Sight'n'go czyli... lufa w krzokach :)

O seriach 62, Montana, Oregon, eTrex, czy fēnix, a nawet Rino, Dakota, Colorado, czy starej dobrej 60. Także o oprogramowaniu BaseCamp oraz mapach topograficznych i turystycznych (w tym o GPMapie Topo i Garmin Custom Maps) oraz o wszystkim co związane z użytkowaniem GPSów na szlakach górskich, krajoznawczych i rowerowych, a nawet w przydomowym lesie.
Awatar użytkownika
Alferek
Bywalec
Posty: 495
Rejestracja: 18 mar 2007, 12:33
Lokalizacja: 49°55'N 19°01'E
Kontakt:

Sight'n'go czyli... lufa w krzokach :)

Post autor: Alferek »

Dawno nad tym myślałem i w końcu narysowałem.

Nie wiem ile modeli Garmina ma zdawałoby się ciekawą opcję sight'n'go czyli "celuj i idź". Niestety patent jest niedopracowany i baaaardzo zależy od oceny odległości. A przecież może Garmin w prosty sposób to poprawić w swoim firmwarze.

Obrazek

Po kolei przedstawię zagadnienie:

Patrzmy na rysunku na wersję "1)".
Opcja "celuj i idź" polega na tym, że ustawia się GPS w kierunku wyznaczonego celu i podaje się szacunkową odległość i GPS tworzy jakby waypointa do którego się idzie. Niestety kompas ma swoją dokładność +/-2° ( nas rysunku zaznaczona czerwonym ramieniem odchyłka w lewo i niebieskim w prawo) a przy ustaleniu odległości można pomylić się o znacznie większy %. Tak więc wybraliśmy punkt FA myśląc o punkcie T. Błąd kątowy sprawia że może być to jednak gdzieś pomiędzy Fmin a Fmax.
Rzadko się zdarza, że idziemy do celu po linii prostej, najczęściej w terenie musimy kluczyć (patrz rysunek, droga od A do B). Tak więc w punkcie B, GPS będzie nam pokazywał punkt FA z rozrzutem kąta +/-2° czyli może nas poprowadzić do punktu Fmin jak i Fmax. Niestety jest to daleko od naszego prawdziwego celu T, bo źle oceniliśmy odległość.


Poprawka w firmware polegałaby na tym, żeby odbiornik umożliwiał w punkcie B ponowne wycelowanie w interesujący nas cel ale bez podawania odległości (wersja "2)" na rysunku) tylko odbiornik zapamiętywałby żądany kierunek. Wtedy pamiętając poprzednie celowanie a w szczególności jego kierunek odbiornik mógłby wyznaczyć nowy cel, znacznie bardziej prawdziwy w stosunku do żądanego celu naszej podróży. Byłoby to wyznaczane na zasadzie przecięcia się dwu prostych a nie na zasadzie kierunek i odległość.
Jeżeli by po zbliżeniu do celu jeszcze raz zrobić wyznaczenie kierunku to byłoby jeszcze dokładniej.
хардваре: GPSMap60CSx, GPS12, Navibe GB735+Nokia E50, Akira 3512, Navigon 1300, Lark 35.7, Nokia E71, HTC HD2 z wgranym Androidem, GPS Holux 236+Ramos42. Nie mam tylko GPSa wbudowanego w kufel piwa.
софтваре: jakieś durne mapy :D.

Obrazek
Awatar użytkownika
popej
Garniak
Posty: 6461
Rejestracja: 10 kwie 2007, 23:22
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: popej »

Byłoby znacznie lepiej i byłoby bardziej skomplikowanie. IMHO Garmin raczej stara się uprościć obsługę niż poprawić funkcjonalność, to widać np. w serii nuvi. Czyli raczej nie liczyłbym na jakieś zmiany.
popej
Montana 700, Enduro 3, 3540T, PL Topo, OSM, CNE; PocoX3Pro, OsmAnd+
Awatar użytkownika
Alferek
Bywalec
Posty: 495
Rejestracja: 18 mar 2007, 12:33
Lokalizacja: 49°55'N 19°01'E
Kontakt:

Post autor: Alferek »

Jeśli chodzi o obsługę samego urządzenia to zmieniło by się tylko tyle, że zamiast "idź i celuj" byłoby dodatkowo "koryguj poprzedni cel".
A reszta to już sprawa firmware.

Ponoć jest jakiś jeden kumaty w Garminie, do którego można w tej sprawie napisać, tylko musiałbym swój wywód "zangielszczyć".
хардваре: GPSMap60CSx, GPS12, Navibe GB735+Nokia E50, Akira 3512, Navigon 1300, Lark 35.7, Nokia E71, HTC HD2 z wgranym Androidem, GPS Holux 236+Ramos42. Nie mam tylko GPSa wbudowanego w kufel piwa.
софтваре: jakieś durne mapy :D.

Obrazek
Awatar użytkownika
soko
Garniak
Posty: 1738
Rejestracja: 16 mar 2007, 16:59
Lokalizacja: Poznań

Post autor: soko »

W 60CS taka funkcja jest.

Odczytujemy "kompasem" azymut na interesujacy punkt. Odległość oceniamy na oko.
Znacznik przesuwamy joypadem w na odległość ocenioną przez siebie i na azymut odczytany z kompasu. Obie wartości cały czas na bieżąco wyświetlają się w oknie nad mapą.
Gdy znacznikiem znajdziemy się we właściwym miejscu, naciskamy "Enter", pokazuje się okienko z zapytaniem czy chcemy stworzyć "User waypoint", potwierdzamy naciskając "Enter". wyświetla się ekran waypointowy, gdzie znowu naciskamy "Enter" , bo domyślnie aktywne jest pole "Go to".
Automatycznie tworzy się tryb nawigacji z linią namiaru na mapie, i odpowiednimi danymi na pozostałych ekranach.

A więc znacznikiem na właściwą pozycję i 3 x "Enter" - i tyle. Ach ten "Enter" !
Krzysztof.
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c. 86S, 79S.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=67948#p67948
Awatar użytkownika
Alferek
Bywalec
Posty: 495
Rejestracja: 18 mar 2007, 12:33
Lokalizacja: 49°55'N 19°01'E
Kontakt:

Post autor: Alferek »

Ja mówię o sytuacji gdzie nie ma mapy i idziesz na "komin".
хардваре: GPSMap60CSx, GPS12, Navibe GB735+Nokia E50, Akira 3512, Navigon 1300, Lark 35.7, Nokia E71, HTC HD2 z wgranym Androidem, GPS Holux 236+Ramos42. Nie mam tylko GPSa wbudowanego w kufel piwa.
софтваре: jakieś durne mapy :D.

Obrazek
Awatar użytkownika
soko
Garniak
Posty: 1738
Rejestracja: 16 mar 2007, 16:59
Lokalizacja: Poznań

Post autor: soko »

Alferek:
Ja mówię o sytuacji gdzie nie ma mapy i idziesz na "komin".
Mapa nie ma tu znaczenia.
Mapa dla marszu na azymut jest przecież tylko podkładem. Równie dobrze mozesz iść po czystym ekranie. Mapa mówi w tej sytuacji tylko o ew. przeszkodach po drodze i w tym sensie pomaga.

Bierzesz namiar na "komin", oceniasz odległość np. na 3 km.
Odkładasz te dane tak jak powyzej napisałem, zaleciłbym tutaj odłożenie tego waypointa np. na 4km. Resztę robisz tak jak napisałem.

Wtedy masz stale linię pozycyjną odłożoną na ekranie GPS-a. a "w pamięci" wiesz, że masz 1000metrów nadwyżki. Dając nadkładkę odległości, nie musisz już przejmować się poprawkami, omówionymi przez Ciebie w pierwszym poście.

Drobne uwagi:
1. namiar dobrze brać porządnym kompasem, a nie GPS-em, który nie ma de facto funkcji celowania, ma wiec duzy błąd.
2. Dobry kompas ma błąd 1 stopnia (w rękach doswiadczonych).
3. Jeden stopień oznacza po 1000 metrach błąd 17, 5 metra, na 2 km 35 mtr itd. - z każdej strony.
4. Jeśli mierzysz GPS-em, to ma on błąd samego pomiaru 3- 5 stopni (minimum), chyba że nakleisz mu na ekran jakąś szczerbinkę i muszkę. wtedy będzie to ok. 2 - 3 stopni. Oby! - bądźmy optymistami.
5. Jeśli namiar pobierasz porządnym kompasem ( a tylko to ma sens w tym kontekście), to przy stawianiu waypointa musisz być w trybie "magnetic" lub "user" na GPSie, by uwzględnić błąd deklinacji magnetycznej - a więc dla Polski 2 do 5 stopni. Dodatkowo.
6. Jak tego nie zrobisz, masz błąd 100 - 200 metrów w prawo na kilometrze (w Polsce) oprócz błędu pomiaru. "Komin" zauważysz, ale śladu po ognisku, na którego dym się namierzałeś 30 minut wcześniej, a juz wygasło, i zrobiło się ciemno - chyba nie.
7. Rozmawiamy sobie o Polsce, ale np. czytam, że w Kalifornii deklinacja magnetyczna wynosi 14- 20 stopni East. Tam jej nieuwzględnienie to po prostu pójście sobie zupełnie w bok.

O kompasie rozpisałem sie też w tym watku:
http://www.garniak.pl/viewtopic.php?t=6 ... highlight=
wg mnie powinni tamtą część wydzielić, bo zrobił się wątek kompasowy.

Pozdrawiam Krzysztof
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c. 86S, 79S.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=67948#p67948
Awatar użytkownika
soko
Garniak
Posty: 1738
Rejestracja: 16 mar 2007, 16:59
Lokalizacja: Poznań

Post autor: soko »

Póki Garmin tego nie zrobi po myśli Alferka, a mógłby - bo to bardzo praktyczny problem - można robić to samo (prawie to samo) przy uzyciu kompasu. I odległość wyliczać.
Mając bowiem interesujący nas obiekt na trawersie, można po pobraniu namiaru i przejściu np. 300mtr mieć drugi namiar i wyliczyć z tego odległość.
By nie nudzić rysunkami trójkątów, przedstawiam to na mapkach:
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Widać, że dla obiektu oddalonego o ok. 1,1 - 1,2 km róznice namiarów są już wystarczająco duże po przejściu 200-300metrów. Tyle więc wystarczy się przejść kawałek z dobrym kompasem w lewo czy w prawo, by mieć niezłe wyobrażenie o odległości do "celu". Błąd nie jest mały i trzeba sobie z tego zdawać sprawę. Choć mając kompas o dokładności poniżej 1 stopnia, nie jest już źle.

Oczywiście mając PDA z wgraną mapką, za chwilę mamy namiar i odległość - jak powyżej. Dajemy to na GPSa i "lufa w krzokach".

Nie wszędzie dotarł GPSManiak. Często więc na mapce w PDA jak i w GPSie widać tylko tyle:
Obrazek

Kompas też może być średnio przydatny, bo ciemnawo i mgła.
Wtedy niezastąpione są zdjęcia z Google lub Geoportalu ( tam gdzie Google nadal ma nędzną wizualizację). Mierzymy na PDA namiar i odległość do wschodniego brzegu starego zakola rzeki , dajemy to na GPSa i "lufa". Oczywiście wyłączywszy przedtem PDA i schowawszy go do szczelnego i odpornego pudełka.
Obrazek
Krzysztof
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c. 86S, 79S.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=67948#p67948
Awatar użytkownika
Azzie
Radny
Posty: 908
Rejestracja: 16 mar 2007, 01:20
Lokalizacja: Zurich

Post autor: Azzie »

Ja jeszcze w starej Viście BW lokalizowałem obiekty poprzez kolejne namiary z całkiem niezłym skutkiem. Jesteśmy w punkcie A, celujemy na komin i przeszacowujemy odległość wyznaczając punkt B znajdujący się za kominem. Następnie wędrujemy do punktu C i wyznaczamy kolejny punkt znajdujący się za kominem, nazwijmy go D. Kontruując trasę A -> B -> D -> C powstanie "kokardka", na przecięciu której znajduje się komin.
Obecnie:Garmin 3590LMT z City Navigator Europe - trasa
Garmin 62S z Topo Switzerland v3 - outdoor
Dawniej:Garmin Vista, 60CS, Oregon 300 i inne
Awatar użytkownika
soko
Garniak
Posty: 1738
Rejestracja: 16 mar 2007, 16:59
Lokalizacja: Poznań

Post autor: soko »

Jakoś na razie funkcji opisanej przez Azziego ( w każdym razie w 60CS) nie umiem uaktywnić. Może robię jakiś czeski błąd.

Niemniej kilka uwag o "Sight'n'go"
Jeśli nie podajemy odległości do punktu, wtedy odbiornik stawia sam waypoint "Sight'n'go" w odległości 30 mil (czyli ok. 55,6km) i do niego wyznacza namiar > przekształcany w kierunek ("Course"):
Obrazek

Jeśli stawiamy waypoint, nadal mamy linię idącą w przestrzeni na przynajmniej kilkadziesiąt kilometrów, ale mamy także bardzo dokładną nawigację do tego waypointa.
Ważna jest tu - moim zdaniem - konfiguracja ekranu z kompasem, oraz ekranu z 6 polami.
Osobiście polecam tutaj taki zestaw pól ekranu z kompasem ( tak to wygląda w opcji "Course pointer") i po przełączeniu na "Bearing" ( Namiar na cel) - ostatni screenshot::
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Pola te informują o relacjach pomiędzy "Linią kierunku - Course" ( tutaj stale - rzecz jasna - 51 stopni), namiarem na cel "Bearing" (na Waypoint Nr 52), oraz samym ułożeniem odbiornika ( jak jest aktualnie zorientowany - "Heading"). Dodatkowo 4 pole informuje o aktualnej odległości od linii kierunku - "Off course". W trybie "Course pointer" widać też krótką linię odchylenia na ekraniku ( tutaj zielona lub czerwona - zależnie od ustawienia zoomu - wartość odniesienia jest wyświetlana w górnym prawym rogu koło podziałki.). Na powyższych ekranikach jesteśmy na lewo od linii kierunku "Sight'n'go" (patrząc wzdłuż tej linii zgodnie ze strzałką linii kierunku (Course pointer)).
Jednak analiza tak danych na polach, jak i grubej strzałki w trybie "Bearing" pokazuje, że waypoint zostawilismy juz dawno za sobą i jest on w namiarze 220 - 222 stopni. A widok strzałki Course pointer może sugerować, że nalezy iść przed siebie.Pokazuję to m.in. po to, by uczulić na włąściwą organizacje pól w trybie kompasowym i zrozumienie trybu "Course pointer". Tutaj bowiem , jesli nadal ktoś pójdzie dalej za strzałką "course pointer" - to naprawdę pójdzie "w krzaki".

Sytuacja na ekraniku została osiagnięta w prosty sposób.
Założyłem waypoint w trybie "Sight'n'go" na kierunku 51 stopni w odległości 200 metrów, a zrzuty ekranowe zrobiłem, gdy byłem juz kilka kilometrów za waypointem. :

Tu miejsce zakładania trybu "Sight'n'go":
Obrazek Obrazek

A tutaj miejsce (miejsca **) ,skąd pobrałem zrzuty ekraników - i jego relacja do linii kierunku "Sight'n'go" (linia filoletowa to namiar na waypoint, a linia czerwona to linia kierunku "Sight'n'go" - dorysowana przez mnie w Paincie):
Obrazek Obrazek

Przy okazji track pokazuje, że objechałem rzekę, gdyż z różnych przyczyn nie dało sie skorzystać z promu. :lol:
Oczywiście w ekraniku z 6 polami (tym bez kompasu) warto do tych 4 pól jak wyżej dodać np. pole odległości do waypointu.

**) -jak widać z ekraników, były to 3 miejsca , ale b. blisko siebie, w kontekście kilku kilometrowej odległości od waypointu.

Krzysztof
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c. 86S, 79S.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=67948#p67948
Awatar użytkownika
soko
Garniak
Posty: 1738
Rejestracja: 16 mar 2007, 16:59
Lokalizacja: Poznań

Post autor: soko »

Zaskakujące, jak pilnie inżynierowie Garmina czytują Garniaka!

Jadąc sobie w korku, wyznaczyłem kurs na kawiarenkę, odległą o kilka km. GPS w trybie turystycznym, a więc GPS wyznaczył linię kursu po prostej. Przesunąwszy sie o kilka samochodów do przodu stwierdziłem, że oprócz linii przed chwilą wyrysowanej, ( która stała się w tym momencie linią kursową) , mam drugą linię - odpowiadającą linii namiaru.
Obrazek
Tak więc dorobilismy się dwu linii, jak opisałem i narysowałem na screenshocie w poście z 29/12/2007: kursu oraz namiaru.

Bliżej celu wygląda to już bardziej instruktywnie, podaję też zrzut ekranu z widoku 3D:
Obrazek Obrazek
W 3D widać tylko linię namiaru, ale też jest wyraźnie przedstawiony cel.

Myślę, że ten przykład pokazuje , że sprzęt jest w pełni zdolny do realizacji pomysłu Alferka. Tylko drobne poprawki w firmware.
Krzysztof
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c. 86S, 79S.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=67948#p67948
Awatar użytkownika
Alferek
Bywalec
Posty: 495
Rejestracja: 18 mar 2007, 12:33
Lokalizacja: 49°55'N 19°01'E
Kontakt:

Post autor: Alferek »

Heh, cuda się dzieją :D.
Czekam na nowe firmware do innych modeli...
(może to też przeczytają)
хардваре: GPSMap60CSx, GPS12, Navibe GB735+Nokia E50, Akira 3512, Navigon 1300, Lark 35.7, Nokia E71, HTC HD2 z wgranym Androidem, GPS Holux 236+Ramos42. Nie mam tylko GPSa wbudowanego w kufel piwa.
софтваре: jakieś durne mapy :D.

Obrazek
Awatar użytkownika
soko
Garniak
Posty: 1738
Rejestracja: 16 mar 2007, 16:59
Lokalizacja: Poznań

Post autor: soko »

Na GPSMap60CS ideę Alferka, kulawo, bo kulawo - ale da się zrealizować w praktyce:
1. Jesteśmy gdzieś w polu i widzimy interesujący nas obiekt - odległości nie znamy.
2. W opcji sight'n'go odkładamy namiar na obiekt (tutaj 327 stopni).
3. założyłem też dwa waypointy, jeden w miejscu brania namiaru, a drugi na linii namiaru, by mieć w razie czego linię. (screenshot 4 i 5). W razie przypadkowego wyłączenia nawigacji. Nie jest to konieczne , ale zabezpiecza przed niespodziankami.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

4. Po przejściu w inne miejsce, gdzie znowu widzimy obiekt bierzemy kolejny namiar ( ale już nie w trybie sigt'n'go ), tutaj akurat wyszło 001 stopnia.
5. Przesuwając kursor w trybie PanMap nakładamy go na linię pierwszego namiaru (z trybu sight'n'go - jest bowiem stale widoczna). Można to zrobić bardzo dokładnie zwiększając zoom (scr. 8 ). Namiar na pozycję kursora mamy cały czas na ekranie, gdy zgodzi się ze zmierzoną wartością (przypomnę - tutaj było 001) - zakładamy waypoint (wpt 096).
6. Jest to namierzane miejsce. Nawigacja gotowa.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Pozdrawiam Krzysztof
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c. 86S, 79S.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=67948#p67948
Awatar użytkownika
soko
Garniak
Posty: 1738
Rejestracja: 16 mar 2007, 16:59
Lokalizacja: Poznań

Re: Sight'n'go czyli... lufa w krzokach :)

Post autor: soko »

Na obcojęzycznym forum przeczytałem o możliwości użycia opcji 'trasy'. Skojarzyło mi się to z ideą Alferka i "kokardką" Azzi'ego.

W ramach dzisiejszej przejażdżki rowerem spróbowałem to w praktyce przećwiczyć i porobić screenshoty. Bardzo prosta metoda:
1. zaznaczamy waypoint w miejscu, gdzie jesteśmy
2. celujemy na interesujący nas obiekt w opcji sightn'go
3. stawiamy waypoint dalej (za) niż spodziewana odległość do obiektu
4. przechodzimy w inne miejsce ( +- po trawersie) i tam wykonujemy ponownie takie same czynności jak w punktach 1, 2, 3.
5. z uzyskanych 4 waypointów tworzymy trasę ( route), w kolejności 1 do 4.
6. otrzymujemy przecięcie linii tworzącej trasę, punkt przecięcia jest punktem do którego celowaliśmy
7. nawigujemy do tego punktu

Jestem nad jeziorkiem i widzę, że na drugim brzegu GPSManiak i Kwieto palą fajkę pokoju. Zapada zmrok , muszę szybko ustalić miejsce ogniska, by tam dotrzeć juz w nocy, gdy ognisko zgaśnie. A czeka mnie długa droga dookoła jeziora. Poniżej screenshoty z powyżej opisanych czynności.

Obrazek Obrazek

tworzymy trasę z uzyskanych punktów, powstaje "kokardka Azziego". Na przecięciu linii trasy, miejsce ogniska:
Obrazek Obrazek

nawigujemy:
Obrazek

Polecam, sposób jak widać prosty i łatwy do wykonania w kilka minut.
Krzysztof
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c. 86S, 79S.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=67948#p67948
Awatar użytkownika
Bas
Garniak
Posty: 1465
Rejestracja: 31 sie 2007, 17:11
Lokalizacja: Łódź

Re: Sight'n'go czyli... lufa w krzokach :)

Post autor: Bas »

o kokardce: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=14865#p14865
soko pisze:sposób jak widać prosty i łatwy do wykonania w kilka minut.
Lepiej poswiecic troche wiecej czasu, zeby oddalic sie od pierwszego punktu - o ile ognisko nadal widac oczywiscie 8)
Android: OsmAnd... + UMP-pcPL
Awatar użytkownika
soko
Garniak
Posty: 1738
Rejestracja: 16 mar 2007, 16:59
Lokalizacja: Poznań

Re: Sight'n'go czyli... lufa w krzokach :)

Post autor: soko »

Zauważ jednak Bas, że linie namiarów 1 - 2 i 3 - 4 tworzą kąt rozwarty. Wystarczyłoby przejść tylko połowę odległości pomiędzy WAYP1 a WAYP 3 ( a więc w okolicę strumyczka) i dokładność pomiaru nic by nie ucierpiała.
Jeziorko jest na tych screenshotach białe, bo to 60CS, a mapa supernowoczesna (TOPO PL 100 najnowsza wersja). Niestety z 60CSx nie da się robić screenshotów na PDA.

Już nie poprawiałem ani tych screenshotów ( inna odległość stawiania waypointa i inne kąty namiarów), bo jeszcze chciałem sobie pojechać rowerkiem dalej i obejrzeć lokalizację nowych cache w okolicy Strzeszynka.
Pozdrawiam Krzysztof
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c. 86S, 79S.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=67948#p67948
ODPOWIEDZ