GPS na rower

Radzimy jaki model Garmina wybrać i dlaczego. Gdzie warto kupować. O sprawdzonych sprzedawcach, lokalnych promocjach, cłach na granicy, różnicach pomiędzy odbiornikami amerykańskimi i europejskimi, dokupywaniu polskich instrukcji, oraz o wszystkim co związane z zakupem odbiorników w Polsce czy za granicą.
Awatar użytkownika
Matt
Początkujący
Posty: 20
Rejestracja: 17 mar 2007, 00:43
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Matt »

Jeżeli ta wypowiedź dotyczy eTrexów, 60-tek i 76-tek serii C to jest moim zdaniem mocno przesadzona. Jeżeli starszych czarno białych odbiorników to też trudno mi się z taką ostrą opinią zgodzić.
Ja się zgadzam, że 60CSx to jest najlepszy odbiornik i wogóle super, ale nie ma sensu siać propagandy, że np. 60CS po wejsciu do gęstego lasu od razu traci sygnał a my się gubimy i umieramy w lesie :wink: . Na pewno jest wielu użytkowników zainteresowanych tańszymi lub używanymi odbiornikami i mogą się niepotrzebnie zasugerować takimi wypowiedziami.]
Masz racje - wiekszosc sytuacji nie wykracza po za przyjemna przygode gdzie usmiech z twarzy nie schodzi. Po prostu jak sobie przypomne sytuacje jaka mialem pom Komancza a Huta Polanska w zeszlym roku to sam sie dziwie jak ja przez to przelazlem (doslownie i w przenosni). Normalni ludzie w tym czasie pili drinki w temp pow 30st C a ja lazlem gdzies przez pola wsrod zielska zwanego barszczem. Skora popekala od uczulenia na nogach, w lesie stokowka "sie skonczyla" i gdyby nie gps diabli by wzieli caly wyjazd zakladajacy konkretne etapy w ciagu dnia.
Dwa dni pozniej bylo podobnie, robi sie ciemno trzeba zjechac w dol, mapowiec pokazal najblizsza gruntowa i jakos sie do niej sturlalem.
Przekonalem sie jednak ze warto miec dobre rzeczy zwlaszcza na solowych wyjazdach - np z 60SCx - co dwie glowy to nie jedna :-)
Ale np lamiesz cos zchodzac bo jest juz za ciemno na jazde, nie masz sygnalu i nie masz pozycji, wychladzasz sie itd a czas mija. W Bieszczadach w 2005 jak skrecilem kostke zchodzac z Poloniny (Bog mnie pokaral, z rowerami lezlismy :-) ) w upale dostalem dreszczy i poteznego oslabienia. obiadu zjesc nie moglem. Oczywiscie nie chodzi o to ze mi wtedy GPS nie byl potrzebny (bylo nas 4 w srodku dnia) tylko o to jak organizm zareagowal. W innych warunkach moglo by byc nie ciekawie. Wtedy kazda informacja ktora przyspieszy nadejscie pomocy moze byc naprawde cenna. Ale masz racje to sa wyjatkowe przypadki.

Dobrą opinię można znaleść na niezawodnej stronie: http://gps.astronet.pl/new/gps-czulosc.htm uzupełniając ją o zachowanie na rowerze, to odbiornik zamontowany na kierownicy ma dużo gorsze warunki pracy, bo jest zasłonięty przez rowerzystę, więc te straty sygnału będą częstsze (co nie znaczy, że w lesie nawęt gęstym od razu tracimy satelity!). Naturalnie po wypięciu odbiornika z kierownicy lub zejściu z roweru sygnał odzyskamy.
Gorzej jest gdy w zlych warunkach traci sie zasilanie lub okazuje sie ze urzadzenie nie pracuje od pewnego czasu. Wtedy trudno o start nawet lepszym odbiornikom.
GPSmap 60CSx 1GB CNE 9.0, Edge 205
Awatar użytkownika
Matt
Początkujący
Posty: 20
Rejestracja: 17 mar 2007, 00:43
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Matt »

vit pisze: Matt > tak naprawdę wraca dyskusja dyskusja "do czego służy gps", a dokładniej "w jakim celu kupiłem/kupiłeś/łas odbiornik gps".
Jestem przekonany, że na tym forum, z racji deklarowanej specjalizacji, większość użytkowników traktuje odbiornik jako dodatek do innych form działalności/aktywności (pisał o tym niedawno Lech http://www.garniak.pl/viewtopic.php?t=14&start=15).
Ten watek zawsze bedzie sie przewijal. Chodzi o to by nie wpasc w pulapke typu KupieZoltka a pozniej drapac sie po glowie bo w byle lesie gubi sygnal. Jezeli ktos naprawde lazi po lasach zastanowi sie czytajac wiecej opini na ten temat.
Przyznaję rację, że stosowanie gps w szeroko rozumianym outdoorze, w warunkach ekstremalnych, wymaga dużej dokładności, ale chciałbym się dowiedzieć (o czym również pisał Lech na swojej stronie) skąd weźmiemy tak dokładne mapy (papierowe czy elektroniczne) by wykorzystać oczekiwaną dokładność (do 3-5m) :?:
Nie chodzi o dokladnosc tylko o swiadomosc przebytej trasy, mozliwosc powrotu, znajomosc pozycji a to czy jest to 10m dalej czy 15 w prawo to bez znaczenia. To nie sa bledy.

W mojej koncepcji jeżeli gdzieś idę/jadę - wiem dokąd zmierzam i jak tam dotrzeć, niezależnie od posiadania odbiornika i jego dokładności
Matt pisze:W gestym lesie ktory jakos nie rozrzedza sie strata pozycji moze oznaczac strate paru godzin i wielu km. (...) Dokladajac niekozystne warunki atmosferyczne latwo wpedzic sie w wieksze klopoty niz opoznienia w realizacji planu wyjazdowego.
W kontekście tego co napisałem powyżej to zakładane (planowanie, że gps wskaże drogę) bezgraniczne zaufanie do elektroniki (mogące skutkować stratą paru godzin i wielu km) to dla mnie brak odpowiedzialności.
Widzisz nie o to chodzilo by zawierzac bezmyslnie urzadzeniu. W tej konkretnej sytuacji przez 15km morderczej trasy wypilem 3l wody, musialem ja uzupelnic wiec zjechalem do wsi. Powrot na trase wydawal sie mozliwy, ludzie pytani o droge mowili ze przejscie na szlak jest. Okazalo sie ze nie znalazlem go i wybralem wersje alternatywna na azymut. Wierz mi w tych warunkach cofniecie sie i strata wysokosci zalamalo by morale nie jednego wiec wolalem isc dalej. I w tym GPS mi pomogl. Czy nieodpowiedzialnoscia jest wyruszanie w nieznana trase i konfrontacja z przeciwnosciami ? Wg mnie na tym ta cala zabawa polega :-) Mapa papierowa niewiele by mi dala, mialem ja ale kozystanie z niej bylo skrajnie trudne. A GPS mnie przez gore nie przeniosl, sam wszedlem. Grunt ze wiedzialem gdzie.
Inną sprawą jest korzystanie z urządzenia gdy już jesteśmy w trudnych warunkach, i wtedy przydatny jest porządny odbiornik, ale wówczas i tak istotniejsze jest doświadczenie w takich warunkach.
Reasumujac - ciezszy teren - lepszy sprzet.
GPSmap 60CSx 1GB CNE 9.0, Edge 205
Awatar użytkownika
Maarek
Bywalec
Posty: 160
Rejestracja: 16 mar 2007, 15:36
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Maarek »

Matt: Ale ja Twoją wypowiedź w kontekście dyskusji odebrałem, że dobry odbiornik = 60CSx (SiftIII). Może źle to odebrałem, wprost tego nie piszesz.

W zielsku to każdy odbiornik złapie Fixa. W lesie czarno białe odbiorniki gubiły sygnał co czasem denerwowało, ale zazwyczaj nie było z tym problemu. Nowszym kolorowym (kolorowe eTrexy, 60 bez "x"-a) to się praktycznie nie zdarza. Czytałeś stronę GPS Maniaka? W Bieszczadach ani razu nie zgubił sygnału (60CS), na rowerze to by się zdarzało, ale wystarczyłoby zsiąść z roweru, żeby sygnał odzyskać, albo sam by wrócił za chwilę. Ja z Cx-em jeszcze w Bieszczadach nie byłem, ale czarnobiały też dawał radę (choć czasem się gubił) i np. w nocy był bardzo pomocny.

Ja nie mówię, że nie warto mieć dobrego GPS-a, ja tylko twierdzę, że odbiorniki bez SIRF-a też są dobre i żeby nie demonizować tego gubienia sygnału. Oczywiście 60CSx jest super i nigdy sygnału nie gubi, ale jeżeli już rozmawiamy o bezpieczeństwie to wg. allegro 60CSx jest o 700PLN droższy od visty Cx. Inwestując te 700PLN w inny sprzęt (buty, raki, kurtkę, czołówkę, hamulce tarczowe, amortyzator, kask, czekan, opony, mapę, czekoladę :D ) to będziemy dużo bezpieczniejsi niż mając gps o odrobinę lepszej czyłości. No i odbiorniki bez sifa dłużej działają na bateriach...
Pozdrawiam Marek - fan UMP-pcPL
Był eTrex Legend, Vista C, Vista HCx jest: Dakota 20, Nuvi 250
Awatar użytkownika
Azzie
Radny
Posty: 908
Rejestracja: 16 mar 2007, 01:20
Lokalizacja: Zurich

Post autor: Azzie »

Maarek pisze:Matt: Ale ja Twoją wypowiedź w kontekście dyskusji odebrałem, że dobry odbiornik = 60CSx (SiftIII). Może źle to odebrałem, wprost tego nie piszesz.
Panowie, temat SiRFa III maglujemy tutaj:

http://www.garniak.pl/viewtopic.php?t=57
Obecnie:Garmin 3590LMT z City Navigator Europe - trasa
Garmin 62S z Topo Switzerland v3 - outdoor
Dawniej:Garmin Vista, 60CS, Oregon 300 i inne
Awatar użytkownika
Matt
Początkujący
Posty: 20
Rejestracja: 17 mar 2007, 00:43
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Matt »

Maarek pisze: Ja nie mówię, że nie warto mieć dobrego GPS-a, ja tylko twierdzę, że odbiorniki bez SIRF-a też są dobre i żeby nie demonizować tego gubienia sygnału. Oczywiście 60CSx jest super i nigdy sygnału nie gubi, ale jeżeli już rozmawiamy o bezpieczeństwie to wg. allegro 60CSx jest o 700PLN droższy od visty Cx. Inwestując te 700PLN w inny sprzęt (buty, raki, kurtkę, czołówkę, hamulce tarczowe, amortyzator, kask, czekan, opony, mapę, czekoladę :D ) to będziemy dużo bezpieczniejsi niż mając gps o odrobinę lepszej czyłości. No i odbiorniki bez sifa dłużej działają na bateriach...
Reasumujac mozna by wypunktowac pewne wnioski -GPS na rower- moje propozycje:

1. turystyka szosowa, krotkie wycieczki - GPS niemapowy (rysowanie tracka i wgranie), bez SIRF
2. dluzsze wyjazdy szosowe - GPS mapowy, SIRF nie konieczny/nie potrzebny
3. krotkie wycieczki w zroznicowanym terenie - urzadzenie nie musi byc mapowe (rysowanie tracka i wgranie), SIRF przydal by sie
4. dluzsze trasy w terenie lzejszym, mapowiec, SIRF przydal by sie
5. wyjazdy w trudny teren i/lub po za szlakami - mapowiec, zalecany SIRF
6. bez wzgledu gdzie bez GPS :-)
GPSmap 60CSx 1GB CNE 9.0, Edge 205
Awatar użytkownika
Maarek
Bywalec
Posty: 160
Rejestracja: 16 mar 2007, 15:36
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Maarek »

A ja bym podsumował inaczej. Świadomie pomijam urządzenia treningowe w końcu jesteśmy w dziale na szlaku, co sugeruje, że gps ma być do nawigacji, a nie do ścigania się z wirtualnym partnerem.

Do wszelkich zastosowań rowerowych kolorowy mapowiec, inne urządzenia są przestarzałe i poza okazyjnymi zakupami "za grosze" nie polecam.

Najlepiej mieć przyciski na przednim panelu czyli seria 60, czyli aktualnie produkowana 60Cx a dla górskich kolarzy (altimetr!) 60CSx.

Jak ktoś nie lubi wystających antenek i woli mniejsze urządzenia (jak ja!), bądź chce zaoszczędzić (zainwestować w inne części rowerowe) sporą kwotę a przy tym nie boi się, że na chwilę straci sygnał to odpowiednio Legend Cx lub górsko Vista Cx.

Ktoś może wie jak to jest z Venture Cx? Z nią chyba nie ma tego zatrzasku do roweru? To skąd wogóle taki zatrzask wtedy wziąć, no bo z uchwytem nie ma.
Pozdrawiam Marek - fan UMP-pcPL
Był eTrex Legend, Vista C, Vista HCx jest: Dakota 20, Nuvi 250
Awatar użytkownika
Grinch
Bywalec
Posty: 118
Rejestracja: 17 mar 2007, 22:11
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Grinch »

Matt pisze: Reasumujac mozna by wypunktowac pewne wnioski -GPS na rower- moje propozycje:

1. turystyka szosowa, krotkie wycieczki - GPS niemapowy (rysowanie tracka i wgranie), bez SIRF
2. dluzsze wyjazdy szosowe - GPS mapowy, SIRF nie konieczny/nie potrzebny
3. krotkie wycieczki w zroznicowanym terenie - urzadzenie nie musi byc mapowe (rysowanie tracka i wgranie), SIRF przydal by sie
4. dluzsze trasy w terenie lzejszym, mapowiec, SIRF przydal by sie
5. wyjazdy w trudny teren i/lub po za szlakami - mapowiec, zalecany SIRF
6. bez wzgledu gdzie bez GPS :-)
Nie no chłopaki :!:
Ja Wam przypomnę, że GPS (jaki by nie był) słuzy do używania, a nie do dywagowania.
Ja Wam zycze, abyście na kazdym swoim urlopie i w wolne weekendy, jak najwięcej korzystali z Garmina. Obyście jak najwięcej czasu spędzali na wolnym powietrzu, wypoczywali, oddychali "lasem", dotleniali szare komórki, ...

Ahhhh, Ci teoretycy ... słów mi brakuje.
Na początku sadziłem że GPS musi byc wypas - no i mam 60-tkę cs'kę (bez iksa, bo to jest buraczany ogłupiacz).
A jak już ta 60-tkę kupiłem, to oczywiście super ... ale priorytety w terenie nie uległy zmianie.
Nadal Na nogach - idę aby dojść ...
A na rowerze jadę, aby wypocząć psychicznie.
Awatar użytkownika
Matt
Początkujący
Posty: 20
Rejestracja: 17 mar 2007, 00:43
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Matt »

Do wszelkich zastosowań rowerowych kolorowy mapowiec, inne urządzenia są przestarzałe i poza okazyjnymi zakupami "za grosze" nie polecam.
Tu sie nie zgodze. Kozystajac z dostepnego oprogramowania i map (rowniez demo) mozna zadowolic sie metoda wgrywania wczesniej wytyczonej trasy. Jest to wyjscie kompromisowe ale tanie. Teraz zupelnie inaczej podchodzil bym do zoltka gdyby zaszla taka koniecznosc. Robilem tak wykorzystujac Oziego i jadac trasa z waypointow, teraz mamy GPmape 5 demo i Mapsource - wielu osobom na wyjazdy szosowe to wystarczy. Takie wyjscie pozwala tanio zapoznac sie co to w ogole jest i jak nie wystarczy/zlapie bakcyla bedzie motywacja do zakupu innych urzadzen.
GPSmap 60CSx 1GB CNE 9.0, Edge 205
Awatar użytkownika
Matt
Początkujący
Posty: 20
Rejestracja: 17 mar 2007, 00:43
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Matt »

jewti pisze:Zbliża sie sezon rowerowy, chciałbym w coś wyposażyć swó rower. Czy możecie coś polecić.
padlo pytanie i jest wymiana pogladow
ale dochodzimy do konstruktywnych wnioskow :lol:
Grinch pisze: Nie no chłopaki :!:
Ja Wam przypomnę, że GPS (jaki by nie był) słuzy do używania, a nie do dywagowania.
Ja Wam zycze, abyście na kazdym swoim urlopie i w wolne weekendy, jak najwięcej korzystali z Garmina. Obyście jak najwięcej czasu spędzali na wolnym powietrzu, wypoczywali, oddychali "lasem", dotleniali szare komórki, ...
zawsze i o kazdej pogodzie :)
Ahhhh, Ci teoretycy ... słów mi brakuje.
Na początku sadziłem że GPS musi byc wypas - no i mam 60-tkę cs'kę (bez iksa, bo to jest buraczany ogłupiacz).
:lol:
A jak już ta 60-tkę kupiłem, to oczywiście super ... ale priorytety w terenie nie uległy zmianie.
Nadal Na nogach - idę aby dojść ...
A na rowerze jadę, aby wypocząć psychicznie.
a ja bo tak chce :)
GPSmap 60CSx 1GB CNE 9.0, Edge 205
Awatar użytkownika
Grinch
Bywalec
Posty: 118
Rejestracja: 17 mar 2007, 22:11
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Grinch »

Watt, widzę, ze Ty z Łodzi jesteś :?:
Witam więc kolegę :D

Noo i do tego leczysz kolano, hihihihi
Ja też :!: Jestem tuż przed zastrzykami w kolano - podobno "Suplasyn" pomaga na mały brak "elementów slizgowych" w kolanie.

Uwaga, bo zaraz nas Moderator wywali do HP :D
Ostatnio zmieniony 22 mar 2007, 14:25 przez Grinch, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Matt
Początkujący
Posty: 20
Rejestracja: 17 mar 2007, 00:43
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Matt »

Grinch pisze:Watt, widzę, ze Ty z Łodzi jesteś :?:
Witam więc kolegę :D
a moze zmienie na Watt :-) jak sie zapre to siwy dym :lol:
Czesc witam sciskam prawice :!:
GPSmap 60CSx 1GB CNE 9.0, Edge 205
Awatar użytkownika
Azzie
Radny
Posty: 908
Rejestracja: 16 mar 2007, 01:20
Lokalizacja: Zurich

Post autor: Azzie »

Interesująca część dyskusji o Edge jako specjalistycznym rowerowym urządzeniu treningowym, została przeniesiona tutaj:

http://www.garniak.pl/viewtopic.php?t=189
Obecnie:Garmin 3590LMT z City Navigator Europe - trasa
Garmin 62S z Topo Switzerland v3 - outdoor
Dawniej:Garmin Vista, 60CS, Oregon 300 i inne
obserwator
Początkujący
Posty: 36
Rejestracja: 08 sie 2007, 11:13
Kontakt:

wybór GPS-a na rower

Post autor: obserwator »

Całe ostatnie lato do turystyki rowerowej używałem Garmina nuvi 200. Niby to samochodowa maszynka ale na rowerze sprawdza się świetnie. Nie traci sygnału nawet wśród wysokich drzew. Można go przymocować do kierownicy przy pomocy podstawy standardowego uchwytu (bez kulki). Wystarczą dwa plastikowe zipy i trzyma na mur. Mimo rowerowych wstrząsów nie miałem problemów. Jakoś to wytrzymuje. Korzystałem z GP_Mapy i z Topo_PL_100 (dzieki GPS_Maniak!). Ta kombinacja dobrze się sprawdza. Zawsze wiem w którym kierunku jadę i czy skręcając w wybraną ścieżkę zbliżam się do celu.
Aby oszczędzać energię przełączam nuvi200 na dość ciemny obrazek i suwaczkiem w pozycję wygaszacza (+ wyłączony dźwięk). Uaktywniam ekran tylko w momentach potrzebnych. Jest jednak pewien problem przy korzystaniu wielodniowym. Trzeba się gdzieś podładować... Nuvi200 wytrzymuje do 5 godzin na aku... Może ktoś ma w tej sprawie jakiś patent? Czy można jakoś podłączyć zapasową baterię?
Awatar użytkownika
Lesław
Bywalec
Posty: 117
Rejestracja: 10 paź 2007, 20:34
Lokalizacja: Tricity

Post autor: Lesław »

Nie widziałem nigdy tego sprzętu ale logicznie rzecz biorąc, aku mają ograniczoną żywotność, a zatem na bank aku można wyjąć. Jak można wyjąć, to można odłączyć - uff - no i jest gdzie podłączyć alternatywne aku. ;)
Teraz tylko jeszcze specyfikacja techniczna i można dobrać jakiś pakiecik, który pewnie będzie lepiej służył niż firmowe akumulatory.

Trochę wiem na temat aku (inne hobby) i zdecydowanie polecam firmę SANYO! Nie ma tego w marketach co prawda, ale uwierzcie mi, to są najlepsze aku in the world (nie pracuję w tej branży - to nie reklama :) )
Vista HCX
Nuvi 255W (Firmware N465 by PouchX)
obserwator
Początkujący
Posty: 36
Rejestracja: 08 sie 2007, 11:13
Kontakt:

aku

Post autor: obserwator »

No tak... ale nuvi200 mam jeszcze na gwarancji. Wolę go nie rozbierać. Zastanawiałem się, czy nie można przy pomocy kabelka USB (tak się ładuje z kompa) można ładować z jakiejś zewnętrznej baterii. Dla nie-elektronika to problem... Nawet nie wiem jakie parametry ma wewnętrzny aku. Rowerkiem w okresie wakacyjnym często jeździ się wiele dni.
ODPOWIEDZ