Witam wszystkich czytających
W końcu przyszła pora na odlezienie gumy i z mojej Visty.
Jestem już po naprawie (środkami własnymi) i myślę, że moje wskazówki, tak jak wszystkie wcześniejsze też mogą się komuś przydać.
Konieczne do sprawnego wykonania naprawy:
- piwo 0.5l
- taśma klejąca dwustronna - ja użyłem takiej do wykładzin, bandażowej - pochodzenie Castorama

- taśma na rolce o średnicy nie mniejszej niż płyta kompaktowa
- nóż introligatorski
- cierpliwość
- piwo 0.5l
W przypadku mojego odbiornika klej najzwyczajniej rozpłynął się tworząc pod gumą rodzaj lepkiego gluta, który bardziej nadawał poślizgu niż zakotwiczenia

Jedynym miejscem, gdzie klej jeszcze trzymał to okolica oczka na smycz.
Całość operacji zacząłem od zanurzenia odbiornika w dość ciepłej (tak ze 40 stopni) wodzie tak, by klej mógł jeszcze bardziej zglucieć.
Po kilkunastu minutach, guma niemal luźno przesuwała się po odbiorniku. Lekkiej siły (ale z wyczuciem i delikatnie, aby nie rozciągnąć opaski) wymagało oderwanie jej z okolicy oczka na smycz.
Następnie wodą z mydłem usunąłem jak najwięcej gluta z odbiornika i z opaski (nadal bardzo delikatnie - polecam robić to od krawędzi do krawędzi zamiast wzdłuż gumy).
Kolejnym krokiem było oczyszczenie benzyną ekstrakcyjną zarówno odbiornika jak i opaski - nie polecam nitro, bo źle się to skończy dla obudowy.
Zupełnie przez przypadek zauważyłem, że udało m się usunąć sam klej, bez folii, która była jego nośnikiem - okazało się to bardzo pomocne w dalszej części prac.
Po ostrożnym zdjęciu folii tak, by nie uszkodzić drugiej pod spodem, uszczelniającej Vistę, znalazłem zakurzony

mebel i parę razy przykleiłem ją do niego stroną, którą była ona przyklejona do odbiornika. Dzięki temu klej nadal łapał, ale z siłą, która pozwalała na swobodne odrywanie taśmy bez jej uszkodzenia (przy okazji wspomnę, że klej od strony odbiornika to już normalny klej a nie glut).
Los zadecydował, że po powyższych czynnościach, dalszy ciąg naprawy musiałem odłożyć na kilka dni, po których... faktycznie rozciągnięta guma... powróciła do swoich pierwotnych (prawie) rozmiarów

.
Sprawdzałem w międzyczasie, i okazało się, że opaska mocno reaguje na obniżenie temperatury sporo się kurcząc.
Podrasowany kurzem pasek folii zdjęty z odbiornika przykleiłem do rolki taśmy dwustronnej (duża rolka zapewni, że pasek nie najdzie na siebie końcami. Nie zdejmujemy papieru z taśmy dwustronnej).
Dzięki temu uzyskałem szablon taśmy klejącej, którą później nakleję na odbiornik.
Folię przykleiłem wzdłuż krawędzi rolki taśmy dwustronnej, tak by folia leciusieńko wystawała poza rolkę.
Następnie nożem introligatorskim, dość mocno dociskając wyciąłem kształt drugiej krawędzi folii z odbiornika.
W miejscu przycisków naciąłem krzyżyki.
Po delikatnym zdjęciu wyciętego paska taśmy dwustronnej pozostało tylko dokładne naklejenie go na odbiornik. zwracając uwagę, by nacięcia w krzyżyk trafiły w miejsca klawiszy.
Następnym etapem jest przyklejenie gumy.
Robiłem to od tyłu, ze zdjętą pokrywą baterii, zaczynając od góry.
Gumy nie należy naciągać, ani przyciskać przed całkowitym założeniem na odbiornik i dopasowaniem.
Jeśli nie zmaltretujecie gumy przy jej demontażu i czyszczeniu, nie będzie potrzeby wycinania jej fragmentu tak, by pasowała.
U mnie została w całości i dopasowała się w 99,9% idealnie.
Naprawa bez demontażu i czyszczenia zajęła mi około 20 minut co spowodowało, że piwo przed i piwo po z lekka zaszumiało mi w makówce, ale nie mogłem przewidzieć, że robota będzie aż tak prosta.
Powodzenia przy naprawie, i oby wasze gumy nigdy więcej nie spadły
