Zabawy z GPS - uwagi na temat PDA w turystyce (ilustracje)

O seriach 62, Montana, Oregon, eTrex, czy fēnix, a nawet Rino, Dakota, Colorado, czy starej dobrej 60. Także o oprogramowaniu BaseCamp oraz mapach topograficznych i turystycznych (w tym o GPMapie Topo i Garmin Custom Maps) oraz o wszystkim co związane z użytkowaniem GPSów na szlakach górskich, krajoznawczych i rowerowych, a nawet w przydomowym lesie.

Moderatorzy: Spider, Magnoom, GPS Maniak

Zabawy z GPS - uwagi na temat PDA w turystyce (ilustracje)

Postprzez soko » So, 21 kwi 2007 18:50

Myślę , że brakuje działu "Zabawy z GPS" - a w każdym razie duża część tego co ja tu pisuję pod to podpada, nie przeczę.
Na sąsiednim forum (pl.rec.gps) rozgorzała n-ta dyskusja na temat PDA a GPS. Włączyli się niezawodni harcownicy. Trwa to już kilka dni.
Otwierający wątek od razu na wstępie powiedział, że GPS-a w ręku nie miał. Dyskutują o rastrach, wektorach itp. A na tamtym forum nawet rysunku nie mozna pokazać (oczywiście wytrawni zawodnicy wiedzą doskonale, o czym mówią, ale zwykły czytelnik forum, początkujący??).

Pomyslałem, że powinno im sie pokazać kilka zrzutów dotyczących tych zagadnień, może będzie taki post pomocny?

Jest 3 października 2006. Pojechałem rowerem dowaypointować i otrakować teren , na którym w czerwcu było pięknie, zamierzam bowiem być tam w lipcu 2007. Teren z pozoru nawigacyjnie prosty.
Niemniej są to nadmorskie łąki, często podmokłe, poprzecinane rowami i dla osoby z rowerem trudne ( poza drogami). Rower muszę mieć, bo wożę masę sprzetu ( głównie foto) fotografuję zwierzynę.

Pod E-mapą i na Garminie mam tyle informacji:
(oryginalny obrazek: http://img233.imageshack.us/img233/9261 ... rcele9.jpg)

Obrazek

Praktycznie nic -poza potokiem i drogą za nim. NO I MOIMI WAYPOINTAMI.
Dlatego wszystko co się da waypointuję, trakuję itp. muszę mieć punkty odniesienia, szczególnie w nocy, gdy ruszam na zaplanowane miejsce. Trakuję w dzień.
Na rysunku widać, że w pewnym momencie było kluczenie, błądzenie itp.
Te zakrętasy oznaczają po prostu, ze to nie rower mnie niesie, a na odwrót. Teoretycznie, są to banalne łąki, ale wtedy były nieźle podmokłe.
Powiedziałem sobie, w lipcu 2007 jestem tu z Pocketem, mapami, zdjęciami z Googla, które już widziałem w internecie i zastanawiałem się nad ich przydatnością.
Głównie chodzi o to na ile wiedza o przebiegu rowów, strumieni itp. -pomoże mi w poruszaniu sie na tym terenie. Nie przeczę, że gdzieniegdzie najprościej iść właśnie rowem, ale bywają niespodzianki.

Widząc więc tę dyskusję na pl.rec.gps http://groups.google.pl/group/pl.rec.gp ... 854b202d55 - wklejam, to co widać na mapach.
Są to zrzuty ekranowe z map do Ozi Explorera, ale robione w MapCalibrator do GPSTunera.
Najpierw: tyle widzimy na mapie 1:100 000:
(w oryginalnym tekście autora :obrazek http://img466.imageshack.us/img466/184/ ... 00mvd1.jpg)

Obrazek

a tak - powiedzmy - pod lupą

(oryginalny obrazek: http://img405.imageshack.us/img405/5979 ... szmgn5.jpg)

Obrazek


na czarno - białych mapach 1 : 50 000 widać więcej rowów, niby tylko dwa kolory a wyraźniejsza:
(oryginalny obrazek: http://img467.imageshack.us/img467/4998 ... rymku0.jpg)

Obrazek

a tak w powiekszeniu:

(oryginalny obrazek: http://img467.imageshack.us/img467/3121 ... rymoo0.jpg)

Obrazek


gdybym miał wtedy ze sobą Pocketa, to teren ten na tej samej mapie pod OziEksplorerem wyglądałby tak:
Dla mapy 1: 50 000 (odpowiednio w powiekszeniach od 5 do 200%):

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

To samo dla mapy 1:100 000 dla Oziego:
Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek

A tak zrzuty satelitarne z googla importowane do GPS Tunera:

Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek


- ostatni z aktywną funkcją kalibracji w terenie.

Teren ten w googlu na PC wyglada tak:

(oryginlany obrazek: http://img75.imageshack.us/img75/7690/s ... e1mwz1.jpg)

Obrazek

a w powiększeniu:

(oryginlany obrazek: http://img124.imageshack.us/img124/3194 ... kszbt8.jpg)

Obrazek

w efekcie kupiłem też trochę map 1: 10 000 ( nie wszystkie chyba są osiagalne) i omawiany kawałek wygląda tak ( zdjęcie aparatem na balkonie, no ale tak to widać w terenie):
(oryginalny obrazek: http://img79.imageshack.us/img79/7198/mapka1do10dm0.jpg)

Obrazek

może je skseruję, choć bardzo mnie nęci, by poketa też zabrać na czerwcowe podchody.
Post głównie celem ilustracji zagadnień Pocket a urządzenia na mapki wektorowe.
Pozdrawiam Krysztof.

----------------------
W celu podniesienia czytelności tekstu - niektóre obrazki zostały zmniejszone przez moderatora.
Ostatnio edytowano So, 21 kwi 2007 19:58 przez soko, łącznie edytowano 6 razy
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: viewtopic.php?p=67948#p67948
Avatar użytkownika
soko
Bywalec
 
Posty: 1759
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 16:59
Lokalizacja: Poznań

Postprzez PouchX » So, 21 kwi 2007 18:55

Prosiłbym o wrzucanie zdjęć w .jpg, a nie WIELKICH .png
Avatar użytkownika
PouchX
Radny
 
Posty: 4509
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 8:22
Lokalizacja: Poznań

Postprzez soko » So, 21 kwi 2007 19:05

Jako pilny uczeń Ciutnika, myslałem, że .png bedzie najlepszy: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?t=233&highlight=

Pozdrawiam Krzysztof.
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: viewtopic.php?p=67948#p67948
Avatar użytkownika
soko
Bywalec
 
Posty: 1759
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 16:59
Lokalizacja: Poznań

Postprzez PouchX » So, 21 kwi 2007 19:17

Twój ostatni obrazek w formacie .png zajmuje 1 026 481 bajtów!!!
To samo (poniżej) w .jpg zajmuje 129 577 bajtów... czyli prawie 8 razy mniej.

(Oryginalny obrazek: http://www.pouchx.com/garniak/TEST_PNG_JPG.jpg)

Obrazek
Avatar użytkownika
PouchX
Radny
 
Posty: 4509
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 8:22
Lokalizacja: Poznań

Postprzez soko » So, 21 kwi 2007 19:59

Poprawione. Dzięki za uwagi.
Pozdrawiam - Krzysztof
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: viewtopic.php?p=67948#p67948
Avatar użytkownika
soko
Bywalec
 
Posty: 1759
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 16:59
Lokalizacja: Poznań

Postprzez SP2BZW » So, 21 kwi 2007 21:50

soko napisał(a):...ale zwykły czytelnik forum, początkujący??).

Pojechałem rowerem dowaypointować i otrakować teren...

bardzo fajna inicjatywa tylko pamiętaj że piszesz dla początkujących :D

my wiemy o co chodzi ale ten "raczkujący" :?: co dopiero zastanawia się co kupić :?: :roll:
SP2BZW
 

Postprzez Ciutnik » So, 21 kwi 2007 22:49

soko napisał(a):Jako pilny uczeń Ciutnika, myslałem, że .png bedzie najlepszy

Hejże, hejże! wszystko co ma więcej niż... powiedzmy 32 kolory (czyli okienka dialogowe programów czy też wektorowe mapy z MapSourca) to już może być za dużo dla bezstratnie skompresowanego png! W takim przypadku jpg (z kompresją stratną, ale na tyle, że ludzkie oko tego nie zauważa) jest zdecydowanie bardziej odpowiedni. A najlepiej zrobić png i jpg, porównać rozmiary, i to wrzucić na forum to co mniejsze :)

Przepraszam jeżeli zamąciłem w wyżej cytowanym wątku ;)
Maciej 'Ciutnik' Woźniak ::: 276c + eTrex 30
Avatar użytkownika
Ciutnik
Bywalec
 
Posty: 159
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 15:19
Lokalizacja: Wawa (2oo Zone)

Postprzez GPS Maniak » N, 22 kwi 2007 12:30

soko napisał(a):Post głównie celem ilustracji zagadnień Pocket a urządzenia na mapki wektorowe.

Soko, dzięki za wyciągnięcie ciekawego tematu !

Szkoda jednak że nie podałeś zasadniczej dla mnie informacji: Jak duży teren miałeś do objechania. Na jak długo się tam wypuściłeś/wypuszczasz (kilka, kilkanaście godzin, kilka dni) oraz czy na swoje wyprawy (domyślam się foto) jeździsz niezależnie od warunków, czy tylko przy pewnej i ustabilowanej pogodzie. To ważne, bo zwróć uwagę, że np. Sergiusz wcale nie mówił o pockecie i wyższości pocketa nad outdoorowcem. On mówił o tęsknocie do outdoorowca obsługującego rastry, a to dość poważna różnica :D

=========================================

Moje pięć groszy w temacie:

Zawsze stając przed dylematem: "co kupić ?" musimy odpowiedzieć sobie do czego i w jakich warunkach dany sprzęt będzie używany. Wbrew pozorom ja nie jestem ani przeciwnikiem pocketa (w końcu sam posiadam), ani przeciwnikiem rastrów (mam tego dla samej Polski dobre 10 GB w kolorze). Ja jestem przeciwnikiem teorii, że PDA z racji możliwości wgrania rastra jest rozwiązaniem w każdych warunkach lepszym od outdorowca.

Przecież mam oczy (no i pocketa !) i nie będę dyskutował na temat tego czy na mapie rastrowej lub na zdjęciu satelitarnym widać więcej niż na GPMapie czy GPS Nawigatorze (eMapie) :D Problem sprowadza się do zupełnie czego innego. Czy w sytuacji, gdy rodzaj uprawianej turystyki przekreśla możliwość sensownego użycia PDA - np. w przypadku siedmiodniowej wędrówki z plecakiem "od schroniska do schroniska", czy "od leśniczówki do leśniczówki", wędrówki odbywanej w trudnym i obcym terenie niezależnie od warunków atmosferycznych - łatwiej jest przekształcić PDA w pełni funkcjonalny odbiornik turystyczny (wodoodporność, battery extender z ogniwami na jakieś 50 godz. pracy) czy łatwiej uszczegółowić np. poprzez bazę wyapointów i trackmapę posiadaną mapę wektorową. Dowcip polega na tym, że nawet pomijając fakt, iż PDA nie ma ani kompasu ani altimetru (dla mnie to dość ważne) ja uważam, że łatwiej jest uszczegółowić mapę :D

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Jak widać Soko podchodzi do tego bardzo rozsądnie: "skoro mam tam się poruszać w nocy, to w ciągu dnia otrackuję sobie teren". Bingo ! :D Ale nie zawsze mamy taką możliwość. Jednak praktycznie zawsze wybierając się w dany, obcy teren oglądamy go przedtem na mapie. I jeżeli oglądamy to np. w Ozim - nie widzę problemu aby kliknąć sobie przedtem kilka waypointów, czy kilka tracków i w ten sposób uszczegółowić GPMapę czy GPS Nawigatora (eMapę) wg tej recepty: http://gpsmaniak.com/new/gps-w-terenie.htm. Wówczas różnica mapowa pomiędzy PDA, a outdoorowcem już nie będzie taka duża.

Należy też pamiętać, że ja głoszę swoje poglądy wyłącznie jako zatwardziały piechur. Przejechać prze dany rów terenowcem 4x4 czy przenieść rower przez kilka rowów, albo jakieś chaszcze to może być problem. Przeskoczyć przez te rowy - już problemem nie jest :D :D

Moja rada (stała i niezmienna od wielu lat) dla piechurów jest zatem prosta:
- krótkie, powiedzmy półdniowe wycieczki rodzinne - w "dziki" teren, z którego jednak powrót "do cywilizacji" jest możliwy w ciągu 1-1,5 godz. śmiało mogą być wspomagane przez GPS na bazie PDA
- nieco dłuższe np. całodniowe wycieczki, przy których możliwe są już różne niespodzianki pogodowe, są zdecydownie wygodniejsze z outdoorowcem. Jeżeli jednak ktoś wybiera się w teren, gdzie nie ma szczegółowych map wektorowych i wie, że nie będzie miał czasu lub chęci aby uszczegółowić istniejące mapy (choćby bazą waypointów i tracków) może pomysleć o prowizorce typu: zafoliowany PDA z podpiętymi zapasowymi ogniwami.
- turystyka wędrownicza "od kwatery do kwatery" z trasami całodziennymi, przy różnych warunkach atmosferycznych - tu nie ma dyskusji. PDA będzie tylko utrapieniem. :cry: Zatem tu, niezależnie od potencjalnych kłopotów mapowych należy postawić na outdoorowca.

Przypomnę też, że zaawansowane odbiorniki outdoorwe mają kompas elektroniczny i altimetr. PDA tego nie ma.

--------------------------------

Tak na marginesie. Dla obszaru, który prezentował Soko jest mapa, która jest nieco bardziej szczegółowa niż GPS Nawigator :wink: To czy ona jest dokładna pod względem lokalizacyjnym oraz to na ile jest aktualna to odrębne zagadnienie, ale jest .....

Tak to wygląda na screenshocie Soko w Ozim_CE:

Obrazek Obrazek

A tak to wygląda w Garminie 60CSX:

Obrazek Obrazek Obrazek

Jak widać różnice nie są porażające :D Przynajmniej jeżeli chodzi o cieki i tereny zielone.
Pozdrawiam Lechu

Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Avatar użytkownika
GPS Maniak
Radny
 
Posty: 14830
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 2:55
Lokalizacja: Poznań / Lesko

Postprzez soko » N, 22 kwi 2007 14:33

Motto:
Nie zastanawiaj się za bardzo nad "filozofią" używania
GPS-u. Tak poważnie - żaden człowiek, nawet posiadający
dość dużą wyobraźnię nie jest w stanie sobie wyobrazić
jak będzie wyglądało wykorzystanie GPS-u w praktyce.

cyt. za GPSManiak 18/04/2007 15.16 dyskusja na pl.rec.gps

Te akurat wycieczki zazwyczaj nie przekraczają 10 - 14 godz. Rower najczęściej jest "przewoźną bazą wypadową", a więc służy do transportu na odl. kilku km różnego sprzętu i do szybkiego odwrotu. Gdybym to szedł piechotą, ani fizycznie, ani czasowo bym nie dał rady.
I tu np. podstawowe zastosowanie GPS: muszę ten zadołowany w krzakach rower znaleźć, gdy do niego wracam. Jego pozycja jest często najważniejszym zastosowaniem GPS w danym dniu. W efekcie byłoby to zastosowanie typu chyba geocashing.

Tracki robią się same, waypointy robię na istotnych krzyżówkach dróżek, mostkach itp. Ale zazwyczaj ich nawet nie opisuję, nie mam do tego głowy, opisy waypointów na powyżej prezentowanych mapkach (to juz robota post factum). To samo tracki, mają służyć, wobec braku jakichkolwiek innych punktów odniesienia, za rodzaj informacji geograficznej.
Uważam, że informacja decyzyjna musi być przejrzysta. I z tego powodu prosta uroda tracków , waypointów na ekranie GPS jest rewelacyjna. szczególnie, że jest ( zazwyczaj w ogóle nie omawiana) duża elastyczność w konfiguracjach wyświetlania różnych danych. (np waypointy od pewnej skali). Tego rastry po prostu mieć nie mogą. Nie da się elastycznie dysponować szczegółowoscią i innymi cechami wyświetlanych danych. Elastyczność wektora wobec zerowych możliwości rastra jest zresztą mało omawiana.

Cytat: ""Jeżeli jednak ktoś wybiera się w teren, gdzie nie ma szczegółowych map wektorowych i wie, że nie będzie miał czasu lub chęci aby uszczegółowić istniejące mapy (choćby bazą waypointów i tracków) może pomysleć o prowizorce typu: zafoliowany PDA z podpiętymi zapasowymi ogniwami.""
Dokładnie tak to widzę.
Akurat w tym terenie zysk z posiadania zdjęć jest duży, gdyż podają liczne szczegóły,nieznane mapom. Jeśli np. jakiś typ trzcin i grzęzawisk uzałem za obiecujące miejsce ( np.są tam jelenie w dużych ilościach), to nastepnie przeszukuję zdjęcia i patrzę, gdzie ten sam kolor, czy odcień jest i te miejsca zaznaczam sobie na przyszły rok.
Oczywiście mozna sobie ich pozycję zanotować i dać waypointy do GPSGarmina. Ale zazwyczaj nie znajduję czasu.

To samo dla działajacych na starych mapach - tylko PDA. No bo niby co innego.

PDA noszę w dość prymitywnym opakowaniu, ale od pół roku nic się złego mu nie stało. Jest to po prostu pudełko plastikowe wodoszczelne do kupienia w każdym chyba markecie, trochę gąbki i tyle. Rózne inne kupione gadżety (Peli itp.) poszły do innych zastosowań. Oczywiście, by użyć trzeba pokrywkę zdjąć.
Ja po prostu nawet nie próbuję mówić o stałym ( przez cały czas wycieczki) używaniu Pocketa, bo wydaje mnie się to po prostu niemożliwe. Nie ma to zresztą sensu. Oczywiście można go wyjąć na chwilę, wgrać punkt kalibracyjny. Ale to też trwa , bo trzeba go włączyć, odpalic program ( Ozi, GPSTuner) musi złapać pozycję itd. itp.
Jest także przydatny dla ogólnej orientacji w terenie ( na postoju, czy gdy są problemy), szczególnie w zakresie tym przyziemnym ( grupki drzew, polanki, b. małe oczka wodne).

Ja powoli już czuję, że z przyczyn historycznych ( GPSy od prawie 4 lat), a Pocket od niedawna, jestem typowym przykładem osobnika , dla którego Pocket będzie zawsze tylko miłym dodatkiem. W rozumieniu zastosowań do nawigacji. Natomiast jasno tu mówię, że zakup pocketa był głównie spowodowany potrzebą informacji meteorologicznych, które obecnie mozna wygodnie ściągać.
Dla mnie akurat podstawowym zastosowaniem Pocketa w turystyce są dane meterologiczne. One np. mogą zadecydować, czy przeczekać godzinę, bo deszcz minie, czy zmienić plany.

Np. nie jestem w stanie psychicznie pozwolić, by do szukania zamaskowanego roweru był uzyty PDA. No po prostu mu nie ufam tak naprawdę. A garminowi tak. I choć (szczególnie w nocy) po całodniowym działaniu znaleźć przemyślnie ukryty rower jest niezmiernie trudno, jak na razie zawsze był. I waypoint dla roweru jest na Garminie.
Pomijam już, że PDA jest na SIRFie, a to - o ile dobrze rozumiem SIRFa - oznacza mniejszą dokładność oznaczonej pozycji w tej sytuacji. W każdym razie nie da się ani z poziomu Pocketa, ani z poziomu programów ( Ozi, Tuner ) włączyć "Static navigation" czyli takiej dla piechura, (czy stojącego w miejscu).

Tyle na razie, tytułem odpowiedzi
Pozdrawiam Krzysztof
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: viewtopic.php?p=67948#p67948
Avatar użytkownika
soko
Bywalec
 
Posty: 1759
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 16:59
Lokalizacja: Poznań

Postprzez soko » N, 22 kwi 2007 14:51

Dzięki za mapki z Topo PL 100 na ekranie 60CS. Bardzo ważne dla pełnej ilustracji tematu.
Nie miałem tego w czerwcu 2006 wgranego do odbiornika. Chyba o nich nie wiedziałem, że obejmują Kaszuby. A ponieważ dość rzadko zmieniam zestaw, więc w 10/2006 też nie. Już wtedy były Kaszuby na Topo PL?
Teraz nie dałem screenshotów, bo już mam wgrany całkiem inny zestaw na Chorwację na weekend i nie chciałem sie od nowa bawić.
Dzięki za screenshoty i za Topo 100.
Nie omówiłem tego w odpowiedzi, bo je chyba przegapiłem. A moze zostały dodane póżniej?
Pozdrawiam Krzysztof
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: viewtopic.php?p=67948#p67948
Avatar użytkownika
soko
Bywalec
 
Posty: 1759
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 16:59
Lokalizacja: Poznań

Postprzez GPS Maniak » N, 22 kwi 2007 15:27

soko napisał(a):w 10/2006 też nie. Już wtedy były Kaszuby na Topo PL?
Nie. To wersja z 2007r.
soko napisał(a):Nie omówiłem tego w odpowiedzi, bo je chyba przegapiłem. A moze zostały dodane póżniej?

Dokładnie :D Najpierw pisałem tekst, a potem robiłem screenshoty.

Dodam jeszcze, że moja wypowiedź w zasadzie nie była odpowiedzią na Twój post, a już na pewno nie była w zamyśle odpowiedzią polemiczną, bo zgadzam się z Tobą w 100%. Są sytuacje w których PDA może mieć znaczące, praktyczne zastosowanie w terenie. Wszystko zależy przecież od sposobu spędzenia czasu na łonie natury - wrzucanie wszystkich "turystów" do jednego worka byłoby nie fair. Wrzucanie wszystkich do jednego worka to raczej cecha "zapalonych" pocketowców :wink: Spora część użytkowników turystycznego Garmina, prędzej czy później kupuje pocketa i ma takie oto odczucia jak Ty: Ja powoli już czuję, że z przyczyn historycznych ( GPSy od prawie 4 lat), a Pocket od niedawna, jestem typowym przykładem osobnika , dla którego Pocket będzie zawsze tylko miłym dodatkiem. Ja co prawda oba sprzęty kupowałem mniej więcej w tym samym czasie, ale było to dość dawno temu (lato 2001r), zatem podobnie do Ciebie mam spore doświadczenie z ręcznymi GPSami. A to pozwala nieco rozsądniej patrzeć na pocketa. Przede wszystkim pozwala na w miarę obiektywne porównanie obu sprzętów. Tego doświadczenia częstokroć brakuje niektórym kolegom - użytkownikom PDA - pisującym na PDA Club czy na pl.rec.gps, stąd ciągle (chociaż coraz rzadziej) jeszcze pojawiają się takie dyskusje jak ostatnia.

Obawiam się, że nawet pojawienie się na rynku porządnego outdoorowego Garmina z obsługą map rastrowych nie rozwiąże problemu, bo przecież zawsze będzie można wyciągnąć argument: że "przecież turystyczny Garmin nie ma odtwarzacza mp3 !!" i na tej podstawie uznać, że i tak pocket jest lepszy :wink:

A jak już jesteśmy przy porównywaniu PDA i turystycznego Garmina, może jeszcze pokażę takie coś:

Obrazek
Pozdrawiam Lechu

Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Avatar użytkownika
GPS Maniak
Radny
 
Posty: 14830
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 2:55
Lokalizacja: Poznań / Lesko

Postprzez Wieslav » N, 22 kwi 2007 17:26

GPS Maniak napisał(a): "... iż PDA nie ma ani kompasu ani altimetru (dla mnie to dość ważne) ja uważam, że łatwiej jest uszczegółowić mapę ... "

:lol:
PDA sam w sobie nie ma kompasu ani altimeru, ale jeśli mnie pamięć nie myli to programy do PDA to posiadają - np.: GPS Tuner 5 ?!
:wink:
Powyższe napisałem gwoli wyjaśnienia. Natomiast zgadzam się z "filozofią" Lecha i dlatego pomimo kupienia najpierw PDA i wgrania do niego programu GPS Tuner 5 - kupiłem również GARMINA!
8)
POZDRAWIAM
P.S. Sprawdziłem GPS Tuner 5 nie ma altimetru, chociasz ma wiele innych funkcji - jedyna uwaga to że jest w moim Garminie to niestety nie dokońca pokazuje "prawdę".
Wieslav
GPSmap 76CSx+CNE NT 9+GPMapa 5+UMP-Wawa+Topo_PL_100 oraz ASUS MyPal A636N+AutoMapa Europe+iGO-2006+GPS Tuner 5
Toshiba Qosmio F30-140 Windows XP MCE - T7200; RAM 2x1024 533MHz; HDD 120GB; GF7600
Avatar użytkownika
Wieslav
Bywalec
 
Posty: 111
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 14:10
Lokalizacja: Łódź

Postprzez GPS Maniak » N, 22 kwi 2007 18:21

Wieslav napisał(a):PDA sam w sobie nie ma kompasu ani altimeru, ale jeśli mnie pamięć nie myli to programy do PDA to posiadają - np.: GPS Tuner 5 ?!

Wiesłav. Nie wprowadzaj zamieszania :D i nie wprowadzaj w błąd przyszłych użytkowników ! :evil: Rozwiązania, o których wspomniałem to rozwiązania hardwerowe. Kompas to urządzenie, które reaguje na zmianę pola magnetycznego ziemi, a altimetr to urządzenie które reaguje na zmianę ciśnienia i żaden soft nie jest w stanie tego wykonać.

Mylisz "kompas GPS" z kompasem elektronicznym oraz "wskazanie wysokości GPS" z altimetrem.

Na pozór to bardzo podobne rzeczy, ale faktycznie to są zupełnie różne pojęcia. Co innego ekranik z wizerunkiem kompasu, działającym poprawnie w sutuacji gdy pocketa trzymasz "górą do przodu" a na dodatek jesteś w ruchu i kiedy to soft na PDA czy firmware Garmina bez kompasu: np. 60CX, etrex LegendCx na podstawie pozornych zmian ułożenia satelitów jest w stanie określić kierunki świata, a co innego wbudowany elektroniczny kompas reagujący na zmianę pola magnetycznego ziemi. Taki kompas potrafi Tobie prawidłowo zorientować mapę nawet wówczas kiedy jesteś w bezruchu i niezależnie od tego czy trzymasz Garmina górą do przodu czy też w jakikolwiek inny sposób.

To samo z altimetrem. Wskazania wysokości na podstawie obliczeń GPS, to zupełnie co innego niż wskazania wysokości na bazie altimetru barometrycznego.

Jeszcze raz podkreślam: jedno i drugie na pozór wygląda tak samo, ale to nie jest to samo. Gdyby tak było nie kupiłbym 60CSX lecz 60CX. Odrębnym zagadnieniem jest to czy te dodatki są warte swojej ceny. Dla mnie są one ważne i dlatego kupiłem 60CSX i dlatego na każdym kroku podkreślam że tego nie ma żaden PDA - niezależnie od tego jaki soft jest na nim zainstalowany.

Wieslav napisał(a):P.S. Sprawdziłem GPS Tuner 5 nie ma altimetru,

Kompasu też nie ma. Żaden soft nie może sam z siebie - bez dodatkowych sensorów - zmierzyć pola magnetycznego ziemi :wink:

Ułoż pocketa w pokoju na biurku i obracaj. Zobacz jak się zachowuje "kompas" w GPS Tunerze. To samo zrób z Garminem 76CSX z włączonym kompasem elektronicznym, a stanie się jasność :wink:

PS. Miałem nadzieję, że te rzeczy są dość jasno opisane na mojej www . :cry: Widzę jednak, że chyba nie :oops:
Pozdrawiam Lechu

Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Avatar użytkownika
GPS Maniak
Radny
 
Posty: 14830
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 2:55
Lokalizacja: Poznań / Lesko

Postprzez Peron » Cz, 06 mar 2008 22:48

Witam

Odnosnie GPS jestem zupełnym świeżakiem, więc wchodze na rózne fora, żeby znaleźć odpowiedż na pytanie, które mnie strasznie nurtuje i wydaje mi się, że poziom wiedzy użytkowiników tego forum gwarantuje niejako zdobycie odpowiedzi na pewne pytania.

Otóż chciałbym się dowiedzieć w jaki sposób wyznaczyć przy pomocy Palmtopa z GPS i WM 6.0 oraz programem np. GSM TUNER granice działki w lesie. Mam geodezyjną teo terenu w skali 1:5000 z zaznaczonymi obrysami poszczególnych działek oraz punktami orientacyjnymi, czyli kamieniami mierniczymi, któr już w lesie odnalazłem. Z tego, co tu czytałem, nalezałoby mapkę zeskanować i wrzucić na palmtopa. Ale czy to trzeba skanować w jakiejsc konkretnej rozdzielczości, żeby mimo zaznaczonej skali nie wychodziły potem cuda? Czy w ogóle taki pomiar jest wiarygodny? Nie musi to byś super dokładnie. Działka ma długośc 600 m i chciałbym złapać na długości po jednej i drugiej stronie po kilka punktów i zaznaczyć na drzewach granice. Działka ma szerokośc ok 35 m. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł, to walcie jak w dym.

P.S. Co to sa te waypointy? :D
Peron
Newbie
 
Posty: 4
Dołączył(a): Cz, 06 mar 2008 22:37

Postprzez GPS Maniak » Cz, 06 mar 2008 23:29

Nie znam GPS TUNERA zatem nie wiem czy ma jakieś specjalne wymagania czy nie.
W praktyce turystycznej skany o rozdzielczości 200dpi wydają się być najlepsze. Ale to moja prywatna opinia. 150dpi trochę mało 300dpi muli na moim PC-cie :D

Dokładnie to robię tak, że mapy daję do skanowania na 300dpi (tak też je archiwizuję) a potem zanim to zaimportuję do odpowiedniego softu (OziExplorer, Memorymap) robię kopię 200dpi.

Peron napisał(a):P.S. Co to sa te waypointy? :D


Stara, bo stara ale moja własna definicja:
Waypoint (Punkt trasy) Punkt o określonych współrzędnych geograficznych, zaprojektowany przez użytkownika i zapamiętany w pamięci odbiornika, bądź komputera. Jest to element związany głównie z odbiornikami turystycznymi. W potocznym użyciu najczęściej stosuje się właśnie nazwę angielską: WAYPOINT. Spotykana też jest nazwa: Punkt Użytkownika, chocież tę drugą raczej stosujemy do nieco innej kategorii punktów - do POI. Do waypointu poza nazwą, z reguły przypisany jest symbol graficzny (ikona), wskazujący na jego typ. Waypoint może pochodzić "z pomiaru" może być też przygotowany "ręcznie" w odbiorniku. Można go także zaprojektować odpowiednim softem na bazie mapy rastrowej (PC lub PDA).


Cytat pochodzi stąd: http://gpsmaniak.com/new/faq.htm
Pozdrawiam Lechu

Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Avatar użytkownika
GPS Maniak
Radny
 
Posty: 14830
Dołączył(a): Pt, 16 mar 2007 2:55
Lokalizacja: Poznań / Lesko

Następna strona

Powrót do Na szlaku

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość