne jeszcze w wieku niemowlęcym. Super fajną sprawą jest wielokrenowy pulpit, na którym możesz umieścić co się Tobie żywnie podoba. Być może WindowsPhone też to umożliwia, ale ja zakończyłem przygodę na WM 6.5, więc dla mnie to duży skok do przodu. Jedynym problemem było podjęcie decyzji o rootowaniu telefonu, co w przypadku Motoroli było konieczne by zadziałała aplikacja do robienia screenshotów. Jakoś poszło. W sumie cieszę się, że ASUS się rozsypał,
(nawiasem mówiąc posklejałem go jakoś i wrócił do życia) i zdecydowałem się na Androida. Weź jednak poprawkę na to że jestem gadżeciarzem, a głównym powodem zakupu smartphona z androidem było sprawdzenie jak to się sprawdza jako GPS "do miasta" i "niedzielne spacery" po lesie
