Strona 1 z 5
Utopiłem Colorado
: 29 lut 2008, 13:12
autor: RAV
Cześć!
W ramach testów dla
www.blogn.pl włożyłem Colorado 300 do umywalki z 5 cm wody, ekranem w dół. Spod pokrywy baterii raźno zaczęły pyrkać bąbelki. Trochę wydostało się także spod górnej części obudowy. Po 5 minutach wszystko się uspokoiło, więc wyjąłem urządzenie i bez przechylania wytarłem z wierzchu, a następnie otworzyłem pokrywę baterii.
Efekt: Większość obszaru pod pokrywą - mokra, czego należało się spodziewać. Sama wnęka baterii - sucha. Natomiast ze slotu kartu SD woda wylała się ciurkiem, w ilości pozwalającej przypuszczać, ze zalane zostało całe wnętrze. W rogu ekranu widać podpłynięcie wody, które zniknęło po "potrzepaniu" urządzeniem (połączonym w nachlapaniem w całej łazience). Urządzenie nie działa. Aktualnie ze zdjętą pokrywą, wyjętymi bateriami i kartą suszy się na kaloryferze.
Nie wierzcie w IPX7!
: 29 lut 2008, 13:23
autor: Alferek
cóż za poświęcenie
Mi nigdy nie otwierany (poza bateriami) GPS12 też kiedyś odmówił posłuszeństwa jak szedłem z nim na deszczu. Tak więc nawet w mniejsze IP też bym nie wierzył. Po przeschnięciu zadziałał jednak ponownie.
Re: Utopiłem Colorado
: 29 lut 2008, 13:26
autor: GPS Maniak
RAV pisze:Urządzenie nie działa.
Zapewne jak wyschnie to dojdzie do siebie, ale tak można bawić się w domu. Gdyby jednak takie coś spotkało człowieka "w terenie"?
Szkoda słów.
Sądzę że outdoorowość Colorado
(duże zużycie energii, brak szczelności, brak skrótu klawiszowego do załączania kompasu) możemy uznać za zerową.
: 29 lut 2008, 13:28
autor: popej
Mam nadzieję, że eksperymentowałeś bez baterii? Może ruszy, jak wyschnie.
: 29 lut 2008, 13:34
autor: RAV
popej pisze:Mam nadzieję, że eksperymentowałeś bez baterii?
Oczywiście, że z bateriami. Była to symulacja rzeczywistych warunków. Nie ma gwarancji, że zdążymy wyjąć baterie, zanim Colorado upadnie nam w kałużę, nieprawdaż?
popej pisze:Może ruszy, jak wyschnie.
Na to liczę. Jak na razie nie wstał.
: 29 lut 2008, 13:44
autor: leśnik
5 minut to sporo czasu - obawiam się najgorszego.
Re: Utopiłem Colorado
: 29 lut 2008, 13:49
autor: vit
RAV > nie uwierzę w coloradowego ipxa - dzięki za dodatkowe ostrzeżenie
w viscie i 60 dotychczas źle nie było
GPS Maniak pisze: Gdyby jednak takie coś spotkało człowieka "w terenie"?
Sądzę że outdoorowość Colorado (duże zużycie energii, brak szczelności, brak skrótu klawiszowego do załączania kompasu) możemy uznać za zerową.
Lechu > mimo Twych krytycznych wypowiedzi na temat colorado miałem ochotę sprawić sobie zabawkę zza wody i
mieć coś ładnego - po tych doświadczeniach na pewno go nie kupię, dopóki nic się nie zmieni, a myslę, że Jerzy być może będzie ostrożniejszy w wyborach (nie twierdzę, że nie kupi c400 ale może sobie zostawi 60 a c400 da żonie

)
: 29 lut 2008, 14:03
autor: popej
RAV pisze:Oczywiście, że z bateriami. Była to symulacja rzeczywistych warunków. Nie ma gwarancji, że zdążymy wyjąć baterie, zanim Colorado upadnie nam w kałużę, nieprawdaż?
Ale do stwierdzenia, że przecieka, to baterie nie są potrzebne
Z drugiej strony, jeżeli po zalaniu z bateriami i wysuszeniu będzie działać, to można mu nadać IPX7 "okresowe"

Re: Utopiłem Colorado
: 29 lut 2008, 14:08
autor: GPS Maniak
vit pisze:Lechu > mimo Twych krytycznych wypowiedzi na temat colorado ....
No, nie przesadzajmy. Moich pozytywnych wypowiedzi też było co niemiara. Ale taka jest właśnie rola "testera". Tester ma szukać dziury w całym i tych dziur faktycznie trochę znalazłem. RAV jak widać też
A co do Jurka. Chłop jest rzeczowy, zatem gdy już nacieszy się nowością to na bank odda "ładnego" żonie

: 29 lut 2008, 14:18
autor: RAV
popej pisze:RAV pisze:Oczywiście, że z bateriami. Była to symulacja rzeczywistych warunków. Nie ma gwarancji, że zdążymy wyjąć baterie, zanim Colorado upadnie nam w kałużę, nieprawdaż?
Ale do stwierdzenia, że przecieka, to baterie nie są potrzebne

Ale są potrzebne do samego utopienia Colorado. Bez nich draństwo pływa.
: 29 lut 2008, 14:26
autor: easyrider
RAV, nie mogłeś zrobić tego testu dwa dni wcześniej?
Właśnie wtedy przelew zrobiłem - czyli nie tyle utopiłem Colorado co kasę...
Ale mam nadzieję że przez dwa lata po każdym deszczu dostanę nowy...

: 29 lut 2008, 14:27
autor: Bolek1
Całe szczęście! Dostałem Viste z za wody w grudniu i był to jak mawiałem na prawo i na lewo "funkel nówka nie śmigany model z tego roku". Wchodzę na Garniaka a tu maż ci los - jakieś colorado nowe..... I co - zrobić mojej Pięknej prezent i kupić sobie nowego? Ale po testach lecha troszkę się uspokoiłem że nawet jak lepszy to też nie bez wad

: 29 lut 2008, 15:46
autor: soko
easyrider:
RAV, nie mogłeś zrobić tego testu dwa dni wcześniej?
Właśnie wtedy przelew zrobiłem - czyli nie tyle utopiłem Colorado co kasę...
Kto czyta nie błądzi...
Patrz mój post z 07/02/2008 w tym wątku:
http://www.garniak.pl/viewtopic.php?t=1 ... highlight=
Krzysztof
: 29 lut 2008, 15:58
autor: easyrider
soko pisze:Kto czyta nie błądzi...
Patrz mój post...
Czytałem, czytałem... ale Ty pisałeś teoretycznie - a RAV po testach praktycznych - a to jednak różnica...
Ale co mi tam... przecież po każdym deszczu dostanę nowy...

: 29 lut 2008, 16:17
autor: Janko Muzykant
Alferek pisze:cóż za poświęcenie
Mi nigdy nie otwierany (poza bateriami) GPS12 też kiedyś odmówił posłuszeństwa jak szedłem z nim na deszczu. Tak więc nawet w mniejsze IP też bym nie wierzył. Po przeschnięciu zadziałał jednak ponownie.
No to seria ''żółtkowa'' jest bardzo odporna - niejeden raz urządzenie pelętało mi się dzień cały po kajaku z wodą na dnie i nic.
No cóż, dobrze, że nie kupiłem tego w ostatniej chwili wybierając hcx'a.