Garmin Colorado - Faq & Issues

O seriach 62, Montana, Oregon, eTrex, czy fēnix, a nawet Rino, Dakota, Colorado, czy starej dobrej 60. Także o oprogramowaniu BaseCamp oraz mapach topograficznych i turystycznych (w tym o GPMapie Topo i Garmin Custom Maps) oraz o wszystkim co związane z użytkowaniem GPSów na szlakach górskich, krajoznawczych i rowerowych, a nawet w przydomowym lesie.
Awatar użytkownika
GPS Maniak
Radny
Posty: 13457
Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
Lokalizacja: Poznań / Lesko
Kontakt:

Post autor: GPS Maniak »

W nawiązaniu do nieco leciwego postu, taka mała retrospekcja.
Miecho, to nie do końca tak :D
kwieto pisze:
miecho pisze:Teraz widzę, że moje hardware (garniakowe oczywiście) nie cieszy zbytnią popularnością wśród gps maniaków :).
To bardzo świeży model, więc nie dziwię się, że nie jest tak popularny jak pozostałe. Przypuszczam, że z czasem stanie się coraz popularniejszy.
Na pewno się stanie, chociaż nie koniecznie wśród maniaków :D
Tu działa prosta zasada: "przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka", a Colorado to jednak odmienna filzofia działania. Obsługa śladów jest tu najlepszym przykładem. Można marudzić (i słusznie) na dualizm i pewien brak konsekwencji w obsłudze śladów na "X"-ach, ale jeżeli ktoś wychowal się na starym etrexie, a potem przesiadł się na "X" doskonale rozumie cały ten bałagan i ........ nie odczuwa potrzeby zmiany. To, co nazywamy funkcją trackloggera załatwia wszystko. Colorado to nowa niewiadoma, czy wręcz nowy ..... bałagan. Przy okazji sam sprzęt nie niesie za sobą aż tylu rewolucyjnych (in plus) zmian żeby warto było namawiać np. użytkowników Visty_HCX czy 60CSX na przesiadkę na Colorado, zwłaszcza jeżeli użytkownik outdoorwca posiada jeszcze dodatkowy GPS do samochodu.

W moim odczuciu o wiele więcej wartości dodanych niesie za sobą przesiadka z 60CSXa na Rino530HCX :wink:
Oczywiście jeżeli ktoś uprawia turystykę nazwijmy to "zespołową" no i lubi gadżety i zabawy terenowe.

Podsumowując. Colorado jest na pewno bardzo ciekawym modelem odbiornika turystycznego, ale - w porównaniu do konkurencji - poza zaletami ma również kilka nieprzyjemnych wad, co powoduje że nie potrafię nazwać go modelem "Number One". Nie oznacza to jednak, że uważam go za model gorszy od 60CSX. Moim zdaniem cała "wielka czwórka" (kolejność alfabetyczna):
- Colorado
- etrex Vista_HCX
- GPSMap60CSX
- Rino_530_HCX

są godne polecenia. A decyzja o tym co kupić, wynika z subtelnych róznic w preferencjach no i .... zasobności portfela.
Pozdrawiam Lechu

Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
kwieto
Garniak
Posty: 2469
Rejestracja: 19 maja 2007, 19:46
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kwieto »

Jeszcze o zapisywaniu śladów:

Wygląda na to, że wszystko jest jeszcze bardziej "zakręcone" niż się wydaje na pozór.
Wczoraj zostawiłem track przy którym odbiornik zatrzymał się po osiągnięciu limitu (ściśle - było 9997 punktów).
Dziś rano uruchomiłem GPS i track ten został zapisany do archiwum (jako 1.gpx), ale... punktów jest tylko 6407. Podejrzałem ten ślad w MapSource i zauważyłem, że mimo ustawionego interwału co 1 sekundę, sporo odcinków ma odstęp 2 sekund (dłuższych nie zauważyłem). Wygląda na to, że podczas archiwizacji następuje coś w rodzaju optymalizacji śladu, tak jak to się dzieje w innych odbiornikach Garmina - choć nie tak drastycznie (ograniczenie zapisanego śladu do 500 punktów w innych odbiornikach to jednak może być "masakra" dla długiego śladu)

Dzisiaj znowu logowałem ślad, przy czym jako że jestem uziemiony (chory), odbiornik leżał w domu, gdzie warunki odbioru sygnału mam nienajlepsze. Nie uniknąłem więc paru strat sygnału, a gdy wczytałem w MapSource plik "current.gpx" okazało się, że nosi on ślady podobnej optymalizacji. Dzięki temu pomimo ustawienia logoawania co 1s. całkowity okres zapisu śladu wyniósł nieco powyżej 3h, a ilość zapisanych punktów - 8 300 z małym kawałkiem.
I tu również zdarzają się dwusekundowe odcinki, wygląda więc na to, że przy przerwach w logowaniu śladu (czy to przy wyłączeniu odbiornika, utraty sygnału czy innych powodów) bieżący track również jest wstępnie "optymalizowany"

Szkoda, że nie zapisałem sobie dokładnej godziny rozpoczęcia i zakończenia zapisu śladu.

Ciekaw też jestem jaki jest algorytm opytmalizacji, tzn, ile danych na tym tracimy.
kwieto
Garniak
Posty: 2469
Rejestracja: 19 maja 2007, 19:46
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kwieto »

Kolejna ciekawostka dotycząca zapisywania śladów:

Wychodzi na to, że Colorado archiwizuje plik gpx pod warunkiem, że dane w nim zawarte mają wcześniejszą datę. Czyli jeśli mamy dane np. z 16 i 17-go maja, a zaczniemy logować nowe dane kolejnego dnia (18-go), to dane z dwóch poprzednich znajdą się w pliku 1-gpx.

Natomiast jeśli dane są logowane tego samego dnia (np. 18-go) to niezależnie od tego czy są w nich przerwy (np. wyłączenie GPS'a) czy nie, po osiągnięciu limitu track jest "zawijany" i dane z początku podróży znikają...

Ciekawostką jest to, że np. ślad przedwczorajszy został zarchiwizowany przy logowaniu śladu wczorajszego, natomiast gdy logowałem ślad dzisiaj, ten z wczoraj po prostu zniknął...
Nie wiem czy jest to przypadek, czy może odbiornik uznał, że nie musi go archiwizować, ponieważ ślad został ściągnięty do mapsource?
Kolejny temat do sprawdzenia i wyjaśnienia...

Przy okazji - ponieważ widzę, że od pewnego czasu tylko ja tu postuję swoje uwagi - czy ktoś w ogóle to czyta, czy piszę "sobie a muzo"?
Nie wiem po prostu czy kontynuować tutaj swoje zapiski?
Awatar użytkownika
wodzirej
Garniak
Posty: 1545
Rejestracja: 18 mar 2007, 19:22
Lokalizacja: NYC
Has thanked: 1 time

Post autor: wodzirej »

kwieto pisze:czy kontynuować swoje zapiski?
Czyta, czyta. Kontynuuj :)
GPSMap 65, Edge Explore 2, Varia RCT715, Enduro 2, Nuvicam
Jeśli geografia jest prozą, mapy są ikonografią. Lennart Meri
Awatar użytkownika
GPS Maniak
Radny
Posty: 13457
Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
Lokalizacja: Poznań / Lesko
Kontakt:

Post autor: GPS Maniak »

WAPM pisze:
kwieto pisze:czy kontynuować swoje zapiski?
Czyta, czyta. Kontynuuj :)
Też czytam wszystkie posty z działu "Na szlaku". A ten wątek czytam z zainteresowaniem.
A że w materii śladów na Colorado nie mam nic do powiedzenia, to już "inna inszość".
Pozdrawiam Lechu

Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
kwieto
Garniak
Posty: 2469
Rejestracja: 19 maja 2007, 19:46
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kwieto »

A-cha.

Czyli brak komentarzy wynika z tego, że w tym temacie wszyscy są tak samo zieloni jak ja? :"P

Na razie mam jeszcze jedną zagwozdkę - pisałem ostatnio, że moje Colorado pojechało do serwisu. Niestety nowy egzemplarz się parę razy zawiesił... Poprzedniemu też się to parę razy zdarzyło ale tylko podczas włączania (stawał na ekranie z logo Garmin), natomiast nowy wiesza się po prostu w trakcie pracy. Zmiana firmware'u (na 2.51b) niewiele zmieniła - choć chyba stał się odrobinę stabilniejszy.
Niby poprzednika nie "katowałem" logowaniem trasy z cosekundowym zapisem, ale z drugiej strony - przejechałem z nim parę tras po kilkaset kilometrów i nic się nie działo.
Czyżby znowu serwis?
Awatar użytkownika
soko
Garniak
Posty: 1738
Rejestracja: 16 mar 2007, 16:59
Lokalizacja: Poznań

Post autor: soko »

Kwieto
1. Nie wiem, czy pamiętasz mój post o trackach w Colorado ? :
http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=22088#22088

Sugeruję, taką formę omawiania sprawy, jako że w ten sposób nie będzie kilkudziesięciu postów na ten sam w kółko temat, a jeden stale poprawiany.
Mój post też się zrobił chaotyczny, ale starałem się jakiś porządek zaprowadzić i wyczuć zasady gospodarki trackami w Colorado.

2. U mnie pady Colorado wystepują znacznie rzadziej od momentu, gdy PouchX połączył przewodami dwie połówki Colorado. Nie pada nawet, gdy pracuje na jednym (czerwonym) słupku poziomu baterii. Tyle że tracisz gwarancję.

Krzysztof
Ostatnio zmieniony 20 maja 2008, 10:30 przez soko, łącznie zmieniany 1 raz.
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c. 86S, 79S.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=67948#p67948
kwieto
Garniak
Posty: 2469
Rejestracja: 19 maja 2007, 19:46
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kwieto »

soko pisze:Sugeruję, taką formę omawiania sprawy, jako że w ten sposób nie będzie kilkudziesięciu postów na ten sam w kółko temat, a jeden stale poprawiany.
Mój post też się zrobił chaotyczny, ale starałem się jakiś porządek zaprowadzić i wyczuć zasady gospodarki trackami w Colorado.
Generalnie "na boku" przygotowuję tekst ściśle o logowaniu tracków, który jest bardziej poskładany i w jednym miejscu. W sumie mogę uzupełnić go o moje ostatnie spostrzeżenia i zapostować (w osobnym wątku, czy tutaj?), wtedy wszystko byłoby w jednym miejscu.

Natomiast miło by było, gdyby ktoś potwierdził moje spostrzeżenia (np. to o tym, że ślad zapisany w ciągu jednego dnia - niezależnie od ilości punktów - nie zostanie zarchiwizowany)
Wypadałoby uzyskać pewną powtarzalność, żeby stwierdzić czy dany wynik jest efektem chwilowego "błędu" czy tak to rzeczywiście działa.
soko pisze: 2. U mnie pady Colorado wystepują znacznie rzadziej od momentu, gdy Pouch_X połączył przewodami dwie połówki Colorado. Nie pada nawet, gdy pracuje na jednym (czerwonym) słupku poziomu baterii. Tyle że tracisz gwarancję.
Tyle że ja "przepłaciłem" w porównaniu do Allegrowych cen odbiorników z USA (choć nie mogę narzekać, uzyskałem naprawdę bardzo dobrą zniżkę) właśnie za to, że w przypadku problemów mam pełen support, do tego na terenie Polski.
Szkoda by było to tracić, zwłaszcza że poprzedni odbiornik spisywał się naprawdę znakomicie.
Będę musiał przetestować jak pracuje z tym samym firmwarem co poprzednik (2.51b) w podobnych warunkach - jeśli będzie się wieszał tak często jak do tej pory, to pewnie będzie znowu musiał pozwiedzać Szczecin :/
Awatar użytkownika
wodzirej
Garniak
Posty: 1545
Rejestracja: 18 mar 2007, 19:22
Lokalizacja: NYC
Has thanked: 1 time

Post autor: wodzirej »

kwieto pisze:Czyli brak komentarzy wynika z tego, że w tym temacie wszyscy są tak samo zieloni jak ja? :"P
Nie dość, że CO póki co robi za outdorową świeżynkę Garmina, to jeszcze jest w czym grzebać. Mam na myśli rozbudowane menu CO jak w żadnym outdorowcu. Więc jak możemy być jego znawcami?
A forum jest m.in. właśnie po to, aby się wzajemnie dzielić odkryciami. Więc nie żałuj Pan atramentu :D
GPSMap 65, Edge Explore 2, Varia RCT715, Enduro 2, Nuvicam
Jeśli geografia jest prozą, mapy są ikonografią. Lennart Meri
Awatar użytkownika
soko
Garniak
Posty: 1738
Rejestracja: 16 mar 2007, 16:59
Lokalizacja: Poznań

Post autor: soko »

Kwieto: Natomiast miło by było, gdyby ktoś potwierdził moje spostrzeżenia (np. to o tym, że ślad zapisany w ciągu jednego dnia - niezależnie od ilości punktów - nie zostanie zarchiwizowany)
Wypadałoby uzyskać pewną powtarzalność, żeby stwierdzić czy dany wynik jest efektem chwilowego "błędu" czy tak to rzeczywiście działa.
Ślad w końcu raczej zostanie zarchiwizowany.
"W końcu" - bo nie wiadomo kiedy.
"raczej" - bo nie zawsze.
Powtarzalności ( czasowej) nie ma.

Równie dobrze może nadpisać tobie ten poprzedni plik (1.gpx) trackiem z wczoraj i dodać do tracka z przed kilku dni ( na szczęście jako osobne TrackLog), jak i np. za kilka dni dostać natchnienia i zapisać tracki z kilku dni i to naraz w dwu osobnych ( i innych co do zawartości) na szczęście kolejnych plikach *.gpx.

By nie być gołosłownym:
Dwa pliki *. gpx zapisane w tym samym momencie, zawierające tracki z kilku dni, o których sądziłem, że zniknęły na zawsze:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

O ile dobrze zrozumiałem uwagi jednego z doradców i beta-testerów Colorado - działa on ( zapisywanie tracków w *.gpx) nie wg kryterium czasowego a wg kryterium miejsca (pozycji) i jakby od tego zależy, kiedy dostanie natchnienia i zapisze archiwalny plik *.gpx.

Pozdrowienia Krzysztof
Ostatnio zmieniony 18 maja 2008, 20:44 przez soko, łącznie zmieniany 1 raz.
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c. 86S, 79S.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=67948#p67948
kwieto
Garniak
Posty: 2469
Rejestracja: 19 maja 2007, 19:46
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kwieto »

[quote="soko]Ślad w końcu raczej zostanie zarchiwizowany.
"W końcu" - bo nie wiadomo kiedy.
"raczej" - bo nie zawsze.
(...)By nie być gołosłownym:
Dwa pliki *. gpx zapisane w tym samym momencie, zawierające tracki z kilku dni, o których sądziłem, że zniknęły na zawsze:[/quote]

Jeśli dobrze zrozumiałem - w pliku "current" pojawiły się nowe dane (a stare zniknęły), w katalogu "archive" nie było nic nowego, a potem nagle, ni stąd ni zowąd zmaterializował się plik z brakującymi danymi?

Wychodziłoby wtedy, że plik przed zarchiwizowaniem ładowany jest do jakiejś pamięci wewnętrznej urządzenia, i nie wiadomo kiedy go ono odda z powrotem?

Uzależnienie "wyplucia" archiwum od pozycji trochę by by tłumaczyło, dlaczego ślad z przedwczoraj się zarchiwizował (różnica między pozycjami wynosi paredziesiąt metrów ale zawsze), natomiast wczorajszy zniknął (dziś odbiornik ruszył się w stosunku do przedwczorajszej pozycji o +/- 3 metry)

Na wiki (link z pierwszego postu w tym wątku) znalazłem info, że archiwizowany track jest limitowany ilością +/- 5 000 punktów LUB wielkością 1 MB. Ale chyba nie jest to prawda, bo track z przedwczoraj ma po zapisie 6400 punktów i wielkość 1,32 MB

Acha, Colorado zapisuje w logach informacje o temperaturze. To się nie pokazuje w MapSource, ale jeśli się podejrzy plik w trybie tekstowym, informacja jest jak najbardziej dostępna.
Awatar użytkownika
soko
Garniak
Posty: 1738
Rejestracja: 16 mar 2007, 16:59
Lokalizacja: Poznań

Post autor: soko »

Kwieto: Jeśli dobrze zrozumiałem - w pliku "current" pojawiły się nowe dane (a stare zniknęły), w katalogu "archive" nie było nic nowego, a potem nagle, ni stąd ni zowąd zmaterializował się plik z brakującymi danymi?
Ty zrozumiałeś dobrze. ale ja nie gwarantuję, że tak na pewno było. Być moze coś przegapiłem.
A jest o to łatwo, ponieważ oglądając np. 29.gpx zapisany dzisiaj rano, mozna sobie mysleć, że aktywność do dzisiaj rana całą zapisał. Nic takiego:

Obrazek

Obrazek

Jak widzisz zapisując dzisiaj rano plik 29.gpx (pierwsza rycina poprzedniego postu) - Colorado nie uznał za stosowne wpisać tam całej aktywności z wczoraj i nie zapisał tracka sprzed północy ( track zakończony przed 24:00, fakt że żaden track, łażenie po klubie, tawerna i z powrotem, a poza tym są tam jakieś skoki w przestrzeni, może dlatego nie zapisał ?). Czy to jeszcze dopisze do 29.gpx, czy też będzie to w 30.gpx - pojęcia nie mam.
O 09:25 dzisiaj byłem już po wycieczce rowerowej kilka km tam i z powrotem, a więc nawet kryterium geograficzne byłoby od biedy spełnione.
Tak więc, sam widzisz...
Krzysztof
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c. 86S, 79S.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=67948#p67948
kwieto
Garniak
Posty: 2469
Rejestracja: 19 maja 2007, 19:46
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kwieto »

soko pisze:Tak więc, sam widzisz...
Heh, coś mi się wydaje, że kod odpowiedzialny za to wygląda jakoś tak:

"save Rnd#..."
(czyli - zapisz losowo...)

:"P
Awatar użytkownika
miecho
Bywalec
Posty: 960
Rejestracja: 08 maja 2008, 07:40
Lokalizacja: już nie Żory...

Post autor: miecho »

GPS Maniak pisze:W nawiązaniu do nieco leciwego postu, taka mała retrospekcja.
Miecho, to nie do końca tak :D....
Odpowiedź GPS Maniaka wywołała u mnie szybsze bicie serca :). GPS Maniaku pokłony i podziękowania za Twoje dokonania (zastanawiałem się czy nie założyć na forum wątku "Pomnik dla GPS Maniaka", ale na razie mam mleko pod Garniakowym nosem, więc póki co siedzę cicho :) ).
Co do Colorado to w pełni zgadzam się opiniami dużo bardziej doświadczonych kolegów, którzy w korzystają z GPS w naprawdę wymagających warunkach. W sytuacji kiedy zaczyna się nabierać zaufania do urządzenia a ono zawodzi, a szczególnie kiedy zawodzi nieprzewidywalnie, to rzeczywiście nie ma co się rozczulać na "ładnym lcd", kółeczkiem itp.. tylko trzeba wytykać takie wady, żeby przyszli użytkownicy byli świadomi tego na co się decydują. Czasy niestety takie nastały, że wypuszcza się nowe produkty, trochę niedopracowane, które testuje się na użytkownikach i pewnie dlatego Colorado cierpi również na choroby wieku dziecięcego. A szkoda, bo zaczyna na tym cierpieć marka. Póki są to wady software'owe, to jeszcze można można liczyć na wersję x.xx firmware'u, ale o nie o to chyba w całym tym interesie chodzi... Zawsze jest szansa, że takie głosy trafią również do producenta, a głos "Forum" odbije się pewnie większym echem niż osobne głosy poszczególnych użytkowników.

Jeśli chodzi o zapis tracków to dzisiaj jak zostawiłem mojego COL300 z zapisem co 1s to po około 3h zastałem go martwego. Po załączeniu pojawiło się okno "Zapisywanie wszystkich waypointów, tras i informacji dziennika podróży w formacie GPX xx% Zakończone". W katalogu Current pojawił się plik Current.gpx zawierający przeszło 2MB danych, 9967 puntów, a w właściwościach śladu Upłynęło czasu: 2:46:45.
Załączyłem Colorado ponownie ok godziny 14:40, poleżał, zdechł po ok 4 godzinach. Po załączeniu tak samo: "Zapisywanie wszystkich...", w katalogu Current tylko plik Current.gpx przeszło 2MB danych, 9932 puntów, we właściwościach śladu Upłynęło czasu: 2:47:27, przy czym tym razem "najstarszy" punkt jest z godziny 15:35. Wygląda na to, że godzina "najstarszych" danych nadpisała się "nowymi" i poszła w ... .
kwieto pisze: No właśnie, a ja dostałem z serwisu wersję z firmwarem 2.50 i ta zawiesiła się kilkukrotnie w trakcie zapisywania śladu (ekran staje w miejscu, nie reaguje na guziki - pomaga wyjęcie baterii).
Chyba zaktualizuję do 2.51b i zobaczę...
Przy wersji 2.51b też się wiesza :(.
LeCH
Edge 1030 , Oregon 650, Forerunner 945
kwieto
Garniak
Posty: 2469
Rejestracja: 19 maja 2007, 19:46
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: kwieto »

miecho pisze:Załączyłem Colorado ponownie ok godziny 14:40, poleżał, zdechł po ok 4 godzinach. Po załączeniu tak samo: "Zapisywanie wszystkich...", w katalogu Current tylko plik Current.gpx przeszło 2MB danych, 9932 puntów, we właściwościach śladu Upłynęło czasu: 2:47:27, przy czym tym razem "najstarszy" punkt jest z godziny 15:35. Wygląda na to, że godzina "najstarszych" danych nadpisała się "nowymi" i poszła w ... .
Niekoniecznie. Zgodnie z tym co pisał wyżej Soko ten stary ślad może się zmaterializować... w dowolnym momencie. Na razie są dwie koncepcje co do sposobu automatycznego archiwizowania śladów:

1. Moje przypuszczenie, że ma znaczenie data śladu (czyli np. wszystkie ślady z dzisiaj będą nadpisane, ale jeśli zatrzymamy logowanie dziś i uruchomimy je ponownie jutro, to archiwum się utworzy)
2. Podana przez Soko informacja od jednego z betatesterów Colorado, że znaczenie ma zmiana pozycji przez GPS (czyli np. jeśli zapisujesz ślad w tym samym miejscu, to stare będą "znikać", ale gdy potem przeniesiesz GPS np. kilometr dalej, to "magicznie" pojawią się archiwa, nawet jeśli wcześniej pozornie pliki zniknęły. Sęk w tym, że nie zawsze, a Garmin oczywiście nie zadbał o to, by wyjaśnić w jaki sposób to naprawdę działa (czytaj: uznał że użytkownik jest za głupi na korzystanie z tego urządzenia)

Na razie wersja "2" wydaje się być bardziej prawdopodobna
miecho pisze: Przy wersji 2.51b też się wiesza :(.
Znalazłem dwie potencjalne przyczyny zawieszeń:

1. Zaraz po powrocie GPS z serwisu wgrałem do niego zarchiwizowane wcześniej profile (trochę zmodyfikowałem ustawienia w istniejących), kilka zdjęć do tych profili oraz plik "polish.gtt" zmodyfikowany przez Frasuna

Ostatnio zrobiłem Master Reset i wywaliłem zmodyfikowane pliki (zastąpiłem je tymi, z którymi Colorado przyjechał po wymianie) Od tego czasu nie zarejestrowałem żadnych padów, choć odbiornik pracował też trochę w trybie "pusta bateria, wyłączone dźwięki i podświetlenie".
Zobaczymy co będzie dalej, ale jestem dobrej myśli.

Nie wiem czy mogły bruździć zmodyfikowane pliki profili (na poprzednim egzemplarzu działały), czy plik polish.gtt od Frasuna, czy coś jeszcze innego. Jest natomiast jeszcze jedna potencjalna przyczyna padów:

2. Wszystkie pady jakie miałem, nastąpiły w trybie dosyć intensywnego logowania - albo tryb jednosekundowy, albo "auto" ustawione na częściej.
Po master resecie odbiornik wrócił do domyślnego trybu ("auto" /częstotliwość "normalna")
Być może problem polega na zbyt intensywnym zapisie śladu i odbiornik, który ma zapisywać go co sekundę, jednocześnie normalnie nawigować i pokazywać cały zapisany dotychczas ślad na mapie, po prostu przestaje się zwyczajnie ze wszystkim wyrabiać.
Podobne przypadłości miewał program do nawigacji "rastrowej", którego używałem do tej pory na palmtopie (chodzi o PathAway). O ile zazwyczaj był on wzorem stabilności, o tyle w sytuacji gdy ślad zaczynał przekraczać wielkość kilku tysięcy punktów, potrafił się ni stąd ni zowąd zawiesić. Zwłaszcza jeśli ślad biegł przez kilka arkuszy map (np. jazda samochodem z mapą w postaci rosyjskich 200-tek), wtedy całość robiła się powolna i niestabilna.
W przypadku Colorado również zauważyłem tego typu problemy przy długich (kilkusetkilomterowych) śladach. Jeżeli chcemy np. zapisanć ślad, to nie ma problemu w przypadku śladów zapisanych na małym obszarze (np. długi ślad, niech ma nawet kilka tysięcy punktów, ale tylko na terenie Warszawy). Po wybraniu opcji zapisu ukaże nam się początek śladu na mapie ze znacznikiem od którego punktu chcemy ślad zapisać, a potem pojawi się koniec z drugim znacznikiem, określającym punkt końcowy (można sobie zapisać tylko wybrany fragment bieżącego śladu).
Natomiast przy długich trasach (np. Warszawa - Jasło) po wybraniu opcji zapisu pojawia się nam.... pusty ekran. jeśli klikniemy enterem "na ślepo" wskazując punkt początkowy, a następnie tak samo klikniemy przy punkcie końcowym, to owszem, ślad zostanie zapisany w całości. Ale odbiornik nie jest w stanie wyświetlić kreski śladu na mapie - nie wiem czy to kwestia błędu, czy po prostu zbyt skromnych mocy obliczeniowych.

I teraz jeszcze jedna rzezcz - Colorado zarządza śladami w nieco inny sposób niż jego "bracia". Jeśli dobrze rozumiem, pozostałe odbiorniki zapisują ślad albo na kartę (nie wyświetlając go na ekranie), albo w pamięci (wtedy mamy limit xxx punktów, zależnie od odbiornika), ale w tym drugim przypadku mamy dodatkowy parametr określający, jak długi fragment śladu ma być wyrysowany na mapie. Colorado tego nie ma i przy śladzie zawierającym np. 8 tys. punktów, będzie pracowicie wyrysowywał wszystkie te punkty na mapie.
I jak napisałem powyżej - przy konieczności jednoczesnego częstego zapisywania kolejnych punktów, ich wyświetlenia na mapie, przesuwania po tejże mapie naszej pozycji, obracania tą mapą (kierunek na górze) i tak dalej.... odbiornik może po prostu "nie wyrabiać".

Na razie odłożyłem testy tracklogowania na rzecz sprawdzenia stabilności, więc jeszcze parę dni pojeżdżę w tym trybie który mam aktualnie - ale póki co wychodzi na to, że po operacjach które wykonałem (reset, wgranie oryginalnych plików profili, wywalenie "polskiego" pliku zmodyfikowanego przez Frasuna i "rozrzedzenie" częstotliwości stawiania punktów w trakcie logowania) poprawiło w znaczący sposób stabilność odbiornika.
ODPOWIEDZ