Utopiłem Colorado
Re: Utopiłem Colorado
W podpisie mam "czekam na.., a to oznacza, że już kupiłem. W niedzielę kumpel wraca z Hameryki, więc zacznę się bawić.vit pisze:... myslę, że Jerzy być może będzie ostrożniejszy w wyborach (nie twierdzę, że nie kupi c400 ale może sobie zostawi 60 a c400 da żonie)
W pełni podzielam wszystkie wątpliwości przedstawione powyżej, ale podobnie jak RAV, też lubię eksperymentować. I dlatego kupiłem 400C - jestem po prostu ciekaw tej mapy bazowej ze zdjęciami SAT.
Pozdrawiam, Jerzy
Obecnie:1x Rino530HCX (drugie zostało w szczelinie lodowej na Kaukazie), 62ST, F5XPlus, InReachExplorer+
było: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, VistaHCX, 62S, F1, F2, F3HR,F5X Epix
W samochodzie:3597
Obecnie:1x Rino530HCX (drugie zostało w szczelinie lodowej na Kaukazie), 62ST, F5XPlus, InReachExplorer+
było: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, VistaHCX, 62S, F1, F2, F3HR,F5X Epix
W samochodzie:3597
jerzy:
Wg moich prób, widok 3D jest praktycznie możliwy tylko w miejscu, w którym się jest "w realu". Można przesuwać się o kilka kilkanaście kilometrów, ale trwa to dość długo. A do USA dość daleko....
Brakuje mi widoku 3D z naszych gór, ciekaw jestem jak to wygląda w różnych perspektywach. Na razie nikt nie pokazał screenshotów. Szkoda.
Krzysztof
W pełni podzielam wszystkie wątpliwości przedstawione powyżej, ale podobnie jak RAV, też lubię eksperymentować. I dlatego kupiłem 400C - jestem po prostu ciekaw tej mapy bazowej ze zdjęciami SAT.
Wg moich prób, widok 3D jest praktycznie możliwy tylko w miejscu, w którym się jest "w realu". Można przesuwać się o kilka kilkanaście kilometrów, ale trwa to dość długo. A do USA dość daleko....
Brakuje mi widoku 3D z naszych gór, ciekaw jestem jak to wygląda w różnych perspektywach. Na razie nikt nie pokazał screenshotów. Szkoda.
Krzysztof
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c. 86S, 79S.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=67948#p67948
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=67948#p67948
- GPS Maniak
- Radny
- Posty: 13457
- Rejestracja: 16 mar 2007, 02:55
- Lokalizacja: Poznań / Lesko
- Kontakt:
Ręczę słowem, że po wymuszeniu pozycji na Słowacji widziałem widoki 3D - mapa Slovatkia Topo v2. Jak dla mnie lipa.soko pisze:Wg moich prób, widok 3D jest praktycznie możliwy tylko w miejscu, w którym się jest "w realu".
Nie wiem czy to kwestia firmwaru, ale za to nie mogłem zobaczyć widoków 3D w Polsce, a widzę że u Ciebie to działa. Ja miałem komunikat, że brak mapy obsługującej tę funkcję.
Pozdrawiam Lechu
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
Plecak: Garmin Fenix 5X + Xiaomi Mi Max 2 a czasami: Oregon 600T, Rino530HCX Był: Summit, Vista, 60CS, 60CSX, 62ST, eTrex30, eTrex10, Fenix3, Epix
Samochód: 3490T Był: 200, 205T, 1200T
GPSManiak:
Gdy 3D dałem na roller (w ramach któregoś z profili) - widok 3D ożył (w Poznaniu na UMPpcPL i na TOPO 100).
Są jakieś różnice w wykonaniu funkcji "spod rollera" i "spod klawisza".
Jeśli już jesteśmy przy rollerze, to koniecznie trzeba na nim zostawić 4 lub 5 ikonek. W profilu własnym "Bez rollera" (taka idea - roller bez ikonek i tylko do zoomowania) część klawiszy funkcyjnych się schowała. W ogóle zniknęła. Podejrzewam, że menu klawiszowe też ma jakąś maksymalną liczbę dostępnych klawiszy.
Krzysztof
Gdy 3D bylo na klawiszach - był taki komunikat.Nie wiem czy to kwestia firmwaru, ale za to nie mogłem zobaczyć widoków 3D w Polsce, a widzę że u Ciebie to działa. Ja miałem komunikat, że brak mapy obsługującej tę funkcję.
Gdy 3D dałem na roller (w ramach któregoś z profili) - widok 3D ożył (w Poznaniu na UMPpcPL i na TOPO 100).
Są jakieś różnice w wykonaniu funkcji "spod rollera" i "spod klawisza".
Jeśli już jesteśmy przy rollerze, to koniecznie trzeba na nim zostawić 4 lub 5 ikonek. W profilu własnym "Bez rollera" (taka idea - roller bez ikonek i tylko do zoomowania) część klawiszy funkcyjnych się schowała. W ogóle zniknęła. Podejrzewam, że menu klawiszowe też ma jakąś maksymalną liczbę dostępnych klawiszy.
Krzysztof
60CSx, Colorado 400t, Suunto X10, Colorado 300 i Colorado 400c. 86S, 79S.
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=67948#p67948
Moja "Instrukcja Obsługi Colorado": Link: http://www.garniak.pl/viewtopic.php?p=67948#p67948
Opowieści o topielcu ciąg dalszy...
W piątek zostawiłem kompletnie nieżywe Colorado w firmie, a w weekend złapało mnie przeziębienie i dopiero dzisiaj przypełzłem. GPS nadal nie działa, chociaż ma przebłyski. Po włożeniu baterii czasem włącza się sam, a czasem po naciśnięciu włącznika, przy czym widać tylko czarny ekran z logo Garmina i nie idzie dalej. Większy sukces uzyskałem po podłączeniu do USB z wyjętymi bateriami. Doszedłem do ekranu mapy. Nie reagował na żadne przyciski, tylko obroty kółka powodują dość chaotyczne zmiany skali mapy (potem dokonywały się już one samoczynnie). Widać kursor na ostatnio wyznaczonej pozycji i ślad. Komputer go nie wykrywa. Ogólnie ani toto żyje, ani nie żyje - takie zombie. Na środku ekranu pozostała mokra plamka ok. 10x2 mm - jak go ostatnio widziałem, był po brzegach pokryty rosą (od wewnątrz).
Poleży następny weekend i zobaczymy, czy coś się jeszcze zmieni. Tak czy owak odeślemy go do Excela. Utopienie wykazało niezgodność towaru z umową - miał być wodoszczelny, a nie jest. W ogóle strach tym handlować.
W piątek zostawiłem kompletnie nieżywe Colorado w firmie, a w weekend złapało mnie przeziębienie i dopiero dzisiaj przypełzłem. GPS nadal nie działa, chociaż ma przebłyski. Po włożeniu baterii czasem włącza się sam, a czasem po naciśnięciu włącznika, przy czym widać tylko czarny ekran z logo Garmina i nie idzie dalej. Większy sukces uzyskałem po podłączeniu do USB z wyjętymi bateriami. Doszedłem do ekranu mapy. Nie reagował na żadne przyciski, tylko obroty kółka powodują dość chaotyczne zmiany skali mapy (potem dokonywały się już one samoczynnie). Widać kursor na ostatnio wyznaczonej pozycji i ślad. Komputer go nie wykrywa. Ogólnie ani toto żyje, ani nie żyje - takie zombie. Na środku ekranu pozostała mokra plamka ok. 10x2 mm - jak go ostatnio widziałem, był po brzegach pokryty rosą (od wewnątrz).
Poleży następny weekend i zobaczymy, czy coś się jeszcze zmieni. Tak czy owak odeślemy go do Excela. Utopienie wykazało niezgodność towaru z umową - miał być wodoszczelny, a nie jest. W ogóle strach tym handlować.
Ostatnio zmieniony 06 mar 2008, 21:33 przez RAV, łącznie zmieniany 1 raz.
I tak miałeś szczęście. Na groundspeak pewien sprzedawca Garmina opisuje, jak to zademonstrował test wodoszczelności Colorado potencjalnemu klientowi:
http://forums.groundspeak.com/GC/index. ... pic=184669
http://forums.groundspeak.com/GC/index. ... pic=184669
Koniec pastwienia się nad utopcem. Dzisiaj okazało się, że jednak wrócił do życia. Prawie wszystko działa normalnie. "Prawie", bo działa dość wybiórczo. Np. rano nie chciał dać się odpalić z baterii, ale potem już działał, za to teraz komputer go nie widzi. Poza tym widać ślady wilgoci gdzieś w głębszych warstwach ekranu - przy włączonym podświetleniu pod mapą widać teksturę (podobną do tej, jaką tworzy na ciele mokry podkoszulek). Muszę przyznać, że nawet ładnie to wygląda...
Możnaby go jeszcze poobserwować, ale teraz już dam szansę ekspertom z Excela. Niech się też nacieszą wymoczkiem.
http://blogn.pl/przygoda-z-colorado.html
http://blogn.pl/przygoda-z-colorado.html
Jedno pytanie - czy byłeś/jesteś w stanie zweryfikować, którędy dostała się woda do środka GPS?
Pytam, bo kombinuję sobie jak można zabezpieczyć slot na kartę pamięci (i wychodzi mi, że nawet da się to zrobić dosyć prosto), natomiast nie wiem czy to wystarczy, by mieć w miarę pewność iż Colorado spełnia tę nieszczęsną normę IPX7.
Co prawda pływać z GPS'em nie zamierzam, ale np. na kajak może warto się zabezpieczyć.
Pytam, bo kombinuję sobie jak można zabezpieczyć slot na kartę pamięci (i wychodzi mi, że nawet da się to zrobić dosyć prosto), natomiast nie wiem czy to wystarczy, by mieć w miarę pewność iż Colorado spełnia tę nieszczęsną normę IPX7.
Co prawda pływać z GPS'em nie zamierzam, ale np. na kajak może warto się zabezpieczyć.
Coś w tym rodzaju, choć konstrukcyjnie się to da załatwić prościej - wystarczy zsunąć uszczelkę slotu karty, nałożyć ładnie wycięty kawałek folii (np. takiej do pakowania jedzenia, żeby nie była zbyt gruba) i ponownie nałożyć uszczelkę - tak aby docisnęła folię do obudowy.saper pisze:Posmarować lepikiem i owinąć folią.
Jak już ktoś ma totalnego "świra", to może wcześniej zalepić dziurę z włożoną do niej kartą za pomocą silikonu "technicznego" (takiego do uszczelniania krawędzi wanien czy innych tego typu rzeczy).
Silikon "techniczny" nie trzyma się podłoża tak mocno jak klej i dość łatwo da się odkleić w razie potrzeby (a w każdym razie powinien - to kwestia zrobienia testów przez chętnych :"P ), jest elastyczny więc nie będzie kłopotu że np. zapcha nam slot karty tak, że nie da się jej wyciągnąć... same plusy :"P
Tyle że w przypadku jeśli nieszczelność powstaje również gdzie indziej, to całe te operacje opisane wyżej i tak nie maja sensu. Nie będę przecież obklejał "lepikiem" każdego spojenia w obudowie...

