Mariusz ujął to najlpiej jak można
Problem nie leży w rozdzielczości
(chociaż i to temat rzeka, który swego czasu omawialiśmy) lecz w jasności i kontraście wyświetlacza.
Ten sam film, to samo zdjęcie - także zdjęcie czy raster mapy - oglądane w telewizorze w którym będzie mocno zredukuwany kontrast i jasność, będzie wyglądał zdecydowanie inaczej niż w telewizorze z ustawieniami optymalnymi. To samo z mapą w odbiorniku. Różnica pomiędzy telewizorem, a odbiornikiem GPS jest jednak taka, że w telewizorze można sobie pewne parametry zmienić, a w odbiorniku GPS poza siłą podświetlenia - notabene bardzo słabego w Colorado - nie można zmienić już nic. Stąd te same obrazki oglądane w eTrexie i w Colorado wyglądają naprawdę różnie.
Dodam jeszcze, że osobiście jestem zwolennikiem pastelowych map - np. malowania lasów niezbyt ciemną zielenią - ponieważ
(to oczywiście subiektywna sprawa) dzięki temu łatwiej można zauważyć na mapie te elementy które - z mojego punktu widzenia są ważniejsze. Chodzi np. o to, że ciemniejszy las wymaga zastosowania ciemniejszych warstwic, co w górach zwłaszcza wyższych - powoduje na tyle duży chaos na mapie, że trudno potem dojrzeć tam leśne drogi, ścieżki etc. Działa to też w drugą stronę: rozjaśnienie warstwic, tak by w górach nie maskowały one zbytnio dróg, pociąga za sobą konieczność rozjaśnienia lasów. Oczywiście dotyczy to map wektorowych, ale sympatia do pastelowych map przekłada się - w moim przypadku - także na rastry i tu zawsze ideałem były dla mnie mapy z CykloAtlasu.
Tyle tytułem wprowadzania w temat. A teraz meritum sprawy. Rastry CykloAtlasu, a przynajmniej te rastry, które pobierałem w 2011r z CA i które przekonwertowałem na JNXy wyglądają w eTrexie czy 62S naprawdę dobrze - i to bez żadnych przeróbek typu zwiększanie kontrastu etc. Oczywiście "wyglądają dobrze" przy uwzględnieniu moich subiektywnych preferencji - być może inni woleliby nieco intensywniejsze mapki. Mało tego. Te same mapy - znów bez żadnej ingerencji w kolorystykę, kontrast etc. - bardzo dobrze wyglądają też w mojej DEFY i aplikacjach, które na niej używam. To było o tyle fajne, że osobiście nie jestem na tyle wielkim fanem map rastrowych, by dopieszczać je indywidualnie pod każdy rodzaj aplikacji, odbiornika, wyświetlacza etc.
Mapki - oglądane w eTrexie - na tyle spodobały się mojemu koledze, że dał mi swoje Colorado, bym dostosował (spatchował) Firmware i wgrał mu odpowiednią kolekcję z CA. Zrobiłem to i ... tu nastąpiło to bardzo niemiłe rozczarowanie

Ciemny, mało kontrastowy ekran Colo, powoduje że te moje JNXy wyglądają w nim fatalnie

Asandrzej podpowiada, by zastosować nowsze wersje map z CA, zwłaszcza te z cieniowaniem, bo prezentują się lepiej. Owszem. Lepiej ale nadal to nie to. Być może to też kwestia narzędzi używanych do konwersji na JNX. Trudno wyczuć ale tak czy inaczej - by w miarę sensownie wywiązać się z zobowiązania wobec kolegi - muszę pliki źródłowe poddać wstępnej obróbce - w tym zwiększając kontrast etc.
Co prawda nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo przy okazji mam motywację by ściągnąć nieco nowsze wersje mapek. Mapy wykontrastuję i nieco przyciemnię ale zrobię to tak, by mogły w miarę sensownie
(w miarę, bo widzę że rastry w Colo w ogóle wyglądają nieciekawie) cieszyć oko w Colorado ale jednocześnie nie wypadały zbyt ciemno w eTrexie czy 62. Może się uda ...