GPS na rower

Radzimy jaki model Garmina wybrać i dlaczego. Gdzie warto kupować. O sprawdzonych sprzedawcach, lokalnych promocjach, cłach na granicy, różnicach pomiędzy odbiornikami amerykańskimi i europejskimi, dokupywaniu polskich instrukcji, oraz o wszystkim co związane z zakupem odbiorników w Polsce czy za granicą.
jewti
Początkujący
Posty: 45
Rejestracja: 16 mar 2007, 18:45
Lokalizacja: Szczecin/Karpacz

GPS na rower

Post autor: jewti »

Zbliża sie sezon rowerowy, chciałbym w coś wyposażyć swó rower. Czy możecie coś polecić.
Pozdrawiam L>J

Nuvi 660 CNE NT 2011.10 + Gp Mapa 2010.1 + UMP pcPL
tadeklodz
Bywalec
Posty: 191
Rejestracja: 16 mar 2007, 21:50
Lokalizacja: Łódź

Post autor: tadeklodz »

60 CSx
tadek
nuvi 3790T , nuwi 660 , 60 CSx. GPmapa ,CN 2011, edge 800
Awatar użytkownika
t8mi
Bywalec
Posty: 141
Rejestracja: 16 mar 2007, 14:26
Lokalizacja: Grudziądz
Kontakt:

Post autor: t8mi »

76 CSx ;)

a poważnie to zależy gdzie jeździsz, szosy, góry, lasy?
Obejdziesz się bez map, tzn. GPS ma służyć do nawigacji czy bardziej jako 'licznik' i rejestrator trasy?
Pozdrowionka Tomek.

(Rower: było min 55 km/h jest max 15 km/h po lesie
& GPS: był eTrex VistaCx już jest GPSMap 76CSx ; )
Awatar użytkownika
Azzie
Radny
Posty: 908
Rejestracja: 16 mar 2007, 01:20
Lokalizacja: Zurich

Post autor: Azzie »

Wszystko zależy na jaki rower. Jeśli turystycznie (tak wnioskuję na podstawie wyboru działu), to zdecydowanie Legend/Vista Cx albo GPSMap 60C(S)x. Według mnie ze wskazaniem na serię 60 (przyciski), ale kwestia ceny też gra tutaj rolę.

Jeśli jeździsz po płaskim i profile wysokościowe nie grają roli, to zadowoli Cię Legend albo 60Cx. W góry obowiązkowo Vista albo 60CSx.

Oczywiście nie przeocz rowerowej serii Edge. Turystycznie trochę wymiękają, bo brakuje map, ale za to możesz mieć pulsometr i czujnik kadencji. Jeśli to czego szukasz to bardziej licznik rowerowy z pulsometrem i GPSem niż GPS z pulsometrem (bo HRM na rowerze to podstawa), to naprawdę warto się zainteresować. W przeciwnym wypadku wybierz jakiś odbiornik turystyczny, a pulsometr zawsze można dokupić i domowym sumptem połączyć dane z dwóch urządzeń (ja tak robię).
Obecnie:Garmin 3590LMT z City Navigator Europe - trasa
Garmin 62S z Topo Switzerland v3 - outdoor
Dawniej:Garmin Vista, 60CS, Oregon 300 i inne
JanuszK
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 16 mar 2007, 10:15
Lokalizacja: Pruchnik
Kontakt:

Post autor: JanuszK »

Ja od jesieni używam visty Cx, również na rowerze (uchwyt 70 zł Garmina) i spisuje się nieźle.

Odradzam jazdę po gęstym lesie szczególnie jeżeli drzewa jeszcze mają liście. Potrafi zgubić sygnał na chwilę.
Ale teraz i w zimie - spacery i jazda przez las nie sprawiają problemu.
Rozmiar również przemawia za.
jkoch vel JanuszK

60 CSx + UMP PCPL, Oregon 300
Awatar użytkownika
jggrzes
Bywalec
Posty: 218
Rejestracja: 17 mar 2007, 09:51
Lokalizacja: Jelenia Góra
Kontakt:

Post autor: jggrzes »

Witam
Było o tym setki razy. Bardzo ładnie opisuje opisuje to GPSManiak. Mam namyśli utratę sygnału przez GPS. Testowałem swojego w każdych warunkach. Tekst dla wszystkich którzymają jeszcze wątpliwości. 60CSX nie zgubił sygnału w lesie, gęstym, bardzo, gęstym.

Pozdrawiam
Grzegorz
Pozdrawiam Grzegorz


60CSX
Awatar użytkownika
Grinch
Bywalec
Posty: 118
Rejestracja: 17 mar 2007, 22:11
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Grinch »

JanuszK pisze:Odradzam jazdę po gęstym lesie ...
A ja bardzo polecam uprawianie sport zdala od zabudowań i miejskiej dżungli :)
Co z tego, że Garmin zgubił na chwilę sygnał :?:
Ważne, że pędałujmey, jedziemy dalej, jest fajnie ... a odbiornik "za chwilę" sygnał złapie i będzie GIT.
Na rowerze jeździ się dla sportu, a nie po to aby gapić się w ekranik :evil:
Doczu
Bywalec
Posty: 165
Rejestracja: 18 mar 2007, 04:31
Lokalizacja: Pinecity
Kontakt:

Post autor: Doczu »

Grinch pisze: A ja bardzo polecam uprawianie sport zdala od zabudowań i miejskiej dżungli :)
Co z tego, że Garmin zgubił na chwilę sygnał :?:
Ważne, że pędałujmey, jedziemy dalej, jest fajnie ... a odbiornik "za chwilę" sygnał złapie i będzie GIT.
Na rowerze jeździ się dla sportu, a nie po to aby gapić się w ekranik :evil:
Święte słowa.
Pozdrawiam Doczu
ObrazekObrazek
JanuszK
Początkujący
Posty: 27
Rejestracja: 16 mar 2007, 10:15
Lokalizacja: Pruchnik
Kontakt:

Post autor: JanuszK »

A ja bardzo polecam uprawianie sport zdala od zabudowań i miejskiej dżungli Smile
Co z tego, że Garmin zgubił na chwilę sygnał Question
Ważne, że pędałujmey, jedziemy dalej, jest fajnie ... a odbiornik "za chwilę" sygnał złapie i będzie GIT.
Na rowerze jeździ się dla sportu, a nie po to aby gapić się w ekranik Evil or Very Mad
Ale ja Cię w pełni popieram i mnie osobiście też nie przeszkadza utrata sygnału.
To "odradzanie jazdy po gęstym lesie" dotyczyło osób, które chciały by również wykorzystać odbiornik wybierając się na zbieranie grzybów. (może niepotrzebnie wstawiłem "jazdy" - ciężko się zbiera grzyby z roweru) :D
A wtedy dla niektórych mogło by być denerwujące częste pikanie i powiadamianie o utracie sygnału.
jkoch vel JanuszK

60 CSx + UMP PCPL, Oregon 300
Awatar użytkownika
jggrzes
Bywalec
Posty: 218
Rejestracja: 17 mar 2007, 09:51
Lokalizacja: Jelenia Góra
Kontakt:

Post autor: jggrzes »

Witam

Panowie oczywiście
Ważne, że pędałujmey, jedziemy dalej, jest fajnie ... a odbiornik "za chwilę" sygnał złapie i będzie GIT.
Na rowerze jeździ się dla sportu, a nie po to aby gapić się w ekranik Evil or Very Mad
Przyznacie jednak, że udając sie na wyprawę, wycieczkę 110km po Czechach, gdzie kilkanaście km jest w leśnym tunelu. Po przyjeździe okazuje się, że z tego miejsca nie mamy. Były zakręty, były krzyżówki. A my nie mamy śladu. Co do pływania odkąd mam włączony pomiar odległość, nie mam problemu z pływaniem.

Pozdrawiam
Grzegorz
Pozdrawiam Grzegorz


60CSX
Awatar użytkownika
Maarek
Bywalec
Posty: 160
Rejestracja: 16 mar 2007, 15:36
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Maarek »

jggrzes pisze:Przyznacie jednak, że udając sie na wyprawę, wycieczkę 110km po Czechach, gdzie kilkanaście km jest w leśnym tunelu. Po przyjeździe okazuje się, że z tego miejsca nie mamy. Były zakręty, były krzyżówki. A my nie mamy śladu.
Pozdrawiam
Grzegorz
Nigdy mi się nie zdażyło, żeby mieć duże przerwy w śladzie, nie robiłem nigdy analizy pod tym kątem, ale wiecej niż 200 - 300m to chyba nie było.

Ale co tam, wiosna idzie dawaj tracka pojedziemy, zobaczymy, pretekst żeby się udać na wycieczkę dobry jak każdy inny :D :D
Pozdrawiam Marek - fan UMP-pcPL
Był eTrex Legend, Vista C, Vista HCx jest: Dakota 20, Nuvi 250
Awatar użytkownika
Azzie
Radny
Posty: 908
Rejestracja: 16 mar 2007, 01:20
Lokalizacja: Zurich

Post autor: Azzie »

Dyskusja o uchwytach rowerowych została wydzielona do osobnego wątku:

http://www.garniak.pl/viewtopic.php?t=98

Z kolei dyskusja o pływaniu pozycji w 60CSx została przeniesiona do:

http://www.garniak.pl/viewtopic.php?t=99
Obecnie:Garmin 3590LMT z City Navigator Europe - trasa
Garmin 62S z Topo Switzerland v3 - outdoor
Dawniej:Garmin Vista, 60CS, Oregon 300 i inne
Awatar użytkownika
Matt
Początkujący
Posty: 20
Rejestracja: 17 mar 2007, 00:43
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Matt »

Grinch pisze:
JanuszK pisze:Odradzam jazdę po gęstym lesie ...
A ja bardzo polecam uprawianie sport zdala od zabudowań i miejskiej dżungli :)
Co z tego, że Garmin zgubił na chwilę sygnał :?:
Ważne, że pędałujmey, jedziemy dalej, jest fajnie ... a odbiornik "za chwilę" sygnał złapie i będzie GIT.
Na rowerze jeździ się dla sportu, a nie po to aby gapić się w ekranik :evil:
GPS jest po to by pokazywal pozycje. W gestym lesie ktory jakos nie rozrzedza sie strata pozycji moze oznaczac strate paru godzin i wielu km. Nikt nie przewidzi czy stokowka nie zarosla i krecac sie by znalesc droge mozna sie w koncu pogubic. Dokladajac niekozystne warunki atmosferyczne latwo wpedzic sie w wieksze klopoty niz opoznienia w realizacji planu wyjazdowego. Warto zainwestowac w dobry odbiornik, oszczedzi rozczarowan.
GPSmap 60CSx 1GB CNE 9.0, Edge 205
Awatar użytkownika
Maarek
Bywalec
Posty: 160
Rejestracja: 16 mar 2007, 15:36
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Maarek »

Matt pisze: GPS jest po to by pokazywal pozycje. W gestym lesie ktory jakos nie rozrzedza sie strata pozycji moze oznaczac strate paru godzin i wielu km. Nikt nie przewidzi czy stokowka nie zarosla i krecac sie by znalesc droge mozna sie w koncu pogubic. Dokladajac niekozystne warunki atmosferyczne latwo wpedzic sie w wieksze klopoty niz opoznienia w realizacji planu wyjazdowego. Warto zainwestowac w dobry odbiornik, oszczedzi rozczarowan.
Jeżeli ta wypowiedź dotyczy eTrexów, 60-tek i 76-tek serii C to jest moim zdaniem mocno przesadzona. Jeżeli starszych czarno białych odbiorników to też trudno mi się z taką ostrą opinią zgodzić.
Ja się zgadzam, że 60CSx to jest najlepszy odbiornik i wogóle super, ale nie ma sensu siać propagandy, że np. 60CS po wejsciu do gęstego lasu od razu traci sygnał a my się gubimy i umieramy w lesie :wink: . Na pewno jest wielu użytkowników zainteresowanych tańszymi lub używanymi odbiornikami i mogą się niepotrzebnie zasugerować takimi wypowiedziami.

Dobrą opinię można znaleść na niezawodnej stronie: http://gps.astronet.pl/new/gps-czulosc.htm uzupełniając ją o zachowanie na rowerze, to odbiornik zamontowany na kierownicy ma dużo gorsze warunki pracy, bo jest zasłonięty przez rowerzystę, więc te straty sygnału będą częstsze (co nie znaczy, że w lesie nawęt gęstym od razu tracimy satelity!). Naturalnie po wypięciu odbiornika z kierownicy lub zejściu z roweru sygnał odzyskamy.
Ostatnio zmieniony 22 mar 2007, 09:13 przez Maarek, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam Marek - fan UMP-pcPL
Był eTrex Legend, Vista C, Vista HCx jest: Dakota 20, Nuvi 250
Awatar użytkownika
vit
Bywalec
Posty: 146
Rejestracja: 16 mar 2007, 14:17
Lokalizacja: kwa sity

Post autor: vit »

Matt pisze:GPS jest po to by pokazywal pozycje. Warto zainwestowac w dobry odbiornik, oszczedzi rozczarowan.
Matt > tak naprawdę wraca dyskusja dyskusja "do czego służy gps", a dokładniej "w jakim celu kupiłem/kupiłeś/łas odbiornik gps".
Jestem przekonany, że na tym forum, z racji deklarowanej specjalizacji, większość użytkowników traktuje odbiornik jako dodatek do innych form działalności/aktywności (pisał o tym niedawno Lech http://www.garniak.pl/viewtopic.php?t=14&start=15).
Przyznaję rację, że stosowanie gps w szeroko rozumianym outdoorze, w warunkach ekstremalnych, wymaga dużej dokładności, ale chciałbym się dowiedzieć (o czym również pisał Lech na swojej stronie) skąd weźmiemy tak dokładne mapy (papierowe czy elektroniczne) by wykorzystać oczekiwaną dokładność (do 3-5m) :?:
W mojej koncepcji jeżeli gdzieś idę/jadę - wiem dokąd zmierzam i jak tam dotrzeć, niezależnie od posiadania odbiornika i jego dokładności
Matt pisze:W gestym lesie ktory jakos nie rozrzedza sie strata pozycji moze oznaczac strate paru godzin i wielu km. (...) Dokladajac niekozystne warunki atmosferyczne latwo wpedzic sie w wieksze klopoty niz opoznienia w realizacji planu wyjazdowego.
W kontekście tego co napisałem powyżej to zakładane (planowanie, że gps wskaże drogę) bezgraniczne zaufanie do elektroniki (mogące skutkować stratą paru godzin i wielu km) to dla mnie brak odpowiedzialności.
Inną sprawą jest korzystanie z urządzenia gdy już jesteśmy w trudnych warunkach, i wtedy przydatny jest porządny odbiornik, ale wówczas i tak istotniejsze jest doświadczenie w takich warunkach.
Pozdrawiam vit
60
ODPOWIEDZ