To tak jak z kierowcami. Cmentarze pełne są kierowców którzy doskonale potrafili prowadzić samochody. Natomiast ci którzy nie mają o sobie tak wysokiego mniemania dożywają sędziwej starości i to z reguły do końca siedząc "za kółkiem"nocnyMarek pisze:... pamiętam przy tym, że tak samo uważali i ci, dla których zjedzenie 'kani' było ostatnim posiłkiem w życiu ...
Jazda Polska
- GPS Maniak
- Radny
- Posty: 13457
- Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
- Lokalizacja: Poznań / Lesko
- Kontakt:
Jazda Polska
Pozdrawiam Lechu
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Re: Grzyby – można się pochwalić! ;-)
No.. nie całkiem, bardzie to przypomina niedouczonych kierowców.
Oregon 650 T
- GPS Maniak
- Radny
- Posty: 13457
- Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
- Lokalizacja: Poznań / Lesko
- Kontakt:
Re: Grzyby – można się pochwalić! ;-)
To nie kwestia niedouczenia ile kwestia właściwej samooceny.
Ci których nazywasz niedouczonymi kierowcami (a znasz tych którzy naprawdę są douczeni?
), jeżeli tylko potrafią realnie ocenić poziom swoich umiejętności zachowują się na drodze rozsądniej - stosownie do tego co potrafią. Tak samo zachowują się "niedouczeni", acz świadomi zagrożenia grzybiarze.
Tych którzy są sprawcami poważnych wypadów drogowych jak i tych którzy - jak ten przykładowy leśniczy z przykładu ndmystko - mylą muchomory z kanią, gubi nie tyle brak wiedzy, brak umiejętności, ile brawura i przekonanie o własnej nieomylności.
Ci których nazywasz niedouczonymi kierowcami (a znasz tych którzy naprawdę są douczeni?
Tych którzy są sprawcami poważnych wypadów drogowych jak i tych którzy - jak ten przykładowy leśniczy z przykładu ndmystko - mylą muchomory z kanią, gubi nie tyle brak wiedzy, brak umiejętności, ile brawura i przekonanie o własnej nieomylności.
Pozdrawiam Lechu
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Re: Grzyby – można się pochwalić! ;-)
W tym właśnie jest problem, jak są niedouczeni to, nie oceniają realnie swojej wiedzy.GPS Maniak pisze:jeżeli tylko potrafią realnie ocenić poziom swoich umiejętności zachowują się na drodze rozsądniej
Grzyby powinno się z zbierać w niedużych ilościach, do koszyka a nie do worka, świeży grzyb nie zmaglowany da się zidentyfikować.
Informacje o grzyby, których nie należy zbierać są dostępne, drukowane są w gazetach, publikowane w internecie.
Po grzybobraniu trzeba przejrzeć, co się zebrało i porównać z opisem, jeżeli ma się wątpliwości należy takie grzyby odrzucić.
Ostatnio zmieniony 14 paź 2013, 20:41 przez meridian, łącznie zmieniany 1 raz.
Oregon 650 T
- Mariusz65
- Radny
- Posty: 4024
- Rejestracja: 20 sie 2009, 14:02
- Lokalizacja: N52.8° E18.8°
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 5 times
Re: Grzyby – można się pochwalić! ;-)
No bo każdy Polak zna się na piłce nożnej, medycynie, grzybach…GPS Maniak pisze:...brawura i przekonanie o własnej nieomylności.
Pozdrawiam Mariusz
W aucie: Nüvi 255 (FW 6.60) + UMP-pcPL - the best
W kieszeni: Dakota 20/eTrex Touch 35, Na ręku: Fenix 7 Solar, Rower: iGPSPORT BSC300, W powietrzu: DJI Neo 2
W aucie: Nüvi 255 (FW 6.60) + UMP-pcPL - the best
W kieszeni: Dakota 20/
- GPS Maniak
- Radny
- Posty: 13457
- Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
- Lokalizacja: Poznań / Lesko
- Kontakt:
Re: Grzyby – można się pochwalić! ;-)
Jedno z drugim nie ma nic wspólnego, To raczej syndrom tego o czym napisał Mariusz: każdy Polak zna się na wszystkimmeridian pisze:W tym właśnie jest problem, jak są niedouczeni to, nie oceniają realnie swojej wiedzy.
Przykładowo - ja też zaliczam się do tych "niedouczonych" kierowców. Nie jestem ani Kubicą ani Hołowczycem i w sztuce panowania nad pojazdem zaliczam się co najwyżej do średniej ligi, a może nawet nie. Tak więc jako niedouczony - zgodnie z Twoją teorią - nie powinienem potrafić ocenić swoich umiejętności i w konsekwencji powinienem jeździć jak wariat, a tak nie jest. Mam świadomość że z wielu niespodziewanych i trudnych sytuacji na szosie, mógłbym nie wyjść obronną ręką, mógłbym nie zapanować nad pojazdem. Dlatego nie jeżdżę jak wariat, a wręcz odwrotnie
Pozdrawiam Lechu
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Re: Grzyby – można się pochwalić! ;-)
Od zbierania do kierowania, ok.GPS Maniak pisze:ja też zaliczam się do tych "niedouczonych" kierowców. Nie jestem ani Kubicą ani Hołowczycem i w sztuce panowania nad pojazdem zaliczam
Sztuka kierowania, co to jest, ważniejsza od sztuki kierowania jest umiejętność zachowania się na drodze
a do tego potrzebna jest wiedza. Manualne oponowanie „sztuki jazdy” to nie jest problem.
edycja: e zmienione na a
Ostatnio zmieniony 14 paź 2013, 21:10 przez meridian, łącznie zmieniany 1 raz.
Oregon 650 T
Re: Grzyby – można się pochwalić! ;-)
???meridian pisze:Sztuka kierowania, co to jest, ważniejsza od sztuki kierowanie jest umiejętność zachowania się na drodze
a do tego potrzebna jest wiedza.
Polska język trudna język?
Forerunner 110 | 735XT
Dakota 20, UMP-pcPL, PL_TOPO
Nuvi 2545LMT
Dash Cam 56
Dakota 20, UMP-pcPL, PL_TOPO
Nuvi 2545LMT
Dash Cam 56
Re: Grzyby – można się pochwalić! ;-)
Tak właśnie jest, jak to się mówi, na własne oczy wydziałem jak kobieta ( musiałem to napisać) przejechała przez skrzyżowanie o ruchu okrężnym w lewą stronę.GPS Maniak pisze:zgodnie z Twoją teorią - nie powinienem potrafić ocenić swoich umiejętności i w konsekwencji powinienem jeździć jak wariat, a tak nie jest
Przystanąłem ze zdziwienia, jak ona to zrobiła, przed wjazdem na rondo była wysepka rozdzielająca pasy.
Przy tej szybkości, z którą jechała to umiejętności w prowadzeni samochodu miała, nie łatwo jest pojechać na rondzie w lewo.
Oregon 650 T
Re: Grzyby – można się pochwalić! ;-)
Kobieta. Nie można ukrywać takich faktów, w końcu podobno jest równouprawnieniemeridian pisze:kobieta ( musiałem to napisać) przejechała prze rondo w lewą stronę.
Forerunner 110 | 735XT
Dakota 20, UMP-pcPL, PL_TOPO
Nuvi 2545LMT
Dash Cam 56
Dakota 20, UMP-pcPL, PL_TOPO
Nuvi 2545LMT
Dash Cam 56
Re: Grzyby – można się pochwalić! ;-)
Dyskusje o prowadzeniu mnie dobijają. Najpierw nauczcie się wszyscy ruszać równocześnie spod świateł, jeździć dynamicznie w mieście, sygnalizować zamiar zmiany kierunku ruchu 200-300m wcześniej, zdejmijcie klapki z oczu i pozwólcie wyjechać komuś z podporządkowanej, a nie gnać na oślep w kolejkę do czerwonego, zapoznajcie się z jazdą na suwak, zróbcie sobie eksperyment jazdy przez miasto z punktu A do B. Jednego dnia 30-50km, a następnego 80-200km. Różnica 5-30 sek w czasie dojazdu będzie dla was cennym doświadczeniem. Przestańcie cwaniaczyć na pasach do skrętu w prawo, kiedy jedziecie w lewo lub prosto, przestańcie pisać maile i smsy, gadać przez telefon. Swego czasu żona mi pokazywała, jak laska pisała, że nie widzi nic złego we wrzucaniu postów na fejsa jadąc 110km/h. Ręce opadają. Przestańcie się bać przejazdów kolejowych. W polskich warunkach amory nie wytrzymają więcej niż 100kkm. A jak ktoś jest innego zdania, to nie wie jak pracuje sprawny, a jak zużyty amortyzator. Poczytajcie Zasadę "Szybkość bezpieczna". A przede wszystkim więcej kultury na drodze. Polak idzie, jedzie na rowerze, jedzie samochodem, a jak już jedzie TIRem to jest najważniejszy. A co do szybkiej jazdy i bezpiecznej, to mamy do czynienia z taki czynnikami jak: opony, ciśnienie powietrza w oponach, stan amortyzatorów i sprężyn, moc silnika, typ zawieszenia, moment obrotowy, temperatura nawierzchni, temperatura powietrza, wilgotność, nasłonecznienie, samopoczucie (jesteś pełen energii, wyspany, zmęczony, etc), natężenie ruchu, zdolność oceny odległości i prędkości innych pojazdów, ciśnienie atmosferyczne, etc. Jak ktoś nie umie tego poskładać, tylko wciska pedał w podłogę, bo ma super furę (albo trak mu się wydaje) jest idiotą. Koniec, kropka!
PS. U nas się robi prawo jazdy, a nie idzie do szkoły jazdy nauczyć się jeżdzić samochodem. Ja poszedłem nauczyć się jeździć. Bo do jeżdżenia prawo jazdy nie jest potrzebne jak się okazuje
PS. U nas się robi prawo jazdy, a nie idzie do szkoły jazdy nauczyć się jeżdzić samochodem. Ja poszedłem nauczyć się jeździć. Bo do jeżdżenia prawo jazdy nie jest potrzebne jak się okazuje
Krzysiek
w schowku: nuvi 2497LMT+CNE LifeTime + UMP-pcPL
na ryby: Oregon 650 + VMAP + PL Topo
na ręku: Garmin Instinct2 Tactical
na strzelnicę: Garmin XERO C1 Pro
na stanie: nuvi 255WT+UMP
w schowku: nuvi 2497LMT+CNE LifeTime + UMP-pcPL
na ryby: Oregon 650 + VMAP + PL Topo
na ręku: Garmin Instinct2 Tactical
na strzelnicę: Garmin XERO C1 Pro
na stanie: nuvi 255WT+UMP
- GPS Maniak
- Radny
- Posty: 13457
- Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
- Lokalizacja: Poznań / Lesko
- Kontakt:
Re: Grzyby – można się pochwalić! ;-)
Domniemam z tych słów, że we własnym przekonaniu opanowałeś tę sztukę do perfekcji?meridian pisze:Manualne oponowanie „sztuki jazdy” to nie jest problem.
No cóż. W jednym wątku dowiedzieliśmy się że na pewno nie pomylisz kani ze sromotnikiem, że dla Ciebie "sztuka jazdy" to pikuś.
Hmm. Ciekawe czy to autentyczny fakt, czy może najzwyczajniej w świecie jesteś typowym przykładem Polaka wpisującego się w schemat nakreślony przez Mariusza:
Mariusz65 pisze:No bo każdy Polak zna się na piłce nożnej, medycynie, grzybach…
Pozdrawiam Lechu
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
-
Zachu
- Radny
- Posty: 6116
- Rejestracja: 01 lip 2007, 07:10
- Lokalizacja: Warszawa
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 5 times
- Kontakt:
Re: Grzyby – można się pochwalić! ;-)
Teraz to Ty Lechu czepiasz się /jak zawsze
/ i nad interpretujesz.
Ostatnio jest taka reklama że kota nauczyli wyłączać zbędne światło w 5 dni* Jestem tego samego zdania, małpę można nauczyć operować pedałami i kierownica.
Zobacz jak dzieciaki, które nie rozróżniają która to prawa i lewa jeżdżą gokartami.
Proszę, 8 latek http://www.youtube.com/watch?v=4ASuKye3u6c
Ostatnio jest taka reklama że kota nauczyli wyłączać zbędne światło w 5 dni* Jestem tego samego zdania, małpę można nauczyć operować pedałami i kierownica.
Zobacz jak dzieciaki, które nie rozróżniają która to prawa i lewa jeżdżą gokartami.
Proszę, 8 latek http://www.youtube.com/watch?v=4ASuKye3u6c
- GPS Maniak
- Radny
- Posty: 13457
- Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
- Lokalizacja: Poznań / Lesko
- Kontakt:
Re: Grzyby – można się pochwalić! ;-)
Uderz w stół ...
Nie czepiam się. Wsłuchuję się w głosy tych, których uważam że są w tej materii mądrzejsi ode mnie. Od nich właśnie słyszę opinie że każdy samochód ma nieco inne możliwości, w tym np. możliwości trzymania trakcji, ten jest lekko nadsterowny, a tamten lekko podsterowny i w związku z tym po zmianie samochodu należałby się wybrać właśnie z tym swoim egzemplarzem na tor i maty poślizgowe by potrenować np. wychodzenie z poślizgów. Tak mówią ci, którzy - przynajmniej w mojej opinii - na tym się znają. Jednocześnie wiem że 99,99% kierowców tego nie robi, co nie przeszkadza im wcale w tym, by uważać siebie za świetnych kierowców, którzy z każdej opresji wyjdą obronną ręką. "Sztuka jazdy" jak wszystko inne wymaga stałego treningu, bo pewne odruchy, pewne zachowania trudno przełamać. Przykładowo, jeżeli ktoś podczas kilku treningów na matach, nauczył się tego by w celu zachowania sterowności i w związku z tym w celu ominięcia przeszkody na końcowym odcinku hamowania przestać hamować, w chwili zagrożenia prawie na pewno zrobi to nawet wówczas gdy będzie jechał samochodem z ABSem. Tu nie ma czasu na myślenie. Tu decydują wytrenowane odruchy. Tak więc po przesiadce ze zwykłej bryki na brykę z ABS znów trzeba byłoby wybrać się na kilka godzin na maty, by wyrobić w sobie nowe odruchy. Kto ma na to czas i pieniądze? Ja nie mam. Dlatego uważam że jestem jednym z tych niedouczonych. Co nie zmienia faktu, że jeżdżę pewnie i bezpiecznie, a co ważniejsze jeżdżę nadal, w przeciwieństwie do wielu tych, którzy byli douczeni, a teraz leżą na cmentarzu ...
I oto właśnie chodzi. Nawet jeżeli ktoś opanuje tę sztukę jazdy do perfekcji to nadal problem jaki poruszyłem w pierwszym moim poście pozostaje: Przyczyną poważniejszych wypadków samochodowych jest nie tyle niedouczenie kierowców ile brak właściwej samooceny i dopasowania stylu jazdy do własnych umiejętności, czyli to co nazywamy nadmierną brawurą.
Zresztą o brawurze można mówić nie tylko w odniesieniu do ruchu drogowego. Spójrz na Kubicę. Nikt z nas nie ośmieliłby się powiedzieć, że Kubica nie opanował sztuki jazdy - prawda? A jednak statystyka jego wypadków w stosunku do godzin przebywania "na torze" (wyścigi/rajdy) jest nad wyraz wysoka.
Przypomnę też nasze rozmowy z Sopotni np. i moją wypowiedź na temat Wandy Rutkiewicz. Nikt nie ośmieli się powiedzieć że Wanda była złą himalaistką. A jednak wielu nie chciało z nią chodzić, bo uważali że przecenia swoje możliwości i zbyt często podejmuje nadmierne ryzyko.
Tu jest klu problemu. Nie w umiejętnościach sensu stricte ile w zbyt wysokiej samoocenie, która może cechować zarówno tych którzy potrafią niewiele jak też mistrzów w danej dziedzinie. Tak na marginesie: zastanów się - jak skończyłaby się nasza wspólna wędrówka na Babią Górę, gdybym zamiast pamiętać o swojej astmie, postawił na wspomnienia z dawnych lat, czyli na własne przekonanie że jestem jeszcze tak wytrawnym turystą górskim, że dam radę iść z każdym?
Musielibyście mnie reanimować już po pierwszej godzinie podchodzenia 

Nie czepiam się. Wsłuchuję się w głosy tych, których uważam że są w tej materii mądrzejsi ode mnie. Od nich właśnie słyszę opinie że każdy samochód ma nieco inne możliwości, w tym np. możliwości trzymania trakcji, ten jest lekko nadsterowny, a tamten lekko podsterowny i w związku z tym po zmianie samochodu należałby się wybrać właśnie z tym swoim egzemplarzem na tor i maty poślizgowe by potrenować np. wychodzenie z poślizgów. Tak mówią ci, którzy - przynajmniej w mojej opinii - na tym się znają. Jednocześnie wiem że 99,99% kierowców tego nie robi, co nie przeszkadza im wcale w tym, by uważać siebie za świetnych kierowców, którzy z każdej opresji wyjdą obronną ręką. "Sztuka jazdy" jak wszystko inne wymaga stałego treningu, bo pewne odruchy, pewne zachowania trudno przełamać. Przykładowo, jeżeli ktoś podczas kilku treningów na matach, nauczył się tego by w celu zachowania sterowności i w związku z tym w celu ominięcia przeszkody na końcowym odcinku hamowania przestać hamować, w chwili zagrożenia prawie na pewno zrobi to nawet wówczas gdy będzie jechał samochodem z ABSem. Tu nie ma czasu na myślenie. Tu decydują wytrenowane odruchy. Tak więc po przesiadce ze zwykłej bryki na brykę z ABS znów trzeba byłoby wybrać się na kilka godzin na maty, by wyrobić w sobie nowe odruchy. Kto ma na to czas i pieniądze? Ja nie mam. Dlatego uważam że jestem jednym z tych niedouczonych. Co nie zmienia faktu, że jeżdżę pewnie i bezpiecznie, a co ważniejsze jeżdżę nadal, w przeciwieństwie do wielu tych, którzy byli douczeni, a teraz leżą na cmentarzu ...
I oto właśnie chodzi. Nawet jeżeli ktoś opanuje tę sztukę jazdy do perfekcji to nadal problem jaki poruszyłem w pierwszym moim poście pozostaje: Przyczyną poważniejszych wypadków samochodowych jest nie tyle niedouczenie kierowców ile brak właściwej samooceny i dopasowania stylu jazdy do własnych umiejętności, czyli to co nazywamy nadmierną brawurą.
Zresztą o brawurze można mówić nie tylko w odniesieniu do ruchu drogowego. Spójrz na Kubicę. Nikt z nas nie ośmieliłby się powiedzieć, że Kubica nie opanował sztuki jazdy - prawda? A jednak statystyka jego wypadków w stosunku do godzin przebywania "na torze" (wyścigi/rajdy) jest nad wyraz wysoka.
Przypomnę też nasze rozmowy z Sopotni np. i moją wypowiedź na temat Wandy Rutkiewicz. Nikt nie ośmieli się powiedzieć że Wanda była złą himalaistką. A jednak wielu nie chciało z nią chodzić, bo uważali że przecenia swoje możliwości i zbyt często podejmuje nadmierne ryzyko.
Tu jest klu problemu. Nie w umiejętnościach sensu stricte ile w zbyt wysokiej samoocenie, która może cechować zarówno tych którzy potrafią niewiele jak też mistrzów w danej dziedzinie. Tak na marginesie: zastanów się - jak skończyłaby się nasza wspólna wędrówka na Babią Górę, gdybym zamiast pamiętać o swojej astmie, postawił na wspomnienia z dawnych lat, czyli na własne przekonanie że jestem jeszcze tak wytrawnym turystą górskim, że dam radę iść z każdym?
Kubica jeździł jeszcze lepiej, a dzisiaj co wsiądzie do bryki to ją rozbija. Pomyśl o tymZachu pisze:Zobacz jak dzieciaki, które nie rozróżniają która to prawa i lewa jeżdżą gokartami.
Pozdrawiam Lechu
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T

